Lotniskowiec nowej generacji zastąpi okręt Charles de Gaulle [Emmanuel MACRON]

Zdecydowałem wyposażyć Francję w nowy lotniskowiec – oświadczył prezydent Francji Emmanuel Macron, przemawiając do wojsk francuskich stacjonujących w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Przywódca Francji uczestniczy tam z żołnierzami w uroczystościach z okazji świąt Bożego Narodzenia.
Prezydent Francji o nowym lotniskowcu dla Francji
.Zdecydowałem wyposażyć Francję w nowy lotniskowiec – oznajmił Macron. Dodał, że decyzja o realizacji tego bardzo dużego programu została podjęta w tym tygodniu”. Zapowiedział także, że budowa będzie prowadzona przy dużym udziale średnich i małych firm francuskich, co ma pomóc im w trudnej sytuacji gospodarczej w kraju. W Zjednoczonych Emiratach Arabskich stacjonuje niemal 1 tys. francuskich żołnierzy. Właśnie dla nich w niedziele kucharze z Pałacu Elizejskiego mają przygotować potrawy bożonarodzeniowe m.in. kurczaka w sosie ze smardzów jadalnych i Buche de Noel – tradycyjne ciasto w kształcie kawałka drewna (polano), spożywana w czasie Świąt Bożego Narodzenia. Macron, który stoi na czele sił zbrojnych, będzie świętował wraz z żołnierzami. Prezydent Francji w niedziele 21 grudnia obchodzi 49. urodziny.
Przywódca Francji spotkał się także z prezydentem ZEA szejkiem Mohamedem bin Zayedem Al Nahyanem, z którym miał rozmawiać m.in. o współpracy w sektorze zbrojeniowym. Zjednoczone Emiraty Arabskie złożyły w tym roku zamówienie na 80 myśliwców Rafale, produkowanych przez francuską firmę Dassault Aviation.
Agencja AFP zauważyła, że wizyta Macrona w ZEA ma również związek z walką Francji z handlem narkotykami. U wybrzeży ZEA położona jest baza francuskiej marynarki wojennej, z której mają być prowadzone misje do walki z handlarzami narkotyków.
Lotniskowiec, którego budowę zapowiedział Macron, ma zastąpić istniejący okręt Charles De Gaulle, który wszedł do służby w latach 70. Zdaniem eksperta telewizji BFMTV nowy lotniskowiec ma powstać w stoczni Saint-Nazaire. Planowane jest, że okręt wejdzie do służby w 2038 roku.
Nie podjęto do tej pory decyzji o nazwie okrętu; obecnie funkcjonuje on pod skrótem PANG – Porte avion de nouvelle generation (Lotniskowiec nowej generacji). Ekspert przekazał, że PANG będzie w stanie przenosić ponad 30 Rafali. Tak jak jego poprzednik, będzie miał napęd atomowy.
Europa, poligon strachu
.Drobna prowokacja na estońskiej granicy dowodzi, że Kreml wciąż potrafi jednym gestem wytrącić Europę z równowagi – pisze Edward LUCAS w opublikowanym na łamach „Wszystko co Najważniejsze” tekście „Europa, poligon strachu„.
Gęsty las w rejonie Saatse Boot tworzy zupełnie przypadkowy klin rosyjskiego terytorium wdzierający się na obszar Estonii. Ten wąski pas ziemi przecina cicha jednotorowa droga o długości ok. 800 metrów, niepołączona z rosyjską siecią dróg. Jedzie się nią tylko po to, by dostać się z jednej części Estonii do drugiej. W normalnych czasach (i z normalnym sąsiadem) byłaby to tylko niewinna geograficzna osobliwość, jedna z wielu na dziwnie wytyczonych granicach Europy. Traktat graniczny podpisany w 2014 r., ale nigdy nieratyfikowany, miał na celu rozwiązanie tej kwestii – wraz z inną drobną anomalią – poprzez wymianę terytoriów.
Dziś ten obszar przyciąga uwagę świata z powodów niepokojących dla każdego, komu leży na sercu pokój i bezpieczeństwo w Europie. 10 października estońska straż graniczna zauważyła na zwykle pustej drodze sporą liczbę Rosjan – niezidentyfikowanych wojskowych, ale nie strażników granicznych. Zamiast iść wzdłuż jezdni, Rosjanie utworzyli szpaler w poprzek traktu. Nigdy wcześniej nic podobnego się nie zdarzyło. Estończycy zdecydowali się tymczasowo zamknąć przejazd. Jak wyjaśnił lokalny dowódca straży granicznej, „sytuacja stwarza realne zagrożenie”.
Tego rodzaju zdecydowane sformułowania budują wśród obywateli Estonii obraz czujnych i aktywnych władz. Nie uwzględniają one jednak napiętej sytuacji międzynarodowej. Wszelkie wiadomości o tajemniczych działaniach Rosji stanowiących „realne zagrożenie” w pobliżu granicy z Estonią podsycają wśród osób postronnych poczucie zbliżającej się katastrofy. Moskwa nasiliła ostatnio działania poniżej progu otwartego konfliktu, w tym ataki na infrastrukturę i transport w rejonie Morza Bałtyckiego. Niestety, media przekazują te informacje tak, by wzbudzić sensację. Jedna z niedawno wydanych bestsellerowych książek sugeruje wręcz (moim zdaniem bezpodstawnie), że Estonia może być kolejnym celem rosyjskiej ekspansji terytorialnej.
LINK DO TEKSTU: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/edward-lucas-poligon-strachu/
PAP/ LW







