Lekcje sterowania dronami wchodzą do szkół

Przedmiot „obsługa bezzałogowych statków powietrznych” został wprowadzony do szkół z początkiem tego roku szkolnego. Kursy fakultatywne składające się z zajęć teoretycznych oraz praktycznych cieszą się dość dużym zainteresowaniem, nie tylko wśród młodego pokolenia, ale także wśród nauczycieli. Wszystko to dzieje się niedaleko Polski.
Lekcje sterowania dronami
.W programie pilotażowym, uruchomionym po raz pierwszy w roku szkolnym 2025/2026 we współpracy z ministerstwem obrony, uczestniczy w Estonii dwanaście szkół ponadpodstawowych.
Podczas lekcji prowadzonych m.in. przez instruktorów z Estońskiej Akademii Lotniczej uczestnicy siadają przed symulatorami, zapoznają się z budową dronów, planami lotów, a także z zasadami bezpieczeństwa oraz regulacjami prawnymi dotyczącymi bezzałogowych statków powietrznych. Przedmiot oferowany jest m.in. w niektórych gimnazjach w stołecznym Tallinnie, a także w innych częściach Estonii – w Paide, w Rakvere, w Tartu, jak również na wyspie Saarema.
W 8-tysięcznym Paide, w środkowej części kraju, w lokalnym gimnazjum w pokazowych plenerowych zajęciach z obsługi dronów uczestniczyło ok. 80 uczniów. Na przedmiot prowadzony jesienią na platformie e-learningowej początkowo zapisał się co czwarty z nich. Cały kurs zgodnie z programem przewidziany jest na 35 godzin, w tym dziesięć godzin praktyki. Uczniowie, którzy ukończą kurs, otrzymują certyfikat kompetencji z pilotowania dronów – powiedział Koit Kaskel, rektor Estońskiej Akademii Lotniczej.
Ministerstwo obrony dostarcza niezbędny sprzęt techniczny i środki finansowe na szkolenia z obsługi dronów. W resorcie podjęto już decyzję o dalszym zwiększeniu budżetu na ten cel, tak aby mogli w nich wziąć udział wszyscy zainteresowani.
Obsługi i budowy dronów uczą się także nauczyciele specjalizujący się w przedmiotach technicznych. Tej jesieni w zajęciach prowadzonych przez stowarzyszenie inżynierów i techników po raz pierwszy wzięli udział także pedagodzy, którzy uczyli się latać dronami m.in. na poligonie Humala, na płd.-zach. od Tallinna.
Inteligentna broń
.Człowiek strzela, Pan Bóg kule nosi. Tak było kiedyś. Obecnie to inteligentne urządzenia sterujące kierują pociskami. Inne pociski starają się w nie trafić, a te pierwsze próbują te drugie ominąć – pisze Jan ŚLIWA.
Artykuł ten nie jest kompletnym przeglądem ani rankingiem – zbyt dużo się zmienia, podczas toczących się konfliktów systemy poddawane są ciągłym korektom i ulepszeniom. Do tego często najważniejsze parametry, zwłaszcza zgromadzone w faktycznej walce, są tajne. Z kolei wiele systemów pięknie się prezentuje na specyfikacjach, ale nie zostały jeszcze przetestowane z poważnym przeciwnikiem.
Możemy jednak zaobserwować pewne trendy wynikające z szybkiego rozwoju techniki, a zwłaszcza sztucznej inteligencji. Trzeba przy tym zauważyć, że wiele rozwiązań wrzuca się do worka ze sztuczną inteligencją trochę dla efektu, nie będziemy tu jednak rozpatrywać ścisłych kryteriów. Nieco w cieniu sztucznej inteligencji znajduje się obszar internetu rzeczy, gdzie chodzi raczej o łączność, sensory i elementy wykonawcze (efektory), podczas gdy AI bardziej zajmuje się rozpoznaniem sytuacji i wspomaganiem podejmowania decyzji. Bez rozdzielania włosa na czworo – chciałbym przedstawić wybrane trendy i pewne nowatorskie rozwiązania, bo zmienia się w tej dziedzinie naprawdę wiele.
Interesującym dla nas tematem jest samolot F-35. Zaprojektowany jest do działania w sieci, w systemie C4 – command, control, communications, and computing. Niezawodna łączność i kontrola dostępu do danych mają tu podstawowe znaczenie. Dane zbierane przez sensory samolotu integrowane są w syntetyczny obraz sytuacji i podawane pilotowi, np. na wyświetlaczu w jego hełmie. Obraz ten może być wzbogacany przez dane z innych samolotów. Dane są przesyłane bezpiecznym łączem, chronionym przed zakłóceniami, podsłuchem i manipulacją. Komunikaty są zabezpieczone kluczami kryptograficznymi.
.Po locie istotne dane są przekazywane centrum sterowania na nośnikach fizycznych. Krajowe dowództwo wymienia dane z innymi partnerami. Pozwala to na kontrolę jakości i wszyscy korzystają ze wspólnych doświadczeń. Najbardziej korzystają z nich producent i ci, którzy go kontrolują. Serwis prowadzi tylko starannie weryfikowany personel w centrach firmy Lockheed Martin. Cała tajemniczość otaczająca projekt F-35 jest niezbędna, ponieważ jest on obiektem niezliczonych cyberataków i konwencjonalnego szpiegostwa.
LINK DO TEKSTU: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/jan-sliwa-inteligentna-bron/
PAP/MJ







