Korzyści, jakie przynosi generatywna sztuczna inteligencja, sprowadzają się głównie do wygody, a nie do wzrostu konkurencyjności [Abel QUENTIN]

Abel Quentin jest francuskim pisarzem, autorem m.in. książki „Sanctuaires. Résister à l’invasion de l’IA générative”. W wywiadzie dla dziennika „Le Figaro” ocenia, że negatywne skutki wprowadzenia generatywnej sztucznej inteligencji są zbyt słabo brane pod uwagę w debacie politycznej.
„Nie wierzę w generatywną sztuczną inteligencję, którą dałoby się oczyścić z jej destrukcyjnych skutków, dlatego stawiam pytanie o dostęp do tych technologii, a nie tylko o sposób ich używania” – stwierdza Abel Quentin w „Le Figaro”.
Jak ocenia Abel Quentin, temat sztucznej inteligencji jest zbyt mało obecny w debacie politycznej. „W momencie, gdy cały czas powtarza się nam, że zjawisko jest nieuchronne, pojawia się silna pokusa rezygnacji z krytycznego myślenia i zdania się na uspokajające słowa ekspertów. To poczucie bezsilności sprzyja wypieraniu: trudno bowiem zachować jasny ogląd zjawiska, o którym sądzimy, że nie da się go zmienić. Narracja o tym, że zjawisko jest nieuchronne, nie jest neutralna. Służy ona interesom sektora technologicznego. Rozbraja mobilizację. Tłumi w zarodku obywatelski sprzeciw. I to pomimo wyraźnej nieufności towarzyszącej masowemu wprowadzaniu tej technologii. Upowszechnienie nie oznacza akceptacji: według niedawno opublikowanego barometru cyfrowego jedynie 44 proc. Francuzów ocenia, że generatywna sztuczna inteligencja będzie miała pozytywny wpływ na życie codzienne w ciągu najbliższych dwudziestu lat” – tłumaczy.
Jak podkreśla pisarz, twierdzenie, że sztuczna inteligencja jest neutralna, a jej dobre bądź złe wykorzystanie zależy od użytkownika, jest błędne. „Nie wierzę w generatywną sztuczną inteligencję, którą dałoby się oczyścić z jej destrukcyjnych skutków, dlatego stawiam pytanie o dostęp do tych technologii, a nie tylko o sposób ich używania. Nie bądźmy naiwni: jeśli powstaną systemy sztucznej inteligencji mniej sprzyjające intelektualnemu lenistwu, użytkownik nie będzie ich wybierać” – stwierdza.
„Dla nas, którzy dorastaliśmy w świecie bez generatywnej sztucznej inteligencji, nigdy nie stanie się ona czymś naturalnym jak powietrze. Wspomnienie wcześniejszego świata, nawet jeśli z czasem będzie blednąć, nie może zostać całkowicie zniszczone i tworzy pewien dystans, a przynajmniej warunki do zachowania krytycznego dystansu. (…) Natomiast dziecko urodzone w takim świecie będzie bardziej bezbronne wobec maszyny kształtującej krytyczne myślenie” – zauważa.
„Oczywiście nie zaprzeczam, że generatywna sztuczna inteligencja przynosi realne korzyści. (…) Korzyści, jakie przynosi, sprowadzają się głównie do wygody, a nie do wzrostu konkurencyjności. Badania wykazują bowiem, że technologia ta wykorzystywana jest przede wszystkim w życiu prywatnym użytkowników. Te zyski nie równoważą cywilizacyjnego regresu” – stwierdza Abel Quentin.
oprac. JD




