Leon XIV zapowiada pielgrzymkę do Algierii w 2026 roku. „Jestem synem Augustyna” [Michał KŁOSOWSKI]

Na pokładzie papieskiego samolotu, wracając z pierwszej zagranicznej podróży do Turcji i Libanu, papież Leon XIV ogłosił, że chciałby odwiedzić Algierię w 2026 roku. Byłby to kluczowy punkt planowanej wizyty w Afryce. „Osobiście mam nadzieję udać się do Algierii, by odwiedzić miejsca związane z życiem świętego Augustyna” – powiedział papież dziennikarzom na pokładzie samolotu powrotnego do Rzymu. Jego słowa natychmiast odbiły się szerokim echem w kraju, w którym Augustyn uchodzi za „syna narodu”.
Dlaczego Algieria? Święty Augustyn jako most między religiami
.Dla Leona XIV, amerykańskiego papieża wywodzącego się z zakonu augustianów, ewentualna podróż do Algierii miałaby wymiar zarówno osobisty, jak i symboliczny. To właśnie w Hipponie, na terenie dzisiejszej Annaby, św. Augustyn napisał „Wyznania” i „Państwo Boże”, formując intelektualne fundamenty Zachodu. I to tam, w 430 roku, umierał, gdy miasto oblegały wojska Wandalów. W samej Algierii zaś postać św. Augustyna nie jest jedynie kartą z historii chrześcijaństwa. Podobnie jak w Libanie św. Charbel tak w Algierii św. Augustyn wciąż budzi fascynację i poczucie dumy, także wśród muzułmanów. – Cała Algieria była poruszona, kiedy papież Leon powiedział: ‘Jestem synem Augustyna’. Niektórzy nawet pytali mnie żartem, czy papież nie jest przypadkiem Algierczykiem – mówi nowo mianowany biskup Konstantyny-Hippony, Michel Guillaud.
To właśnie jemu papież powierzył diecezję związaną z dziedzictwem Augustyna. Guillaud zaprosił Leona XIV do Algierii w liście dziękczynnym po nominacji. Jak potwierdza, algierskie władze również otwarcie liczą na papieską wizytę.
Polityka i dialog. Spotkanie z prezydentem Algierii
.Oficjalne zaproszenie dla papieża wystosował również prezydent Algierii Abd al-Madżid Tabbun, który spotkał się w lipcu bieżącego roku z Leonem XIV w Watykanie. Podczas rozmów z Sekretariatem Stanu podkreślono „dobre stosunki dyplomatyczne między Stolicą Apostolską a Algierią” oraz znaczenie dialogu międzyreligijnego i współpracy kulturowej na rzecz pokoju, tematy szczególnie istotnych zarówno dla papieża, jak i dla algierskiego rządu.
W Watykanie panuje więc przekonanie, że pielgrzymka do Algierii miałaby charakter głęboko symboliczny: umacniałaby mosty między Kościołem a światem islamskim w jednym z kluczowych krajów Maghrebu, będąc jednocześnie bardzo głęboko zakorzenioną w osobistej historii papieża Leona XIV.
Kościół „rozbrojony” czyli duchowość męczenników z Algierii
.Od pierwszych chwil pontyfikatu Leon XIV nawiązuje też do algierskiego dziedzictwa Kościoła nie tylko poprzez postać św. Augustyna, lecz także poprzez świadectwo współczesnych męczenników. W swoim pierwszym błogosławieństwie Urbi et Orbi mówił o „pokoju nieuzbrojonym i rozbrajającym”, co komentatorzy natychmiast powiązali ze słowami Christiana de Chergé, przeora trapistów z Tibhirine, zamordowanego w 1996 roku: „Panie, rozbrój ich. I rozbrój nas”.
Dwoje z beatyfikowanych męczenników było bowiem siostrami augustiankami, misjonarkami, które zdecydowały się pozostać w Algierii mimo realnego zagrożenia życia w czasach tzw. Czarnej Dekady. Był to czas wojny domowej, która trwała od 1992 do 2002 roku między islamskimi fundamentalistami a rządem Algierii. Konflikt rozpoczął się po tym, jak wojsko unieważniło wybory parlamentarne w 1991 roku, w których zwycięstwo odniósł Islamski Front Ocalenia, obawiając się utworzenia państwa islamskiego. Wojna pochłonęła od 100 do 200 tysięcy ofiar i pozostawiła trwałe blizny w algierskim społeczeństwie. Na tym tle świadectwo trapistów, którzy mimo wszystko starali się działać na rzecz pokoju, stało się w Algierii punktem styku między chrześcijanami i muzułmanami, złączonymi wspólnym doświadczeniem cierpienia.
Mały Kościół o wielkiej sile
.Współczesna wspólnota katolicka w Algierii jest niewielka. Diecezja Konstantyny-Hippony liczy około 600 wiernych, głównie studentów z Afryki Subsaharyjskiej. A jednak, jak podkreśla biskup Guillaud, jest to wspólnota „braterska, zanurzona w muzułmańskim świecie, budująca mosty poprzez dialog, gesty przyjaźni i życie codzienne”. To również Kościół, który musiał dostosować się do realiów kraju: z powodu weekendu przypadającego w piątek i sobotę Msze niedzielne odprawiane są w piątek. – Osiem czy dziewięć osób na dziesięć, które wchodzą do naszych wspólnot, to muzułmanie – mówi Guillaud. – Przynoszą nam jedzenie, proszą o pomoc, dzielą się życiem. Dialog międzyreligijny nie jest tu projektem a codziennością.
Szersza podróż do Afryki i inne plany papieskie
.Watykańskie źródła potwierdzają, że papież rozważa również wizytę w Kamerunie i Gwinei Równikowej, jednak to Algieria wydaje się być sercem planowanej podróży, miejscem, gdzie symbolika jego pontyfikatu nabrać może wyjątkowej głębi. Leon XIV przyznaje też, że chciałby odwiedzić w przyszłości Amerykę Łacińską, zwłaszcza Argentynę, Urugwaj i Peru, gdzie spędził ponad dwie dekady jako misjonarz.
Ewentualna pielgrzymka do Algierii w 2026 roku byłaby jednak momentem historycznym nie tylko dla niewielkiej wspólnoty katolickiej, lecz także dla dialogu chrześcijańsko-muzułmańskiego w całym Maghrebie. Byłaby też powrotem do miejsc, w których rodziła się chrześcijańska myśl, i do ziemi, która wydała jednego z największych duchowych i intelektualnych mistrzów Kościoła. Jeżeli więc Leon XIV naprawdę stanie w Annabie, u grobu św. Augustyna, będzie to nie tylko gest wdzięczności syna wobec duchowego ojca. Będzie to również znak, że Kościół, tak jak augustyńscy męczennicy, jak trapiści z Tibhirine, wybiera drogę bliskości, pokoju i dialogu. Drogę „rozbrojonego serca”.
Michał Kłosowski



