Mateusz Morawiecki w BBC o czołgach dla Ukrainy, pełna treść rozmowy

Mateusz Morawiecki w BBC o czołgach dla Ukrainy, pełna treść rozmowy

Niemcy odegrały kluczową rolę w gromadzeniu ogromnych funduszy rosyjskich na tę wojnę, kupując rosyjski gaz, handlując z Rosją na dużą skalę. I teraz na barkach niemieckich spoczywa szczególna odpowiedzialność i oczekujemy ich wkładu, oczekujemy szybkich decyzji, oczekujemy większej otwartości na potrzeby Ukrainy – powiedział premier Mateusz MORAWIECKI w BBC.

BBC: – Polska oficjalnie zwróciła się do Berlina o zgodę na wysłanie części czołgów Leopard produkcji niemieckiej na Ukrainę. Władze w Kijowie twierdzą, że pilnie potrzebują ciężkiej broni, aby wypchnąć siły rosyjskie i odzyskać kontrolę nad zajętym terytorium. Apel o nowoczesne czołgi bojowe zdominował ostatnie spotkania sojuszników Ukrainy, ale jak dotąd tylko Wielka Brytania zobowiązała się do wysłania na linię frontu 14 czołgów Challenger. Kilka innych krajów NATO wyraziło chęć przekazania Ukrainie czołgów Leopard, ale potrzebują one zgody Berlina. A to, według najwyższego rangą generała w armii, jest decyzją czysto polityczną. Cóż, możemy teraz porozmawiać z premierem Polski, Mateuszem Morawieckim, który dołącza do nas. Panie Premierze…

Mateusz Morawiecki: Dzień dobry.

Czy wystąpiliście Państwo o zgodę do Niemiec? Czy już odpowiedzieli?

Mateusz Morawiecki: Tak, wystąpiliśmy do Niemiec o zgodę na wysłanie czołgów Leopard. W tej chwili jesteśmy w trakcie budowania również, nazwijmy to, koalicji chętnych państw, państw chętnych wesprzeć Ukrainę w tym momencie, w tym bardzo krytycznym momencie. To jest bardzo poważna sprawa, bo jak pamiętamy, kilka miesięcy temu Kreml nakazał rozpoczęcie poboru do wojska, a teraz żołnierze są szkoleni z myślą o tym, żeby jeszcze raz zaatakować Ukrainę z dwóch, trzech różnych kierunków, bo białoruskiego kierunku ataku nie można wykluczyć. Dlatego tak ważny jest tutaj pilny ruch. I dlatego rozmawialiśmy z naszymi niemieckimi partnerami, żeby nie zwlekać, nie ociągać się, tylko po prostu podjąć odważne decyzje i dołączyć do koalicji państw, które chcą wysłać na Ukrainę nowoczesne czołgi, czołgi Leopard.

Panie Premierze, jak Pan mówi, Niemcy zwlekają, robią uniki. Jeżeli nie otrzymacie decyzji, którą chcecie, jeżeli nie zatwierdzą wysłania tych czołgów, to jaki termin im dajecie? I czy po prostu pójdziecie sami?

Mateusz Morawiecki: Będziemy to robić bez względu na to, jaka będzie decyzja. Ale chcemy postępować zgodnie z procedurami, które są od nas wymagane. I dlatego będziemy czekać przez najbliższe kilka dni, tydzień, dwa tygodnie na oficjalną odpowiedź. W związku z tym jestem w kontakcie z premierami i prezydentami innych krajów Unii Europejskiej, krajów NATO, żeby natychmiast pomóc Ukrainie, bo Ukraina nie może sobie pozwolić na to, żeby Unia Europejska zostawiła ją samą. Musimy wspólnie wesprzeć Ukrainę, bo to jest bardzo poważna sprawa, to co się tam dzieje.

Czy dobrze rozumiem, że dacie Niemcom 1-2 tygodnie na podjęcie decyzji?

Mateusz Morawiecki: Tak, jak powiedziałem, damy im od jednego do dwóch tygodni. Mam nadzieję, że ta odpowiedź może nadejść jak najszybciej. Niemcy odegrały kluczową rolę w gromadzeniu ogromnych funduszy rosyjskich na tę wojnę, kupując rosyjski gaz, handlując z Rosją na dużą skalę. I teraz na barkach niemieckich spoczywa szczególna odpowiedzialność i oczekujemy ich wkładu, oczekujemy szybkich decyzji, oczekujemy większej otwartości na potrzeby Ukrainy. To właśnie teraz może się zbierać ofensywa armii rosyjskiej i musimy jej przeciwdziałać.

Tydzień czy dwa tygodnie to rzeczywiście dość długi okres. Polska ma możliwości, ma części zamienne, ma możliwości, żeby wysłać te czołgi Leopard 2 już teraz, po co zwlekać?

Mateusz Morawiecki: Wysłaliśmy już największą liczbę czołgów ze wszystkich krajów NATO, 250 czołgów. Do tego zamierzamy bardzo szybko wysłać zestaw nowoczesnych czołgów, prawdopodobnie około 50-60 nowych czołgów. To, o czym mówimy teraz, to jest 14 czołgów, czołgów Leopard. Więc to jest dodatek do tego, co już wysłaliśmy i teraz najważniejsze będzie zbudowanie koalicji państw, żeby to nie było tylko te 14 czołgów Leopard, które możemy wysłać na Ukrainę. Oni wymagają, żołnierze ukraińscy wymagają oczywiście pewnych szkoleń, a to zawsze trwa kilka tygodni. Ale także inne kraje, w szczególności Niemcy, mają 350 czynnych czołgów Leopard i 200 czołgów Leopard w magazynach. Po co trzymać je w magazynach? Nawet niemiecka firma Rheinmetall powiedziała oficjalnie, że zamierza wysłać, byłaby w stanie wysłać ponad 100 czołgów Leopard. To są liczby, o których mówimy i które są potrzebne na Ukrainie natychmiast.

