Marcin JAKUBOWSKI we „Wszystko co Najważniejsze”

Dnia 13 marca urodził się Marcin JAKUBOWSKI, polski fizyk związany z Instytem Fizyki Maxa Plancka w Greifswaldzie, zajmujący się badaniami nad syntezą termojądrową. Redakcja przypomina z tej okazji wybrane teksty autorstwa Marcina JAKUBOWSKIEGO, które ukazały się we „Wszystko co Najważniejsze”.

Dnia 13 marca urodził się Marcin JAKUBOWSKI, polski fizyk związany z Instytem Fizyki Maxa Plancka w Greifswaldzie, zajmujący się badaniami nad syntezą termojądrową. Redakcja przypomina z tej okazji wybrane teksty autorstwa Marcina JAKUBOWSKIEGO, które ukazały się we „Wszystko co Najważniejsze”.

Polscy naukowcy – kreatywni, zaangażowani, myślący poza schematami

.„Polska nauka to nie tylko historia, ale także teraźniejszość. Polscy naukowcy są obecni w najważniejszych ośrodkach naukowych na świecie” – pisze Marcin JAKUBOWSKI w tekście „Polscy naukowcy – kreatywni, zaangażowani, myślący poza schematami”.

Jak podkreśla, „prof. Agnieszka Zalewska jako przedstawicielka uznanej na świecie polskiej szkoły fizyki cząstek elementarnych jest przewodniczącą Rady Europejskiej Organizacji Badań Jądrowych. Polscy archeolodzy pod kierownictwem egiptologa prof. Karola Myśliwca dokonują odkryć odbijających się szerokim echem w świecie. Polscy astronomowie działający w ramach projektu OGLE pokazali, że nasza Galaktyka ma bardzo złożony kształt. Studenci polskich politechnik, idąc w ślady Mieczysława Bekkera, regularnie wygrywają konkursy na konstrukcję najlepszego łazika marsjańskiego”.

„Dzisiejszy świat nauki to olbrzymia sieć ośrodków badawczych rozrzuconych po całym świecie, w których także dzięki obecności w Unii Europejskiej radzimy sobie doskonale, wnosząc nasze cechy narodowe: kreatywność, zaangażowanie i umiejętność myślenia poza schematami. Czas pokaże, czy doczekamy się kogoś na miarę Mikołaja Kopernika lub Marii Curie-Skłodowskiej” – pisze Marcin JAKUBOWSKI.

Lem. Człowiek renesansu

.Jak pisze Marcin JAKUBOWSKI w tekście „Lem. Człowiek renesansu”, „Stanisław Lem był wizjonerem, przewidywał wynalazki, a także rozważał hipotezy naukowe, które w jego czasach większości naukowców i inżynierów nie mogły się nawet przyśnić. Na kartach jego książek pojawiły się wyszukiwarki i rzeczywistość wirtualna, nazwana chyba lepiej przez Lema – fantomatyką. Wymyślił narzędzia, które dziś, pięćdziesiąt lat później, są naszą codziennością: internet, czytniki elektroniczne i smartfony. Jednak w większości wyliczanek wynalazków Lema bywa pomijane to, że pisarz nie tylko przewidział pewne odkrycia naukowe, ale również ich społeczne konsekwencje. Zrobił to, będąc niejako widzem zza grubej, przyciemnionej szyby – obserwując świat nauki z zanurzonego w komunizmie Krakowa lat 60. XX wieku”.

„Pisarz, któremu niesłusznie zarzuca się fascynację komunizmem, w swoich książkach potrafił w połowie zeszłego stulecia odrzucić dychotomię socjalizm – kapitalizm i spojrzeć na kondycję ludzką z o wiele szerszej perspektywy. Jak powiedział w jednym z wywiadów: »Kłamstwo rozkwita w państwie demokratycznym i totalitarnym, bo w pierwszym jest równouprawnione z prawdą, a w drugim upowszechnia je rząd i wspomaga cenzura«. Czyż nie jest to dość dobra definicja postprawdy, która dziś szerzy się także nad Wisłą?” – pyta Marcin JAKUBOWSKI.

Fizyk dodaje, iż „to dość dziwne, że Lem nie jest znany szerzej. Właściwie znają go tylko czytelnicy z Europy Wschodniej i Niemcy, którzy go bardzo cenią. Jako że pracuję w niemieckim instytucie badawczym, zdarza się, że rozmawiam z kolegami o twórczości Lema. Tak dzisiaj hołubione Homo Deus Yuvala Noaha Harariego wypada dość blado przy monumentalnej Summa technologiae Lema. Powodem chyba jest duża wszechstronność polskiego autora. Jak sam przyznał, zajmowało go wiele dziedzin, przez co jego filozofia była zbyt »łaciata«. Interesował się cybernetyką, genetyką i kosmologią (rozważał możliwość istnienia rozpatrywanego dziś na serio »multiversum« – wielu wszechświatów sąsiadujących ze sobą). Tak nadużywane dziś określenie »człowiek renesansu« znakomicie pasowało do Lema. Jego traktaty filozoficzne w sztafażu literatury fantastycznonaukowej czytałem jako nastolatek z wypiekami na twarzy. Jestem wdzięczny Lemowi, że zaszczepił we mnie ciekawość i sceptycyzm – dwie cechy, bez których nie mógłbym zostać naukowcem”.

Człowiek rozumny

.„Mamy w sobie wielki potencjał tworzenia, budowania, sięgania gwiazd i równie silny potencjał destrukcji” – pisze Marcin JAKUBOWSKI w tekście „Człowiek rozumny”.

„Zawsze staramy się rozumem wytłumaczyć coś, co wynika po prostu z naszej biologii. Homo sapiens sapiens pomimo zamiłowania do pogodnych filmów, muzyki i mycia rąk po skorzystaniu z toalety postanawia od czasu do czasu zamordować w okrutny sposób część swoich pobratymców. Zwykle powodem jest brak zasobów, ale czasem przyczyna jest zgoła irracjonalna” – podkreśla Marcin JAKUBOWSKI.

Jego zdaniem „nasza agresja ma podłoże bardzo zwierzęce, jest przecież korzystna ewolucyjnie. Tyle że ewolucja nie nadąża za zmianami, których sprawcą jest nasz rozum. Żyjemy w antropocenie, epoce, w której to człowiek zmienia klimat i przyrodę, choć tak naprawdę nie wie, jakie to ma konsekwencje. Szacunki mówią, że tracimy rocznie kilkadziesiąt tysięcy gatunków, w tym i pszczoły, bez których nasze życie stanie się nieznośnie trudne. Zmiany na Ziemi sprawią, że człowiek będzie walczył o przeżycie i zasoby. Wszak tego »nauczyła« nas ewolucja. Ale teraz mamy niezliczone środki unicestwiania siebie nawzajem, w tym i najpotężniejszą broń — nasz umysł. I pewnie dlatego nas szlag trafi”.

WszystkoCoNajważniejsze/SN

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 13 marca 2024