[Łukasz KOŁTUNIAK] Tydzień Drahosza, Babisza, Zaoralka, Zemana, Klausa jr. i Brolika

OD REDAKCJI: Co warto z minionego tygodnia wyciągnąć, na kogo zwrócić uwagę, jakie trendy wyłowić i odtąd obserwować? Osoby, tematy, zagadnienia, nie unikając emocji, w autorskim – jak najbardziej subiektywnym – podsumowaniu tygodnia. W tym tygodniu, z uwagi na wydarzenia w Czechach, patrzymy na Europę Środkowo-Wschodnią.

Druga tura wyborów prezydenckich: Jirzi Drahosz (umiarkowanym) faworytem

Pierwsza tura wyborów prezydenckich zakończyła się zwycięstwem urzędującego prezydenta Milosza Zemana. Zeman uzyskał 38,6 proc. głosów. Do drugiej tury przeszedł także bezpartyjny Jirzi Drahosz, kandydat powszechnie uważany za lidera obozu przeciwników urzędującego prezydenta. Wydaje się jednak, że to właśnie Drahosz ma umiarkowanie większe szanse na zwycięstwo w zaplanowanej na 26 – 27 stycznia drugiej turze wyborów.

Drahosz – były prezes Czeskiej Akademii Nauk – zyskał bowiem poparcie większości z pozostałych ośmiu kandydatów. Poparcie dla Drahosza zadeklarowali Michal Horaczek, Marek Hilszer i Pavel Fischer, a więc kandydaci, którzy w pierwszej turze uzyskali poparcie około 10 proc. wyborców. Najnowsze badania przepływu elektoratu pokazują, że Drahosz zyskuje 41 proc. nowych wyborców, podczas gdy Zeman tylko 14 proc. Poparcie dla Drahosza wśród wyborców trzech wspomnianych kandydatów sięga 70 – 80 proc. Co więcej, Horaczek, Hilszer i Fischer uczestniczą nawet w wyborczych meetingach Drahosza, co potwierdza tezę, jakoby wybory były starciem „Zemana i ośmiu anty-Zemanów” (jak w dniu wyborów napisały centroprawicowe „Hospodářské Noviny”).

Na korzyść Zemana działa jednak z pewnością poparcie udzielone mu przez partię ANO premiera Andreja Babisza. Najnowsze sondaże wskazują na 35 proc. poparcia dla „babiszowców”. Prezydent uzyskał poparcie również ze strony lidera populistycznej partii SPD Tomislava Okamury oraz Komunistów i Socjaldemokratów (choć w przypadku CSSD praska organizacja poparła Drahosza). Poparcie dla tych partii teoretycznie może zapewnić Zemanowi 50 proc. głosów.

Faworytem ekspertów jest jednak Drahosz. Prognozowane wyniki drugiej tury oscylują między 51:49 a 55:45 na korzyść Drahosza. Sytuację mogą jednak zmienić zaplanowane na przyszły tydzień dwie debaty telewizyjne. Większe doświadczenie w tego typu wystąpieniach ma urzędujący prezydent.

Incydent w lokalu wyborczym

Nie tylko czeskie, ale i światowe media obiegły materiały z „ataku” aktywistki Femenu na prezydenta Zemana w lokalu wyborczym. Większość czeskich mediów potraktowała incydent jako nieuzasadnione zakłócenie wyborów. Media komentowały na gorąco, że incydent może przyczynić się do zwycięstwa Zemana już w pierwszej turze.

Pojawiły się jednak także głosy krytykujące nieproporcjonalnie ostrą reakcję ochrony. Niechętne Zemanowi media zwracały uwagę na autentyczne przerażenie rysujące się na twarzy prezydenta.

Aktywistka otrzymała wyrok trzech miesięcy więzienia w zawieszeniu na rok.

Drahosz chce być „czeskim Kurzem”

Tuż po pierwszej turze Drahosz zadeklarował, że chce powalczyć także o głosy wyborców Zemana. Kandydat zdecydował się prowadzić kampanię również poza Pragą. Wyniki pierwszej tury pokazują, że Drahosz odniósł w niej zwycięstwo tylko w stolicy. Kandydat „obozu anty-Zeman” stara się podkreślać, że rozumie frustracje i obawy wyborców. Jednocześnie jego sztab opracował strategię zdyskredytowania wizerunku „Zemana jako kandydata ludowego”. „Prezydent podkreśla, jak bardzo rozumie lud, ale jednocześnie nigdy nie pracował fizycznie i jest oderwanym od życia intelektualistą” – twierdzi Drahosz w wywiadach prasowych.

Jednocześnie Drahosz jak może unika pojawiających się sugestii, że zamierza złagodzić stanowisko Czech wobec kryzysu migracyjnego. „Należy pomagać, ale na miejscu” – twierdzi kandydat. W jednym z wywiadów zapowiedział gotowość poparcia zakazu budowy meczetów.

