Mateusz SZPYTMA z nagrodą ks bp Romana Andrzejewskiego 2025

Mateusz SZPYTMA-

Laureatem nagrody im. bpa Romana Andrzejewskiego za rok 2025 został dr Mateusz Szpytma, historyk, współtwórca Muzeum Polaków Ratujących Żydów podczas II wojny światowej im. Rodziny Ulmów w Markowej, badacz ruchu ludowego w Polsce, wiceprezes IPN – poinformowało biuro prasowe Episkopatu.

Mateusz Szpytma laureatem nagrody ks bp Romana Andrzejewskiego

.Nagroda im. ks. bpa Romana Andrzejewskiego została ustanowiona w 2004 r. przez Fundację „Solidarna Wieś”. Wyróżnienie przyznawane jest osobom i instytucjom szczególnie zasłużonym dla rozwoju kulturalnego i gospodarczego rolnictwa, wsi i małych miast w Polsce. „Laureatem nagrody im. bpa Romana Andrzejewskiego za rok 2025 został dr Mateusz Szpytma, historyk, współtwórca Muzeum Polaków Ratujących Żydów podczas II wojny światowej im. Rodziny Ulmów w Markowej, badacz ruchu ludowego w Polsce, wiceprezes Instytutu Pamięci Narodowej” – poinformowało biuro prasowe Konferencji Episkopatu Polski.

Kapituła doceniła „inicjatywę stworzenia Muzeum we wsi Markowa na Podkarpaciu, co przyczyniło się do procesu beatyfikacyjnego Rodziny Ulmów i ustanowienia 24 marca jako Narodowego Dnia Pamięci Polaków ratujących Żydów”. Uhonorowano również pracę naukową i popularyzatorską laureata na temat ruchu ludowego i represji komunistycznego aparatu bezpieczeństwa wobec stronnictw ludowych. „Dr Mateusz Szpytma ukazał także inny obraz wsi i rolników polskich w brutalnych czasach wojny” – czytamy w uzasadnieniu.

Wieloletni ceniony badacz Instytutu Pamięci Narodowej

.Dr Mateusz Szpytma związany jest z Instytutem Pamięci Narodowej od początku istnienia tej instytucji. Stanowisko wiceprezesa objął dziewięć lat temu (gdy na czele Instytutu stanął Jarosław Szarek). Wcześniej był ekspertem w Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Krakowie, asystentem i wicedyrektorem Sekretariatu prezesa Janusza Kurtyki. W latach 2015–2016 kierował Muzeum Polaków Ratujących Żydów podczas II Wojny Światowej im. Rodziny Ulmów w Markowej.

Sprawie ratowania Żydów przez Polaków podczas okupacji niemieckiej poświęcił kilka publikacji naukowych. Pisał też o historii polskiego ruchu ludowego po II wojnie światowej. Jeszcze podczas studiów (historia na Uniwersytecie Jagiellońskim) był uczestnikiem i współorganizatorem wypraw do Ukrainy, w trakcie których przeprowadzano inwentaryzację inskrypcji i herbów (m.in. w kościołach, pałacach i na pomnikach) wykonanych przed 1945 rokiem.

Ze źródeł mediów wynika, że Mateusz Szpytma jest ceniony przez pracowników IPN. Ma opinię kompetentnego badacza i osoby, która od podszewki poznała funkcjonowanie tej instytucji. Wyróżnienie przyznawane jest od 2004 r. przez Fundację „Solidarna Wieś” osobom i instytucjom szczególnie zasłużonym dla rozwoju kulturalnego i gospodarczego rolnictwa, wsi i małych miast w Polsce. Fundacja przyznaje również stypendia tego samego imienia dla młodych ze wsi i małych miast.

Laureaci wcześniejszych edycji nagrody

.Wśród dotychczasowych laureatów nagrody bpa Romana Andrzejewskiego byli: prof. Andrzej Stelmachowski, prof. Maria Radomska, prymas Polski kard. Józef Glemp, ks. prał. Bogusław Bijak, bp Alojzy Orszulik, dr Maria Stolzman, dr Barbara Fedyszak-Radziejowska, Roman Kluska, Josef Rottenaicher (Niemcy), abp Józef Michalik, prof. Alojzy Szymański, o. dr Stanisław Jaromi, ks. Kazimierz Kaczor, prof. Jacek Hilszczański, Zespół pieśni i tańca „Mazowsze”, abp Henryk Hoser i Niezależny Samorządny Związek Zawodowy Rolników Indywidualnych „Solidarność”, ks. Czesław Sadłowski, długoletni proboszcz parafii w Zbroszy Dużej oraz Janusz Byliński, działacz NSZZ RI „Solidarność” i Duszpasterstwa Rolników oraz ks. prof. Stanisław Sojka, wieloletni sekretarz Krajowego Duszpasterstwa Rolników przy KEP. 

