Kim był Antoni UNIECHOWSKI?

Finezyjna kreska, pełne uroku detale, humor, melancholijny klimat stanowią o urodzie rysunków Antoniego Uniechowskiego, grafika, malarza, scenografa, barwnej postaci krakowskiej i warszawskiej bohemy. Prace artysty można oglądać na wystawie w DESA Unicum. Aukcja rysunków – 2 grudnia.
Kim był Antoni UNIECHOWSKI?
.Za pomocą tuszu, akwareli i gwaszu artysta utrwalał na papierze i kartonie widoki starej Warszawy i życie jej mieszkańców. Powstawały pełne fantazji, subtelne, tworzone lekką kreską scenki, takie jak np. „Cukiernia Ziemiańska”, „W dorożce”, „Na wyścigach”, „Bal maskowy” lub ilustracja do „Lalki” Prusa. Te m.in. prace są obecnie eksponowane na wystawie i będą licytowane na aukcji.
Jego rysunki pełne są elegancji i finezji, życia i dynamiki. Dzięki wrażliwości, znajomości stylu i atmosfery Uniechowski potrafił oddać zarówno romantyczny klimat XIX-wiecznych salonów, jak i barwność codziennego życia. – Jego prace – zdaniem historyków sztuki – nie tylko uzupełniają treść książek, ale również opowiadają własną historię, co czyni je ponadczasowymi dziełami sztuki ilustracyjnej. Elegancki pan w kapeluszu założonym lekko na bakier, z muchą w grochy przemierzał z teką i ołówkami ulice Krakowa, a potem Warszawy, tworząc swoistą kronikę minionego czasu.
Antoni Uniechowski zwany Toniem (1903-1976), wilnianin, był synem kolekcjonera sztuki i antykwariusza. Początkowo uczył się w domu w rodzinnym majątku Rusinowicze. Potem był uczniem gimnazjum rosyjskiego w Mińsku. W 1918 r. rodzina Uniechowskich przeniosła się do Warszawy. Chodził do słynnego Gimnazjum św. Stanisława Kostki, do którego uczęszczał też Witold Gombrowicz (potem przedstawił tę szkołę w „Ferdydurke”). Uniechowski był też uczniem wieczorowych kursów rysunku w Szkole im. Wojciecha Gersona.
Przedstawienie „Podróż po Warszawie”
.Studia plastyczne ukończył w 1929 r. w warszawskiej Szkole Sztuk Pięknych w pracowni malarstwa Karola Tichego oraz w pracowni projektowania brył Wojciecha Jastrzębowskiego. Po studiach zajmował się plakatem, scenografią filmową i teatralną. Wojnę i okupację artysta wraz z córką Krystyną przeżył w Warszawie. Na życie zarabiał dekorowaniem wnętrz, m.in. ozdabiał duże piece kaflowe rozmaitymi scenkami z warszawskich kawiarni, salonów, ogrodów. „Poza tym malował abażury bardzo ładne, bardzo zwariowane, z jakimiś niebywałym rybami, postaciami fruwającymi. I w ten sposób z wielkim trudem wiązał koniec z końcem” – wspominała ojca córka Krystyna (M. Małkowska, „Weranda”).
Po II wojnie światowej Tonio zamieszkał w Krakowie; redaktor nowego czasopisma „Przekrój” Marian Eile zaangażował go jako rysownika. – I to właściwie zaczęło jego karierę – mówiła w audycji Polskiego Radia żona Antoniego Uniechowskiego. Współpraca Tonia z tygodnikiem trwała ponad 10 lat i to mimo przeprowadzki rysownika do Warszawy w 1950 roku.
Na początku 1957 r. Antoni Uniechowski zadebiutował jako scenograf w Teatrze Powszechnym w Warszawie przedstawieniem „Podróż po Warszawie”. Tworzył także scenografie do spektakli Teatru Telewizji. Był autorem plakatów teatralnych, filmowych i reklamowych, pocztówek, karnetów, kalendarzy, folderów, druków reklamowych, programów teatralnych i okładek płyt.