Nawet niechętne Zemanowi media, jak na przykład „Tygodnik Echo 24”, zarzucają Drahoszowi chwiejność i brak jasnego stanowiska. Faktycznie trudno dopatrzyć się u kandydata klarownej wizji. Jednak z drugiej strony wydaje się, że mamy tu do czynienia ze strategią przeciwstawienia „rozwagi” Drahosza tej wizji prezydentury, którą realizował Zeman (opartej na wyostrzonych, budzących emocję wypowiedziach). Otoczenie Drahosza świadomie odwołuje się w kampanii do tradycji Masaryka, „prezydenta-filozofa”, sugerując, że to właśnie Drahosz ma szanse na wskrzeszenie tej tradycji.

Zeman „łagodzi wizerunek”

Prezydent natomiast jak może stara się unikać ostrych sądów i łagodzić wizerunek. Zadeklarował na przykład konieczność przyjęcia euro. Trzeba pamiętać, że w poprzednich wyborach jednym z haseł Zemana był „eurofederalizm”. Sam Zeman nigdy oficjalnie nie zerwał z tamtymi pomysłami, aczkolwiek od czasów ostrego stanowiska wobec kryzysu migracyjnego jest przez europejskich polityków izolowany.

Zeman oficjalnie unika atakowania swoich przeciwników. Przed pierwszą turą konsekwentnie deklarował, że „nie prowadzi kampanii, a swój program przedstawił podczas pięciu lat udanej prezydentury”. Po pierwszej turze wobec możliwości utraty prezydentury zgodził się wziąć udział w debatach z Drahoszem.

Otoczenie Drahosza oskarża jednak Zemana o wspieranie tak zwanych „alternatywnych portali”. Tuż po wyborach w czeskim internecie pojawiły się np. oskarżenia Drahosza o współpracę z komunistyczną służbą bezpieczeństwa (StB).

Rząd partii ANO bez wotum zaufania. Uchylenie immunitetu Andrejowi Babiszowi

Mimo trwającej kampanii przed drugą turą w czeskiej Izbie Poselskiej miały miejsce dwa ważne głosowania. Na początku tygodnia posłowie głosowali nad wotum zaufania dla rządu Andreja Babisza. Mimo trwających trzy miesiące „przetargów” jedynie posłowie ANO 2011 poparli rząd. Zdaniem posłów opozycji ANO nie prowadziło rozmów koalicyjnych na serio. Trzeba jednak zaznaczyć, że po stronie ANO pojawiają się zarzuty, że inne partie nie „biorą na serio” możliwości wejścia do rządu. Oficjalnym powodem jest sprawa karna o przestępstwo finansowe na szkodę Unii Europejskiej, którą prokuratura prowadzi wobec Andreja Babisza oraz wiceprzewodniczącego ANO Jaroslava Faltynka.

W piątek Izba Poselska przegłosowała uchylenie immunitetu tym dwóm posłom. Przeciw tej decyzji ponownie byli jedynie posłowie ANO. Partie centroprawicowe, jak również socjaldemokratyczna CSSD od początku konsekwentnie opowiadały się za wydaniem prokuraturze tych dwóch polityków. Niejasne stanowisko zajmują Komuniści oraz partia Okamury, koniec końców jednak obie te partie głosowały za.

W tej sytuacji pytanie o kształt przyszłego rządu pozostaje łamigłówką. Rząd Andreja Babisza podał się zgodnie z konstytucją do dymisji. Prezydent Zeman już wcześniej zadeklarował, że w razie niekorzystnego wyniku „pierwszego podejścia” powierzy Andrejowi Babiszowi misję tworzenia rządu po raz drugi. Zapowiedź takiego posunięcia budzi wątpliwości prawników konstytucjonalistów. Obecnie nie można wykluczyć żadnego scenariusza. Jednym z nich są przedterminowe wybory, które mogą przynieść wzrost poparcia partii ANO, a nawet możliwość utworzenia przez tę formację rządu większościowego.

Babisz: Czechy to państwo, w którym można „zamówić sprawę karną”

W czasie debaty nad uchyleniem immunitetu premier Babisz powiedział: „Czechy to państwo, w którym można zamówić sprawę karną”. Wypowiedź ta wywołała burzę w czeskich mediach i oskarżania o podważanie legitymizacji państwa prawa. Politycy ANO przypominają jednak, że w 2013 roku po aresztowaniu premiera Petra Neczasa podobne oskarżenia padały z ust opozycyjnej obecnie ODS.

