Koniec z karą więzienia za obrazę uczuć religijnych w Polsce? Zmiana przepisów jeszcze w 2025 r.

Koniec z karą więzienia za obrazę uczuć

Do końca 2025 r. rząd ma przyjąć projekt noweli Kodeksu karnego wykreślający możliwość wymierzenia kary pozbawienia wolności za obrazę uczuć religijnych – wynika z opublikowanego 18 listopada wpisu do wykazu prac Rady Ministrów. Zgodnie z planami MS za taki czyn nadal groziłaby grzywna lub ograniczenie wolności.

Koniec z karą więzienia za obrazę uczuć religijnych?

.Jak przypomniano w zapowiedzi projektu zawartej w wykazie prac rządu, przestępstwo obrazy uczuć religijnych jest uregulowane w art. 196 Kodeksu karnego i obecnie jest zagrożone karą grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat dwóch. Takie kary grożą sprawcy, który „obraża uczucia religijne innych osób, znieważając publicznie przedmiot czci religijnej lub miejsce przeznaczone do publicznego wykonywania obrzędów religijnych”.

Według przytoczonych przez MS statystyk w latach 2020-2024 w związku z zastosowaniem tego przepisu Kodeksu karnego pozbawiono wolności 17 osób, zaś tymczasowo aresztowano pięć osób. Zdaniem MS „potencjalna kara pozbawienia wolności do lat dwóch może być wykorzystywana instrumentalnie przez społeczeństwo i organy procesowe ze względu na ocenny charakter znamion tego przestępstwa i zwłaszcza ze względu na możliwość stosowania tymczasowego aresztowania wobec osób podejrzanych o popełnienie tego przestępstwa”.

Jak zaznaczyło MS, jeszcze we wrześniu 2022 r. do ww. zapisu Kodeksu karnego odnosił się Europejski Trybunał Praw Człowieka w wyroku wydanym w sprawie Rabczewska przeciwko Polsce. Wyrok ETPC zapadł na kanwie głośnej przed kilku laty sprawy karnej piosenkarki Dody. W 2012 r. Dorota Rabczewska została prawomocnie skazana na 5 tys. zł grzywny za obrazę uczuć religijnych dwóch osób poprzez określenie autorów Biblii jako „naprutych winem i palących jakieś zioła”.

„Zbyt dolegliwa” kara w stosunku do przewinienia

.Skargi piosenkarki trafiły do Trybunału Konstytucyjnego i ETPC. W 2015 r. w związku ze skargą konstytucyjną wynikłą z tamtej sprawy TK orzekł, że karanie grzywną za przestępstwo obrazy uczuć religijnych jest zgodne z konstytucją. Jednocześnie jednak przyznał, że możliwość karania za taki czyn dwoma latami więzienia może być postrzegana jako „zbyt dolegliwa”.

– W demokratycznym państwie prawnym, należącym do kultury europejskiej, której wyznacznikiem są m.in. takie wartości, jak tolerancja i pluralizm światopoglądowy, ochrona uczuć religijnych innych osób przed ich obrazą znieważającym, publicznym i umyślnym zachowaniem wobec przedmiotu czci religijnej nie musi prowadzić do zagrożenia karą pozbawienia wolności, w szczególności w wymiarze do lat dwóch – mówił wtedy sędzia TK Andrzej Wróbel. Z kolei ETPC w 2022 r. uznał, że Polska naruszyła art. 10 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności poprzez naruszenie prawa do swobodnego wyrażania opinii.

„Wysokie grzywny będą musiały być orzekane w sposób wyważony”

.„Zatem skoro Trybunał orzekł, że nawet wysoka kara grzywny może być nieproporcjonalna do czynu zabronionego uregulowanego w art. 196 Kodeksu karnego, to tym bardziej za nieproporcjonalne może być uznana kara pozbawienia wolności do lat dwóch” – wskazało w założeniach projektu MS. Dlatego – jak obecnie ocenia resort sprawiedliwości – utrzymywanie kary pozbawienia wolności w odniesieniu do tego przestępstwa „nie jest niezbędne dla zachowania stanu zgodnego z Konstytucją RP i zobowiązaniami międzynarodowymi Polski”.