Wyjątkowość rodziny Ulmów

.Na temat wyjątkowości tragicznej historii rodziny Ulmów, na łamach „Wszystko Co Najważniejsze” pisze Mateusz SZPYTMA w tekście „Na czym polega wyjątkowość rodziny Ulmów?„. Autor zwraca w nim również uwagę na to, iż błogosławiona rodzina Ulmów ma szansę na stanie się międzynarodowym symbolem.

„Rodzina Ulmów była wyjątkowa. Józef Ulma oraz jego żona Wiktoria nie byli majętni i mieszkali na wsi. Pozostawali jednocześnie ludźmi światłymi o otwartych umysłach. Józef był człowiekiem niezwykłym, w dużej mierze samoukiem, który ukończył cztery klasy szkoły powszechnej i pół roku szkoły rolniczej, a mimo to uznać go można za przedstawiciela inteligencji chłopskiej. Był osobą oczytaną, prenumerującą czasopisma i posiadającą w domu biblioteczkę, która składała się z co najmniej trzystu pozycji. Był także znany ze swej działalności społecznej na szczeblu lokalnym – działał w kilku spółdzielniach, a jako młody człowiek w organizacjach związanych z Kościołem Katolickim oraz w Związku Młodzieży Wiejskiej RP „Wici”. Wiktoria Ulma również nie miała wyższego wykształcenia – ukończyła siedem klas szkoły powszechnej”.

”Uczęszczała jednak na kursy organizowane przez Uniwersytet Ludowy w Gaci oraz występowała w teatrze wiejskim. Ulmowie stanowili więc parę ludzi prostych, niezbyt wykształconych, lecz niezwykle światłych. Świadczą o tym również książki i zdjęcia, które po sobie zostawili. Józef Ulma był nietuzinkowym fotografem, którego zdjęcia nawet współcześnie są wysoko oceniane. W sposób nietypowy dla swej epoki starał się uchwycić otaczającą go rzeczywistość. Fotografował nie tylko uroczystości takie jak śluby czy pogrzeby, ale także swą rodzinę w codziennych sytuacjach: gdy ktoś zmywa naczynia, przygotowuje posiłek, wiesza pranie; kiedy Wiktoria uczy córeczkę pisać bądź gdy dzieci bawią się przy stole. Współcześnie, co zrozumiałe, Ulmowie znani są głównie ze swej pomocy udzielanej Żydom podczas II wojny światowej. Warto pamiętać, że nie jest to jedyna rzecz, w której można upatrywać ich wyjątkowości” – pisze Mateusz SZPYTMA.

LINK DO TEKSTU: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/mateusz-szpytma-wyjatkowosc-rodziny-ulmow/

Największe zadanie, jakie stoi przed nami w opowieści o Polsce

.Szalenie ważne jest jednak to, i o tym powinniśmy mówić światu, że przez cały okres II wojny światowej naród, żołnierze konspiracji i władze na emigracji – wszyscy stali po właściwej stronie – pisze Mateusz SZPYTMA w opublikowanym na łamach „Wszystko co Najważniejsze” tekście „Największe zadanie, jakie stoi przed nami w opowieści o Polsce„.

Obowiązkiem każdego historyka jest przekazywanie prawdziwej wiedzy na temat przeszłości. Podobnie jak w dziejach każdego kraju, także i w historii Polski można znaleźć okresy chlubne oraz takie, które nie są powodem do chwały. Osobiście – i jest to sąd oczywiście subiektywny – uważam, że tych pierwszych jest zdecydowanie więcej. Byliśmy krajem, który na przestrzeni dziejów był wzorem pokojowego współdziałania wielu kultur i jednocześnie bronił Europy przed różnymi zagrożeniami (1683) czy wreszcie totalitaryzmami (1920, 1939). Czymś, co dla mnie jest powodem do wstydu, jest sposób, w jaki w końcu XVIII wieku zostaliśmy pozbawieni państwa na ponad sto lat. Częściowo bowiem przyczyniliśmy się do tego. Winno być to dla nas przestrogą na wieki. O tych wszystkich pozytywnych i negatywnych wydarzeniach z naszych dziejów powinniśmy mówić za granicami Rzeczypospolitej.

.W historii dziejów naszych ziem jest jeden temat, który interesuje niemal cały świat. To historia Holokaustu, dzieje zagłady Żydów. Trzeba podkreślać, że Holokaust został wymyślony przez demokratycznie wyłonione władze Rzeszy Niemieckiej – zorganizowali go Niemcy, bez zgody Polski i Polaków, na okupowanych przez siebie ziemiach polskich.

PAP/MJ

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 8 listopada 2025