 

Czechy nie wykorzystują potencjału Europejskiego Banku Inwestycyjnego

Przedstawiciele Europejskiego Banku Inwestycyjnego krytykują Czechy za niewykorzystanie możliwości, jakie dają pożyczki na wysokiej jakości inwestycje. Zdaniem ekspertów banku mimo że władze Czech deklarują, że chcą zwiększyć konkurencyjność swojej gospodarki, pod względem czerpania z tych funduszy pozostają w tyle nawet za Bułgarią. Trzeba dodać, że czeskie media dość często zarzucają władzom fatalną absorpcję unijnych funduszy. W liberalnych mediach dość często pojawia się następujący zarzut: „Nie potrafimy korzystać z funduszy, a potem mamy do UE pretensje o niewystarczające inwestycje w naszą gospodarkę”.

Rekordowe notowania czeskiej korony

Po chwilowym spadku wartości czeska korona jest znów rekordowo silna. Jej kurs w minionym tygodniu wynosił 25,33 korony za jedno euro. Czeski Bank Narodowy zrezygnował z interwencji w celu osłabienia kursu narodowej waluty. Przez całe lata zbyt silna korona była jednym z hamulców szybkiego wzrostu czeskiej gospodarki. Dlatego bank podjął interwencję zmierzającą do jej osłabienia. Gospodarka osiąga obecnie rekordowe wskaźniki; wzrost PKB wynosi ok. 5 proc., a bezrobocie nie przekracza 3,5 proc. Dlatego ekonomiści Czeskiego Banku Narodowego dostrzegli ryzyko pojawienia się inflacji.

Rekordowe wskaźniki czeskiego eksportu będą trudne do utrzymania

Czeski eksport osiągnął w zeszłym roku rekordowy poziom 4,2 biliona koron (ok. 150 miliardów euro). Jest to wynik niezwykle pomyślnej koniunktury gospodarczej.

Jednak zdaniem ekspertów wskaźniki te będą w najbliższej przyszłości trudne do utrzymania. Czeskim firmom już teraz brakuje rąk do pracy. Społeczeństwo bardzo obawia się jednak przyjęcia zagranicznych pracowników. Socjaldemokracja pod przewodnictwem byłego ministra spraw zagranicznych Lubomira Zaoralka całą kampanię przed wyborami parlamentarnymi oparła właśnie na strachu przed zagranicznymi pracownikami. Co ciekawe, zwolennikiem otwarcia na pracowników z zagranicy jest premier Andrej Babisz.

Eksperci zwracają także uwagę na zagrożenia związane z niższą konkurencyjnością czeskich firm w stosunku do przedsiębiorstw z krajów „starej UE”.

Vaclav Klaus junior: Przyszły prezydent powinien korzystać „ze sprawdzonych wzorów Polski i Węgier”

Polityk ODS Vaclav Klaus młodszy poparł Milosza Zemana w drugiej turze wyborów prezydenckich. Poparcie to jest sprzeczne z oficjalnym stanowiskiem kierowanej przez Petra Fialę formacji.

Klaus powiedział: „Prezydent musi bronić narodowego interesu, musi korzystać ze sprawdzonych wzorów Polski i Węgier, nie możemy pozwolić, by powtórzył się u nas scenariusz słowacki” („scenariusz słowacki” to wyborcze zwycięstwo liberalnego Andreja Kiski”). Klaus od dłuższego czasu przymierza się do stworzenia w Czechach partii silnie konserwatywnej, partii nawiązującej właśnie do wzorów PiS-u i Fideszu. Z sondażu przeprowadzonego w Czechach latem zeszłego roku wynikało, że „czeski PiS” skłonnych byłoby poprzeć od 25 do 30 proc. społeczeństwa.

W przypadku dojścia do władzy Klausa juniora realny stałby się scenariusz czechexitu. W czasie kampanii, komentując zamach w Sztokholmie, polityk ten napisał na Facebooku: „Powinniśmy wystąpić z UE, choćbyśmy mieli zbiednieć o 30 proc.”. W wyborach parlamentarnych więcej głosów preferencyjnych (głosów na kandydata) otrzymał tylko Andrej Babisz.

Respekt o rekonstrukcji rządu

W najnowszym „Respekcie” (15-21.1.2018) Tomasz Brolik analizuje rekonstrukcję polskiego rządu (artykuł Povedeny tyden Jarosława Kaczyńskiego). Zdaniem analityka rekonstrukcja oznacza „bardziej pragmatyczne oblicze Warszawy”. Odsunięto najbardziej kontrowersyjnych ministrów – mówi Brolik. Nie należy jednak oczekiwać zasadniczej zmiany – zaznacza, podkreślając, że podczas wizyty w Brukseli premier Morawiecki po raz kolejny twardo uznał ustawy sądowe za wewnątrzpolski problem. Brolik prognozuje, że rekonstrukcja umocni jeszcze polski rząd, który wobec słabości opozycji osiąga rekordowe poparcie w sondażach.

Łukasz Kołtuniak

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 27 stycznia 2018