Autorzy planowanej zmiany przekonują, że „eliminacja kary pozbawienia wolności jako kary najsurowszej sprawi, że wysokie grzywny będą musiały być orzekane w sposób wyważony, będący konsekwencją odpowiedniego zrównoważenia celów kary z podstawowymi zasadami wolności wypowiedzi. Ograniczy to m.in. potencjał do instrumentalnego wykorzystywania tego przepisu do orzekania kary nieproporcjonalnej do popełnionego czynu”.

Jak wynika z wykazu prac rządu, w resorcie sprawiedliwości odpowiedzialnym za przygotowanie projektu jest wiceminister Arkadiusz Myrcha. Planowany termin przyjęcia tego projektu przez Radę Ministrów wskazano na czwarty kwartał tego roku.

Jesteśmy nowym rodzajem istoty – człowiekiem postreligijnym

.Co zrobić, gdy nie ma czego zachować? Odpowiedź zależy od tego, co w ogóle próbowaliśmy chronić. W Wielkiej Brytanii, która przez stulecia przewodziła nowoczesnej rewolucji, wszystko, co było stałe, zamieniało się w dym co najmniej od czasów Oświecenia. W konsekwencji kraj stracił niemal wszystko, co Edmund Burke, który już dwa wieki temu został przyparty do muru, uznałby za warte zachowania. Podobny proces toczy się we współczesnym świecie – nazwałem to wielkim niepokojem.

W tym niespokojnym świecie coraz głośniej mówi się, że Zachód niszczeje, upada, umiera, a nawet popełnia samobójstwo. Podejmowane są liczne działania mające wzmocnić tę chyboczącą się konstrukcję. Nowoczesność, którą Zachód stworzył i wyeksportował, okazała się dzbanem, któremu w końcu urwało się ucho i z którego wylewa się na nas śmierdzący szlam.

Jeśli jednak chcecie spierać się o to, jak zachować „Zachód” lub jak go obronić, najpierw musicie wiedzieć, czym on właściwie jest. W tym celu należy przypomnieć sobie jego początki.

Opowieść zaczyna się w ogrodzie, na samym początku wszystkich rzeczy. Jest on pełen wszelkich form życia: można tu znaleźć każdą żywą istotę, każdego ptaka i zwierzę, każde drzewo i roślinę. Żyją tu także ludzie. Oraz Stwórca – źródło wszystkiego – który jest tak blisko, że można ujrzeć Go „przechadzającego się po ogrodzie”. Jest to wizja, którą zawsze kochałem. Wszystko tu pozostaje w komunii ze wszystkim innym.

W centrum tego ogrodu rosną dwa drzewa, z których jedno może przekazać ukrytą wiedzę. Pewnego dnia ludzie, ostatnie stworzenie powołane do życia przez Stwórcę, będą gotowi, by zjeść owoc z tego drzewa. Kiedy to zrobią, posiądą sekretną wiedzę i wykorzystają ją mądrze, z korzyścią dla siebie i wszystkich innych stworzeń żyjących w ogrodzie. Na razie jednak nie są jeszcze gotowi. Są wciąż młodzi i – w przeciwieństwie do reszty stworzenia – tylko częściowo ukształtowani. Gdyby już teraz zjedli owoc z drzewa poznania, konsekwencje byłyby straszne.

.„Nie jedzcie tego owocu” – mówi Stwórca. „Możecie jeść wszystko inne, ale nie to”. Znamy dalszą część tej historii, ponieważ przytrafia się nam ona wciąż i wciąż na nowo, w każdej godzinie dnia. „Dlaczego nie mielibyście jeść tego owocu?” – pyta kusząco wąż, głos skryty w głębi naszych umysłów. „Dlaczego nie mielibyście posiąść mocy, której jesteście godni? Dlaczego Stwórca miałby zatrzymać to wszystko dla siebie? Czemu mielibyście go słuchać? Ponad wszystko pragnie nad wami górować. Skosztujcie tego owocu. Macie do tego prawo. Jesteście tego warci!”.

LINK DO TEKSTU: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/paul-kingsnorth-czlowiek-postreligijny/

PAP/Marcin Jabłoński/MJ

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 18 listopada 2025