Kim jest Anutin Charnvirakul nowy premier Tajlandii

Po wyborze przez parlament konserwatysta Anutin Charnvirakul został w dniu 7 września zaprzysiężony na premiera Tajlandii. Wśród obietnic nowego szefa rządu jest rozwiązanie parlamentu oraz referendum w sprawie nowej konstytucji.
Kim jest Anutin Charnvirakul nowy premier Tajlandii
.Ceremonię zaprzysiężenia poprzedziło formalne mianowanie Anutina Charnvirakula przez króla Mahę Vajiralongkorna. Podczas ceremonii w partyjnej siedzibie w Bangkoku ubrany na biało nowy premier pokłonił się przed obrazem króla w złotej ramie. – To nieskończone błogosławieństwo i honor dla mnie i dla mojej rodziny – powiedział.
58-letni Anutin Charnvirakul, który w przeszłości był objęty zakazem działalności politycznej, powrócił do polityki jako lider centroprawicowej partii Bhumjaithai. Znany jest z promowania legalizacji marihuany w Tajlandii w 2022 roku. W czasie pandemii Covid-19 sprawował funkcję ministra zdrowia.
Poprzednia premier Paetongtarn Shinawatra – córka byłego premiera i potentata telekomunikacyjnego Thaksina Shinawatry, którego rodzina od dwóch dekad dominuje na krajowej scenie politycznej – została zdymisjonowana przez Trybunał Konstytucyjny za naruszenie etyki w związku z kontrowersyjną rozmową telefoniczną z przewodniczącym senatu Kambodży Hun Senem.
Azja w kulturowym patchworku
.„Wpływ kulturowy Chin na dalekowschodnią Azję jest (…) bardzo znaczący. Jednak już na wstępie należy wyjaśnić, że choć Chiny chciałyby być dla Azji Wschodniej tym, czym starożytny Rzym był dla Europy, to być może trafniej jest porównać je do starożytnej Grecji. Bo o ile wpływy kulturowe są oczywiste i poniżej zostaną opisane pełniej, to kultura niekoniecznie pokrywa się z wpływami politycznymi czy militarnymi. Historia Chin w tym kontekście jest często przykładem upadku imperium, a nie jego ekspansji” – pisze w tekście „Chiny i Azja w kulturowym patchworku” prof. Michał LUBINA, politolog, adiunkt w Instytucie Bliskiego i Dalekiego Wschodu Uniwersytetu Jagiellońskiego.
Jak podkreśla, „do XX wieku wykształceni ludzie w Chinach, Japonii, Korei czy Wietnamie mieli pewien wspólny kod. Były to chińskie znaki. Tak więc niemal wszyscy z klas wyższych, niezależnie od pochodzenia, mogli porozumiewać się wspólnym zapisem. Chińskie znaki były więc przez długi czas tym, czym w oświeceniowej Europie była łacina czy francuski, choć w dalekowschodniej wersji tylko na piśmie. Oprócz języka ważny jest też wpływ konfucjanizmu jako starożytnego chińskiego systemu wierzeń. Czy jest to tylko filozofia, czy również religia, to kwestia osobnej debaty, ale z pewnością konfucjanizm wśród wielu filozofii i systemów wierzeń Chin stał się wiodący (chociaż wpływy pozostałych zawsze były silne). Położył podwaliny pod znaczną część chińskiej kultury, choć oczywiście nie tylko (zapomina się o innych systemach synkretycznie zlanych w jedną unikatową chińskość). Tak jak często mówimy o europejskich wartościach wywiedzionych ze starożytnego Rzymu, Grecji i tradycji judeochrześcijańskiej, stanowiących fundament systemu kulturowego Europy, tak w przypadku Azji Wschodniej możemy mówić o istotnym wpływie konfucjanizmu”.
.Jak pisze prof. Michał LUBINA, „dziś jednak będzie to nieco mylące. Komunistyczna Partia Chin rządząca Chińską Republiką Ludową oczywiście zdaje sobie sprawę, że Konfucjusz może być przydatny w podtrzymywaniu percepcji tysiącletniej cywilizacji chińskiej, ale system myślowy, który przejawia się w chińskiej polityce i ideach nie będzie tym samym, o którym czytamy w napisanych około 500 r. p.n.e. Analektach, jego najsłynniejszym zbiorze myśli i powiedzeń. Jeśli już na którymś konfucjanizmie Pekin w jakimś stopniu się wzoruje, to raczej na autokratycznym neokonfucjanizmie skupiającym się na posłuszeństwie wobec cesarza, hierarchii i lojalności. Mamy tu więc do czynienia z tradycją polityczną, która jako «unikatowo chińska» może wspierać chiński typ rządów autorytarnych. Dla kulturoznawców jest to oczywiste poważne nadużycie, gdyż Chiny nigdy nie były wyłącznie konfucjańskie, lecz raczej stanowiły amalgamat różnych koncepcji, konfucjanizmu w różnych jego wymiarach, a także na przykład buddyzmu, taoizmu czy legizmu. Jednak wartości wywodzące się z tych wielkich systemów filozoficznych są dziś raczej bardzo wąskim rozumieniem ich dziedzictwa, wykorzystywanym funkcjonalnie, by przekonać społeczeństwo, ale i cały świat, że system, którym chińskie władze tworzą, jest przedłużeniem podobnego systemu politycznego, który Chiny miały od zawsze”.
LINK DO TEKSTU: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/prof-michal-lubina-chiny-i-azja-w-kulturowym-patchworku/
PAP/MJ