Zwróciliście się do UE, aby zwróciła wam, zrekompensowała Polsce wysłanie tych czołgów. Czy to jest właściwy port, adresat (port of call), skoro macie te czołgi, mogliście je potencjalnie wysłać, to po co żądać od Unii Europejskiej rekompensaty?

Mateusz Morawiecki: Wysłaliśmy znaczną ilość naszej broni, różne [niezrozumiałe], różne czołgi i amunicję i tak dalej i wiem, że istnieją specjalne fundusze w ramach budżetu Unii Europejskiej, które rekompensują niektórym krajom, które są aktywne w wysyłaniu swojej broni. Przede wszystkim to, co jest dla nas najważniejsze, to wszelkiego rodzaju wypełniacze luk. I te braki są uzupełnione z naszego budżetu, w Korei Południowej i w Stanach Zjednoczonych. To są czołgi Abrams i czołgi koreańskie K2. Tak więc obecnie dbamy o wszystkie potrzeby naszej armii. Najprawdopodobniej Polska w 2023 roku będzie numerem jeden, jeśli chodzi o wydawanie pieniędzy na sprzęt wojskowy, na wydatki obronne ze wszystkich krajów NATO oczywiście w stosunku do PKB. To będzie 4% PKB albo nawet więcej. Niemcy wydają tylko 1,2-1,3% swojego PKB i namawiamy ich, żeby wydawali więcej, bo to jest nasze zbiorowe bezpieczeństwo, zbiorowa obrona.

A co Pan powie tym, którzy postrzegają przekazanie czołgów jako eskalację. Jaka jest pana odpowiedź dla ludzi, którzy obawiają się, że tego typu działania będą postrzegane jako eskalacja?

Mateusz Morawiecki: Powiem tak: Polski i wolnego świata nie stać na niewysłanie czołgów Leopard i nowoczesnej broni na Ukrainę. Bo Kreml i Rosjanie, których znamy bardzo, bardzo dobrze, nie tylko z naszej historii, ale są naszymi sąsiadami od ponad 1000 lat i znamy ich ostatnie zachowanie i wiemy, jak działają. W chwili, gdy zaatakowali Gruzję, szukali kolejnej zdobyczy. W chwili, gdy zaatakowali Ukrainę, szukali kolejnej fazy ataku na Ukrainę i po Półwyspie Krymskim zaatakowali Ukrainę w 2022 roku. I dlatego dobrze wiemy, że nienasycony apetyt Rosji na dominację, podbijanie innych krajów jest prawdziwym i jedynym zagrożeniem dla bezpieczeństwa, stabilności i pokoju w Europie, ale wierzę też, że ta wojna jest ważna dla całego naszego świata. Tak więc zdecydowana i szybka reakcja wolnego świata, w tym Unii Europejskiej, jest w tym momencie niezwykle ważna.

Panie premierze, jak ważne jest to, że Wielka Brytania wysyła czołgi Challenger? Jak dotąd jest to jedyny kraj, który zobowiązał się do wysłania czołgów.

Mateusz Morawiecki: To jest bardzo ważne. Jak powiedziałem pięć minut temu, wysłalibyśmy 250 naszych czołgów, a wkrótce wyślemy jeszcze 50 do 60 naszych czołgów, a oprócz tego wysyłamy 14 czołgów Leopard. To ważne, że Wielka Brytania wysyła swoje czołgi Challenger, ponieważ jest to jasny przykład dla Francji i Niemiec, że ten ruch jest możliwy i to jest nasza wspólna sprawa. To jest racja stanu całego NATO. Dlatego bardzo się cieszę, że premier podjął taką decyzję i to tylko potwierdza, że ramię w ramię współpracujemy z Wielką Brytanią, aby odeprzeć to zagrożenie ze wschodu.

Panie premierze, czy jest pan sfrustrowany tym, że pomoc wojskowa, która idzie na Ukrainę, pojawiają się zarzuty, że niektórzy ukraińscy urzędnicy wydają ją w sposób niewłaściwy, niepoprawny. Widzieliśmy, jak prezydent Zełenski wstrząsnął swoimi najwyższymi władzami i pozbył się wielu z nich z powodu zarzutów o korupcję. Czy to Pana frustruje?

Mateusz Morawiecki: Tak skomplikowany proces dostarczania z centrum logistycznego, które zorganizowaliśmy, a następnie dostarczania całej broni i sprzętu oraz pomocy humanitarnej do walki Ukrainy z Rosją. Jest to naprawdę bardzo skomplikowany proces, obejmujący wiele osób. Więc z jednej strony jestem oczywiście sfrustrowany, że część towarów dostarczanych na Ukrainę nie jest wykorzystywana w odpowiedni sposób. Z drugiej strony patrzę realistycznie na to, co dzieje się na Ukrainie i wiem, że prezydent Zełenski, premier Szmyhal i jego gabinet robią wszystko, aby uniknąć wszelkiego rodzaju korupcji. Korupcja zdarza się wszędzie. I wiemy, że w czasie wojny zdarzają się różnego rodzaju korupcje i niewłaściwe zachowania, nieprawidłowości, sprzeniewierzenia i tak dalej. Ale powinniśmy być ponad to.

BBC/MJ

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 24 stycznia 2023