Komisja Europejska wydała zgodę na nacjonalizację największego klienta i partnera Gazpromu - niemieckiego koncernu Uniper

Komisja Europejska wydała zgodę na nacjonalizację największego klienta i partnera Gazpromu - niemieckiego koncernu Uniper

Komisja Europejska wydała w piątek zgodę na nacjonalizację największego klienta i partnera Gazpromu przez państwo – podała agencja informacyjna dpa. KE nie dostrzegła zagrożenia dla wolnej konkurencji w tym działaniu. Niemiecki gigant gazowy zostanie tym samym znacjonalizowany.

.We wrześniu z powodu wstrzymania dostaw gazu z Rosji, rząd Niemiec stał się większościowym udziałowcem Unipera. Największy niemiecki importer gazu ziemnego został de facto znacjonalizowany, gdyż rząd objął około 99 proc. udziałów w Uniperze.

Uniper zapewniał ok. 40 proc. niemieckich dostaw gazu. We wrześniu firma informowała o stratach przekraczających 100 mln euro dziennie.

Według dostępnych szacunków nacjonalizacja koncernu będzie w sumie kosztowała Niemców około 30 mld euro.

Ubi maior, minor cessat

.Na temat kryzysu energetycznego wywołanego przez rosyjską agresję na Ukrainę, a także problemie dotychczasowego braku dywersyfikacji dostaw gazu do krajów UE i konieczności przyszłej transformacji energetycznej na łamach “Wszystko Co Najważniejsze” pisze Alessio TERZI w tekście “Uwolnienie Europy od Rosji. Kryzys energetyczny może być także szansą“.

“Wojna Rosji z Ukrainą stanowi impuls do wprowadzenia radykalnych zmian w miksie energetycznym wielu krajów, sprawiając, że zielona polityka przestaje być prerogatywą młodych, kosmopolitycznych elit miejskich. Rozpacz klimatyczna jest zrozumiała, ale prawdopodobnie źle ulokowana. Kryzys naftowy w latach 70. jest dobrym przykładem wydarzenia na skalę światową, które popchnęło kraje do wprowadzenia rozwiązań niskoemisyjnych, takich jak przyjęcie przez Francję energii jądrowej czy bezprecedensowy nacisk na wprowadzenie komunikacji rowerowej w Holandii”.

“Starożytni Rzymianie uważali, że w obliczu palącego problemu wszystkie inne powinny zejść na drugi plan: „ubi maior, minor cessat”. W dzisiejszych czasach przerażające sceny wojny na Ukrainie przykuły uwagę Zachodu i doprowadziły do niespotykanej dotąd fali sankcji gospodarczych wobec Rosji. Wysiłki mające na celu zerwanie więzi z agresywnym producentem ropy i gazu objęły nawet uzasadnienie ponownego otwarcia starych, zanieczyszczających środowisko elektrowni węglowych, co stoi w sprzeczności z porozumieniem osiągniętym na szczycie COP26 w Glasgow zaledwie kilka miesięcy temu. Zostało to odnotowane przez rynki i cena emisji dwutlenku węgla w Europie spadła o około 40% w ciągu nieco ponad tygodnia, z rekordowego poziomu około 100 euro za tonę”.

“Na pierwszy rzut oka mogłoby się więc wydawać, że kryzys energetyczny nieuchronnie prowadzi do opóźnienia w osiągnięciu neutralności klimatycznej, co po raz kolejny spowoduje odsunięcie kwestii globalnego ocieplenia na boczny tor. Rozpacz klimatyczna jest zrozumiała, a jednak może być niewłaściwie ulokowana, a nawet krótkowzroczna”.

.”Po pierwsze ekonomiści od dawna uważają, że kluczowym narzędziem w walce ze zmianami klimatu jest opodatkowanie emisji dwutlenku węgla. Fakt, że ceny ropy i gazu poszybowały w górę od czasu rozpoczęcia wojny i powszechnie oczekuje się, że pozostaną na wysokim poziomie, odbije się na gospodarce tak samo jak opodatkowanie węgla” – pisze Alessio TERZI.

PAP/Artur Ciechanowicz/WszystkoCoNajważniejsze/MJ

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 16 grudnia 2022