Cyberataki nową bronią wobec światowych przywódców. Lekcja z Nowego Jorku

Rozbita przez Secret Service sieć kart SIM w Nowym Jorku to nie tylko kolejna odsłona cyberprzestępczości. To sygnał, że bezpieczeństwo globalnych instytucji, takich jak ONZ, coraz częściej zależy nie od tradycyjnych barier ochronnych, ale od walki w niewidzialnej przestrzeni, także cyfrowej. Dlatego taką wagę mają debaty i spotkania np. w kontekście Sztucznej Inteligencji. W jednej z nich głos zabierze prezydent Karol Nawrocki.
.Podczas gdy 150 przywódców świata spotykało się na 79. sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ, ktoś próbował zakłócić podstawowe narzędzie pracy tego zgromadzenia i dyplomacji w ogóle, a więc komunikację. Wykorzystano ponad 100 tysięcy kart SIM i setki serwerów, by stworzyć system zdolny do paraliżu sieci komórkowych, izolowania polityków i przesyłania anonimowych, zaszyfrowanych komunikatów.
To wydarzenie pokazuje, że era cyberwojny nie nadchodzi, ona już trwa. Nowe pola walki to nie tylko wirtualne ataki na banki czy infrastrukturę krytyczną. To także próby destabilizacji najważniejszych forów międzynarodowych, gdzie podejmowane są decyzje o globalnym znaczeniu.
W tym kontekście słowa dyrektora Secret Service, Seana Currana o tym, że „potencjał zakłócenia telekomunikacji w naszym kraju nie może być ignorowany”, brzmią jak ostrzeżenie dla całego świata. Jeśli globalni przywódcy mogą zostać odcięci od informacji w czasie 80. Zgromadzenia Ogólnego ONZ, to łatwo wyobrazić sobie, co może wydarzyć się podczas kryzysu wojennego czy negocjacji pokojowych.
To nie jest już wyłącznie problem techniczny. To pytanie o suwerenność państw, o zdolność do podejmowania decyzji bez ryzyka, że zostaną one zakłócone przez niewidzialnych przeciwników.
Dlatego przypadek z Nowego Jorku to lekcja nie tylko dla USA, ale dla wszystkich państw członkowskich ONZ: bezpieczeństwo cyfrowe musi być traktowane na równi z bezpieczeństwem militarnym. Bo wojny XXI wieku rozgrywają się nie tylko na polach bitew, ale i w sieciach, które codziennie łączą miliardy ludzi na całym świecie.
Z Nowego Jorku,
Michał Kłosowski




