Kim jest Kevin WARSH, nowy szef amerykańskiego FED?

Kevin Warsh obejmuje kierownictwo Rezerwy Federalnej po nominacji przed Donalda Trumpa. Kim jest osoba, która obejmie jedną z najważniejszych ról w amerykańskim systemie gospodarczym?
Kandydat Donalda Trumpa nie ma przed sobą łatwego zadania
.Jak podają media, Szef FED należy do najważniejszych osób w amerykańskim systemie gospodarczym. To od decyzji Rezerwy Federalnej zależy koszt pieniądza, tempo kredytu, siła dolara i w dużym stopniu ogólny klimat na światowych rynkach finansowych. W czasie, gdy inflacja znów staje się problemem, a wojna na Bliskim Wschodzie podbija niepewność, znaczenie tej funkcji rośnie jeszcze bardziej. Reuters zwraca uwagę, że właśnie dlatego rynki tak uważnie śledzą nie tylko samą nominację, ale też sposób, w jaki Kevin Warsh zacznie sprawować urząd.
Donald Trump nie ukrywa zresztą swoich oczekiwań. W styczniu Reuters pisał wprost, że szukał osoby, który byłby gotów szybciej ciąć stopy procentowe. Teraz, gdy Kevin Warsh obejmuje urząd, w tle pozostaje to samo pytanie: czy nowy przewodniczący będzie prowadził politykę pieniężną zgodnie z oceną gospodarki, czy pod presją polityczną Białego Domu.
Sam Warsh stara się ten obraz tonować. Podczas przesłuchania zapewniał, że Donald Trump nigdy nie prosił go o zobowiązanie się do konkretnych decyzji w sprawie stóp procentowych i że nie zgodziłby się na to nawet wtedy, gdyby taka prośba padła.
Kim więc właściwie jest nowy szef FED-u? To człowiek z doświadczeniem zarówno w samym banku centralnym, jak i na Wall Street. Urodził się w stanie Nowy Jork, studiował na Stanfordzie, skończył prawo na Harvardzie, pracował w Morgan Stanley, a później był doradcą gospodarczym w administracji George’a W. Busha. Do Rady Gubernatorów FED trafił w 2006 roku jako najmłodszy członek w historii tej instytucji. Tam szybko zyskał opinię jastrzębia polityki pieniężnej i krytyka bardzo luźnego podejścia Bena Bernanke’go po kryzysie finansowym. Po odejściu z FED-u w 2011 roku wrócił do świata finansów i środowiska akademickiego. Te elementy jego życiorysu są szeroko opisywane przez media ekonomiczne i agencje zajmujące się nową nominacją.
Niektóre media zwracają uwagę, że chce on ograniczać nadmierną rolę banku centralnego na rynkach, bardziej krytycznie patrzy na wielkie programy skupu aktywów i skłania się ku mniejszej obecności Fedu w gaszeniu każdego kryzysu płynnościowego. W praktyce może to oznaczać ostrzejsze podejście do interwencji, większą ostrożność wobec nadmiaru płynności i większy nacisk na długoterminową wiarygodność banku centralnego.
Podczas wystąpienia w Senacie, przed zatwierdzeniem jego nominacji, ocenił, że wysokie ceny nadal stanowią problem dla Amerykanów. Przedstawił też pomysł nowych ram kontrolowania inflacji, nie podając jednak szczegółów. Unikał również deklaracji na temat krótkoterminowej ścieżki stóp procentowych, czyli prognoz dotyczących kształtowania tych stóp w najbliższym okresie.
Kevin Warsh starał się ponadto uspokajać obawy o to, że będzie „marionetką” Trumpa, ale mimo to uzyskał w Senacie najniższe w historii poparcie podczas głosowania nad zatwierdzeniem jego kandydatury – 54 na 100 głosów.
Obecne warunki gospodarcze wcale nie sprzyjają jednak prostym cięciom stóp. Wojna z Iranem i wyższe ceny energii podbijają presję inflacyjną, a część członków FED już sugeruje, że z obniżkami trzeba uważać. To oznacza, że nawet jeśli Donald Trump chciałby szybkich sukcesów, Kevin Warsh nie będzie miał prostego zadania.
Portale The Hill i Yahoo Finance zauważyły, że nowego szefa Fed czeka sporo wyzwań, a pierwszym z nich będzie presja polityczna wywierana przez Donalda Trumpa, który w kwietniowym wywiadzie dla CNBC powiedział, że USA „powinny mieć najniższe stopy procentowe na świecie”. Jednocześnie ważnym zadaniem Kevina Warsha będzie podtrzymanie reputacji banku centralnego Ameryki jako niezależnej instytucji i jego wiarygodności w oczach inwestorów.
Kolejne problemy, którym będzie musiał stawić czoło, to perspektywa uporczywej inflacji, ponieważ nie widać na razie końca wojny z Iranem; ryzyko pęknięcia na giełdach bańki spekulacyjnej związanej z sektorem zaawansowanych technologii i sztucznej inteligencji; trudności gospodarcze związane z kurczeniem się siły roboczej, co jest pochodną anytimigracyjnej polityki Trumpa, oraz wysokie cła.
„Należy wątpić w to, czy nowy szef FED będzie w stanie dostarczyć prezydentowi Trumpowi cięcia stóp, których się domaga, jeżeli dane, jakie nadejdą z gospodarki, nie będą korzystne” – napisali w nocie do inwestorów eksperci Standard Chartered Bank.
Dziennik „Washington Post” zwrócił uwagę, że Kevin Warsh będzie musiał poradzić sobie z faktem, że Fed staje „przed widmem powtórki z 1979 roku”. Kryzysy energetyczne z lat 70. podbiły inflację w USA na początku lat 80. do 15 proc., a Paul Volcker, ówczesny szef FED, podniósł stopy procentowe do 20 proc., by opanować szalejące ceny. Gospodarka musiała następnie pokonać „szok stagflacji”.
Prywatnie Kevin Warsh jest zięciem bliskiego Trumpowi miliardera Ronalda Laudera, spadkobiercy koncernu Estee Lauder i przewodniczącego Światowej Rady Żydów.
Wojciech T. Madeja/PAP