Wybitny ilustrator książek
.Przede wszystkim został jednak zapamiętany jako wybitny ilustrator książek, takich jak np. „Pan Tadeusz” Adama Mickiewicza, „Trzej muszkieterowie” Aleksandra Dumasa, „Lutnia” Aleksandra Puszkina, „Przygody Tomka Sawyera” Marka Twaina, „Lalka” i „Emancypantki” Bolesława Prusa. Zilustrował ponad dwieście tytułów.
Szczególnie cenionym i stale poszukiwanym w antykwariatach wydawnictwem jest teka autorstwa Antoniego Uniechowskiego pt. „Stara Warszawa”. Teka zawiera 12 plansz z rysunkami artysty. Uniechowski przedstawił na nich m.in. scenki pt. „Hotel Bristol”, „Ślizgawka w Ogrodzie Saskim”, „Przechadzka w Ogrodzie Saskim”, „Gruba Kaśka”, „W Łazienkach”, „Dworzec Wiedeński”, „Kolejkę Wilanowską”, „Statkiem na Bielany”, „Ulica Rycerska”, „Plac Zamkowy”, „Gazeciarze”, „Targ na Mariensztacie”.
Uniechowski znał i czuł klimat swojego miasta – Warszawy – niemal całe życie spędził w pobliżu Starego Miasta, podczas okupacji mieszkał przy Krakowskim Przedmieściu, a po wojnie przy Wąskim Dunaju. Artysta, którego powszechnie nazywano kronikarzem Warszawy, sam zwykł mawiać „Zrobiłem karierę na nostalgii”. Wystawa „Dowcip i elegancja. Rysunki Antoniego Uniechowskiego” w DESA Unicum trwa do aukcji – 2 grudnia.
Malarstwo i jego ogrom środków ekspresji
.Na temat malarstwa i jego różnych tradycji, technicznych specyfikacji, na łamach “Wszystko Co Najważniejsze” pisze prof. Łukasz HUCULAK w tekście “Malarstwo. Wszędzie malarstwo“.
“Nie jest to rozrywka łatwa. Malarstwo współczesne wielu kojarzy się ze zjawiskami o stuletniej tradycji: z kubizmem, abstrakcją, surrealizmem itd. Tymczasem artyści, nie unikając najróżniejszych eksperymentów, poszukują nowych kierunków i inspiracji, tak w odleglejszej przeszłości, jak i najbardziej utopijnej przyszłości. I choć naiwnością byłoby liczyć na masowe zapotrzebowanie na tę formę kultury, są przypadki, które dowodzą, że nie należy wcale godzić się z elitarnością ograniczoną do wybranych grup społecznych”.
“Gatunkowe podziały, sunące wzdłuż technicznej specyfikacji: malarstwo, rzeźba, rysunek, tak ważne jeszcze w XIX wieku, zaczęły tracić na znaczeniu już w wieku XX, a we współczesnej praktyce artystycznej i wystawienniczej uległy niemal całkowitemu zatarciu. Słusznie, bo nie o technikalia, czyli użyte środki, tu chodzi, ale o cel – estetyczne ekstazy i intelektualne olśnienia”.
.”Technika nie stawia już dziś poważniejszych wyzwań. Owszem, maluje się nadal, lecz coraz śmielej żonglując mediami. Coraz więcej twórców konstruuje swoje pokazy, odnosząc się do tytułowych zagadnień zarówno na płaszczyźnie, jak i w trójwymiarze, nierzadko także przy użyciu elektroniki i instalacji multimedialnych. Wszystko, co dziś mamy w ramach sztuk wizualnych zaszeregowane wedle użytego warsztatu, w samych początkach sztuki, kiedy była ona rytuałem lub wywodzącym się z rytuału spektaklem, stanowiło służący scenicznej ekspresji rekwizyt: maski prehistorycznych szamanów, świątynna architektura, iluzjonistyczna skenografia antycznej Grecji” – pisze prof. Łukasz HUCULAK.
LINK DO TEKSTU: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/prof-lukasz-huculak-malarstwo-wszedzie-malarstwo
PAP/Anna Bernat/MJ





