Mamy plan na ograniczenie legalnej imigracji – James Cleverly

legalna imigracja James Cleverly

Nowy brytyjski minister spraw wewnętrznych James Cleverly przedstawił w poniedziałek pięciopunktowy plan, który ma znacząco ograniczyć legalną imigrację do Wielkiej Brytanii. Jego najważniejsze punkty to podniesienie minimalnej pensji wymaganej do otrzymania wizy pracowniczej i zniesienie możliwości ściągania członków rodzin przez pracowników opieki.

Legalna imigracja wciąż rośnie

.Rządząca Partia Konserwatywna znajduje się pod coraz większą presją w związku z rosnącą legalną imigracją do Wielkiej Brytanii. Presja wzmogła się zwłaszcza po tym, gdy pod koniec listopada 2023 urząd statystyczny ONS ogłosił rekordowe dane na temat imigracji. W roku 2022 saldo migracji netto wyniosło 745 tys., a w okresie od lipca 2022 r. do czerwca 2023 r. włącznie – 672 tys. To najwyższe wskaźniki od końca II wojny światowej. Tymczasem sondaże wskazują, że wyraźna większość Brytyjczyków uważa poziom migracji za zbyt wysoki.

„Dość tego. Polityka imigracyjna musi być sprawiedliwa, legalna i zrównoważona” – powiedział w poniedziałek James Cleverly w Izbie Gmin. Podkreślił, że migracja do Wielkiej Brytanii „musi się zmniejszyć”, a od lat dochodzi do nadużyć przy wydawaniu wiz dla pracowników służby zdrowia i opieki socjalnej.

Plan ograniczenia legalnej imigracji

.James Cleverly ogłosił pięciopunktowy plan, który ma zmniejszyć legalną imigrację do Wielkiej Brytanii. Zgodnie z nim, zagraniczni pracownicy służby zdrowia i opieki społecznej nie będą mogli ściągać do Wielkiej Brytanii pozostających na ich utrzymaniu członków rodzin; minimalny poziom zarobków wymagany dla osób ubiegających się o wizę dla wykwalifikowanych pracowników wzrośnie z 26,2 tys. do 38,7 tys. funtów rocznie; zniesiona zostanie lista zawodów deficytowych, w których zagraniczni pracownicy mogli do tej pory być zatrudniani za pensje poniżej 20 proc. wymaganego minimum; podniesiona zostanie z 624 do 1035 funtów rocznie opłata płacona przez zagranicznych pracowników za możliwość korzystania z publicznej służby zdrowia; zniesiona zostanie możliwość ściągania przez studentów pozostających na ich utrzymaniu członków ich rodzin.

Przedstawione środki dotyczą też obywateli krajów Unii Europejskiej, którzy od czasu brexitu traktowani są tak samo, jak obywatele innych państw i chcąc podjąć pracę w Wielkiej Brytanii, muszą ubiegać się o wizę.

James Cleverly oświadczył, że te środki spowodują, iż 300 tys. osób, które przyjechało w zeszłym roku do Wielkiej Brytanii, nie będzie mogło przyjechać. Ale jego poprzedniczka Suella Braverman, która została zwolniona z rządu w połowie listopada, zwróciła uwagę, że gdy była szefową MSW, przedstawiała podobne propozycje sześć razy, a opóźnienie w ich wdrażaniu zmniejsza ich skuteczność.

Australia radzi sobie z imigracją

.Z podobnym problemem zbyt dużej imigracji borykała się Australia. Pisze o tym Michał KOŁODZIEJSKI, polski dyplomata i ambasador w Australii. „Mimo rozbudowanego systemu legalnej imigracji Australia cyklicznie borykała się z falami migrantów i uchodźców, którzy decydowali się na dotarcie do tego kraju w sposób nielegalny. Pierwsza taka fala miała miejsce w drugiej połowie lat 70. i związana była z zakończeniem wojny wietnamskiej. Kolejna fala, z lat 1999–2001, doprowadziła do opisywanego wcześniej politycznego przełomu w podejściu do problemu osób nielegalnie przekraczających granicę. Wprowadzone wówczas rozwiązania nie miały jednak poparcia opozycji, toteż nie przetrwały długo. Po wygranych w 2007 r. wyborach i odsunięciu od władzy Koalicji Liberalno-Narodowej lewicowa Partia Pracy przyjęła początkowo znacznie mniej restrykcyjną politykę wobec nielegalnych imigrantów. Zmiana ta była wówczas powszechnie oczekiwana przez społeczeństwo, które po kilku latach obowiązywania restrykcyjnej polityki było bardziej zbulwersowane informacjami o fatalnych warunkach panujących w obozach przejściowych niż zaniepokojone możliwością wystąpienia nowych fal nielegalnej imigracji” – twierdzi dyplomata.

„Efektem tej politycznej wolty była kolejna, jeszcze większa od poprzedniej fala cudzoziemców próbujących dopłynąć łodziami do Australii w celu osiedlenia się. W latach 2007–2013 szybko odżył system nielegalnego przerzutu migrantów na antypody, w wyniku czego różnego rodzaju łodziami przedostało się do Australii ok. 50 tysięcy imigrantów, a 1,2 tys. osób straciło życie na morzu” – podaje Michał Kołodziejski.

W wyniku tak dużej imigracji australijski rząd wprowadził operację wojskową „Suwerenne granice”. Straż graniczna otrzymała pozwolenie, by przechwytywać statki z imigrantami i kierować je w stronę Indonezji lub Oceanii. „Cel, którym było przekonanie zarówno imigrantów, jak i przemytników, że próby nielegalnego przekraczania granicy drogą morską nie powiodą się, został osiągnięty. W wyniku operacji Suwerenne granice morskie kanały przerzutu imigrantów zostały praktycznie zamknięte i takie pozostają do dzisiaj. Już po roku liczba łodzi z imigrantami próbujących przedostać się do Australii zmniejszyła się z 300 do zaledwie jednej” – pisze ambasador.

PAP/Bartłomiej Niedziński/WszystkocoNajważniejsze/AB

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 5 grudnia 2023