Kim był Czesław Bojarski? Genialny fałszerz z Polski zafascynował Francuzów

Czesław Bojarski

Na ekrany francuskich kin wchodzi obraz „L’Affaire Bojarski” („Sprawa Bojarskiego”). Jest to trzynasty film Jean-Paul Salomé, po historii Arsène’a Lupina oraz „Kobiet z cienia”, w którym kreśli portret polskiego inżyniera, Czesława Bojarskiego. W latach 1950–1963 w piwnicy swojego domu Czesław Bojarski wytwarzał fałszywe banknoty, aż w końcu został aresztowany.

Kim był Czesław Bojarski?

Historia jego życia to scenariusz gotowy dla stworzenia filmu. I oto film powstał. Genialny fałszerz, który przez czternaście lat przyprawiał Bank Francji o dreszcze, zanim został schwytany i osadzony w więzieniu.

Zachowały się archiwa przesłuchań, materiały Banku Francji, a także akta dwóch procesów, które mu wytoczono (w 1965 i 1980 roku). Nazywany był „Cézannem fałszywych pieniędzy”, bowiem produkował banknoty „piękniejsze od oryginałów”. Nie udało się go schwytać przez piętnaście lat!

Czesław Bojarski urodził się w Polsce w 1912 roku, gdzie zdobył wykształcenie inżynierskie. Zmobilizowany podczas wojny, uciekł z obozu na Węgrzech, po czym w styczniu 1940 roku dotarł do Marsylii. Pierwsze fałszerskie doświadczenia zdobywał w czasie okupacji w tajnym warsztacie produkującym fałszywe dokumenty.

Po wojnie Czesław Bojarski żeni się, osiada w regionie paryskim i z trudem utrzymuje się ze swoich wynalazków oraz patentów. To z myślą o utrzymaniu gospodarstwa domowego, a wkrótce także rodziny, zaczyna próbować podrobić banknot o nominale tysiąca franków, po roku prób i błędów odnosi sukces. „Moja pierwsza emisja zaczęła się w grudniu 1950 roku. Pierwszym fałszywym banknotem zapłaciłem za świątecznego kurczaka” – opowiadał po aresztowaniu w 1964 roku.

Czesław Bojarski – przykładny ojciec rodziny

Potem sfałszował kolejne banknoty: pięciotysięczny, dzięki któremu zabrał rodzinę na wakacje do Royan w 1957 roku. I kolejny, 100 Nowych Franków, który udało mu się skopiować wręcz idealnie w 1962 r. (tak, to wręcz idealne kopie „których tworzenie, absolutnie godne podziwu, musiało z pewnością wymagać współpracy około dziesięciu specjalistów” – czytamy w protokole posiedzenia rady generalnej Banku Francji z 1958 roku).

Czesław Bojarski jest przy tym przykładnym ojcem rodziny, nie wydaje dużych sum naraz. I wciąż działa sam. W schowku pod schodami w swoim domu, później w piwnicy.

Reżyser Jean-Paul Salomé zdradził mediom, że film w dość wierny sposób opowiada jego nieprawdopodobne losy, rzeczywistość bywała momentami jeszcze bardziej zdumiewająca niż fikcja. „Wszystkie szczegóły są prawdziwe – oczywiście coś dopowiedzieliśmy i pewne sprawy uprościliśmy” – wyjaśnia reżyser.

Strata 1,4 miliona franków, z czego odzyskano 1,3 mln

Czesław Bojarski wpadł, bowiem wciągnął do sprawy szwagra przyjaciela, który popełnił błąd w dystrybucji zbyt wielu fałszywych banknotów w jednym miejscu. Został zatrzymany w 1964 roku, skazany na dwadzieścia lat więzienia.

Strata Banku Francji została oszacowana finalnie na 1,4 miliona franków.

Po trzynastu latach w więzieniu Czesław Bojarski wraca do normalnego życia w Évry, gdzie pewnego dnia, podczas jego nieobecności, jego mieszkanie zostaje zalane. Wezwana policja odkrywa za kuchenką dziesięć sztabek i 797 złotych monet. Ponieważ nie udało się przed sądem udowodnić prawa własności, złoto zostaje sprzedane na rzecz Banku Francji za kwotę 1,3 miliona franków.

To podobno jedyne w historii fałszerstwo, gdy fałszerz niemal w całości naprawił wyrządzone szkody.

Bank mógł nawet odnieść dodatkową korzyść z pracy inżyniera z Polski. Dumny ze swojego dzieła Czesław Bojarski przesłał bowiem bankowi propozycję, w której zdradził „sposób uczynienia banknotów niemożliwymi do podrobienia”, polegający na dodaniu metalicznego proszku do masy papierowej. Jednak bank nigdy nie odpowiedział na tę ofertę.

Czesław Bojarski jest dziś kimś bardzo istotnym we francuskiej kryminologii. Jego droga życiowa zajmuje honorowe miejsce na wystawie poświęconej falsyfikatom i fałszerzom, prezentowanej w paryskich Archiwach Narodowych do marca 2026 r.

Czesław Bojarski zmarł w 2003 roku w wieku 90 lat.

Le Figaro rekomenduje film „L’Affaire Bojarski”: fałszywe banknoty i prawdziwy kryminał

„Podobnie jak w przypadku innego fałszerza z tamtej epoki – węgierskiego artysty Elmyra de Hory’ego, który przy współudziale nieuczciwego marszanda Fernanda Legrosa sprzedawał na całym świecie fałszywe dzieła Picassa, Dufy’ego, Matisse’a czy Renoira – mamy tu do czynienia z prawdziwą historią Czesława Jana Bojarskiego (w tej roli Reda Kateb), polskiego emigranta, z wykształcenia inżyniera, który w czasie niemieckiej okupacji znalazł schronienie we Francji” – pisze „Le Figaro”.

Dziennik zwraca uwagę na fakt, że Jean-Paul Salomé z wyraźną przyjemnością sięga po burzliwe losy tego genialnego wynalazcy, który w powojennej Francji nigdy nie zdołał zarejestrować patentów na swoje pomysły. „O ile podczas II wojny światowej potrafił dowieść swej wirtuozerii jako fałszerz, wytwarzając fałszywe papiery, o tyle w latach 50. i 60. jego błyskotliwe wynalazki – długopis, kapsułka do kawy czy elektryczna szczoteczka do zębów – nie znalazły nabywców”.

Finalna ocena „Le Figaro” wysoka: 3/4

Arkadiusz Jordan

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 14 stycznia 2026