Kim jest Tomasz Chłoń wskazany przez MSZ do komisji ds. wpływów rosyjskich?

Tomasz Chłoń

Dyplomata Tomasz Chłoń został wskazany przez szefa MSZ Radosława Sikorskiego do komisji ds. wpływów rosyjskich – przekazał w poniedziałek 27 maja rzecznik MSZ Paweł Wroński. W połowie maja Chłoń został pełnomocnikiem ministra spraw zagranicznych ds. przeciwdziałania dezinformacji międzynarodowej.

Tomasz Chłoń – dyplomata, ambasador, przedstawiciel Polski przy NATO

.Tomasz Chłoń od ponad trzydziestu lat związany jest ze służbą dyplomatyczną. Pełnił funkcje ambasadora Polski w Estonii i na Słowacji. Kierował Departamentem Systemu Narodów Zjednoczonych MSZ oraz pracował w Stałym Przedstawicielstwie RP przy NATO. Był dyrektorem Biura Informacyjnego NATO w Moskwie kierując nim z Kwatery Głównej NATO w Brukseli. Jest pracownikiem naukowym PORT – Polskiego Ośrodka Rozwoju Technologii.

W połowie maja Chłoń został pełnomocnikiem ministra spraw zagranicznych ds. przeciwdziałania dezinformacji międzynarodowej; odpowiada za realizację strategii i koordynację działań w zakresie identyfikacji, monitorowania i zwalczania obcej dezinformacji. Jego zadaniem jako pełnomocnika jest współpraca z międzynarodowymi partnerami oraz organizacjami zajmującymi się problematyką dezinformacji oraz koordynacja współdziałania z krajowymi urzędami i instytucjami, a także organizacjami pozarządowymi w celu wymiany informacji, doświadczeń i najlepszych praktyk.

Komisja ds. badania wpływów rosyjskich

.Komisja ds. badania wpływów rosyjskich i białoruskich na bezpieczeństwo wewnętrzne i interesy RP w latach 2004–2024, zgodnie z wydanym w miniony wtorek zarządzeniem premiera, jest organem pomocniczym szefa rządu. W jej skład wejdą: przewodniczący – osoba wyznaczona przez szefa MS – oraz członkowie: po jednej lub po dwie osoby wyznaczone przez: premiera, szefa MSWiA oraz ministra-koordynatora służb specjalnych, po jednej osobie wyznaczonej przez: szefa MON, szefa MKiDN, szefa MF, szefa MSZ, szefa MAP, szefa MC, a także sekretarz – pracownik Ministerstwa Sprawiedliwości, wyznaczony przez przewodniczącego.

Na czele komisji ds. badania wpływów rosyjskich stanie szef SKW gen. Jarosław Stróżyk. Zgodnie z zarządzeniem, przewodniczący przedstawia premierowi roczne sprawozdanie z prac komisji – w terminie do 31 marca roku następującego po roku, którego dotyczy sprawozdanie, a także częściowe sprawozdania z prac komisji – nie rzadziej niż raz na dwa miesiące, chyba że przewodniczący postanowi inaczej. Pierwsze częściowe sprawozdanie ma być przedstawione w terminie 2 miesięcy od dnia pierwszego posiedzenia komisji.

Zarządzenie zakłada, że w przypadku stwierdzenia podejrzenia naruszenia prawa komisja zawiadamia odpowiedni organ.

Klucz do skuteczności NATO

.„Sojusz obronny to trzy rzeczy: zobowiązania, zdolności i wola ich użycia” – pisał przed szczytem NATO w Warszawie w 2016 r. Tomasz Chłoń. W obecnej sytuacji międzynarodowej warto ten tekst opublikowany we „Wszystko co Najważniejsze” przypomnieć.

„Co jest niezbędne, by jakikolwiek sojusz był skuteczny? Zobowiązania, zdolności i wola ich użycia.Traktat Waszyngtoński, który powołał NATO, i jego kluczowy Art. 5, zobowiązania określił, ale wcale nie mocniej niż sojusznicze układy Polski sprzed II wojny światowej. Jednocześnie skumulowane zdolności obronne państw członkowskich NATO nie mają sobie równych. Ich budżety obronne ponad dziesięciokrotnie przekraczają budżet obronny Rosji. Jeżeli jednak odliczymy największy udział w nich, USA, to europejskie nakłady są już tylko trzykrotnie większe od rosyjskich. A gdy porównamy potencjały Rosji i państw Europy Środkowej i Wschodniej, to dysproporcje zmieniają się diametralnie. A Rosja od lat ćwiczy i planuje odcięcie tych państw od sojuszniczej pomocy. Wielu członków NATO z regionu nie wypełnia, niekiedy nawet w połowie, zobowiązania o 2% PKB wydatków na obronność. W Warszawie powinni nakreślić jasny harmonogram osiągnięcia tego celu. Jedynie Polska i Estonia wydają tyle, do czego się zobowiązały.”

„Zdolności, to oprócz armii i jej uzbrojenia, spójne plany obronne i operacyjne, systemy dowodzenia i umiejętność adekwatnego reagowania, wysuniętego stacjonowania czy przerzucania wojsk. Wiodący na świecie w badaniach nad bezpieczeństwem amerykański instytut RAND oszacował, że by skuteczne odstraszać potencjalnego przeciwnika, w Europie Środkowej i Wschodniej, przede wszystkim Polsce, Estonii, Litwie i Łotwie oprócz sił narodowych powinno być obecnych 7 brygad innych państw członkowskich.”

„Semantyka, którą słyszymy w dyskursie o obecności wojsk alianckich w Polsce nie ma znaczenia: stałe, ciągłe, trwałe, rotacyjne, ćwiczebne. Odstraszać ma obecność bez kwantyfikatorów.

„Trudno zaprzeczyć, że między interesami a wartościami może być napięcie, a nawet sprzeczność, cena życia swoich żołnierzy inna niż obcych. Prawdziwy sojusz to jednak taki, gdy to życie jest równie bezcenne. W myśl tych wartości posyłaliśmy swoich żołnierzy na Bałkany, do Afryki, Iraku czy Afganistanu. W sumie na przestrzeni minionego ćwierćwiecza 60 tys. Polaków. Woli ku temu nie zabrakło.”

PAP/Wiktoria Nicałek/Wszystko co Najważniejsze/JT

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 27 maja 2024