Międzynarodowy Dzień Pamięci o Ofiarach Holokaustu w Łodzi

Uroczystości na Stacji Radegast, premiera spektaklu „Dwoje”, koncert oraz warsztaty edukacyjne, znalazły się w programie XIV Dni Pamięci, które rozpoczną się 26 stycznia w Łodzi. Cykl wydarzeń związany jest z obchodami Międzynarodowego Dnia Pamięci o Ofiarach Holokaustu.

Uroczystości w miejscach pamięci

.Łódzkie instytucje już po raz czternasty włączają się w uroczystości związane z obchodzonym 27 stycznia Międzynarodowym Dniem Pamięci o Ofiarach Holokaustu.

„Gdy myślę o tegorocznej i każdej kolejnej edycji Dni Pamięci, przychodzą mi do głowy dwa słowa: toleranc i hofenung. Postanowiliśmy aby nasz tegoroczny program dotyczył właśnie tych dwóch słów – tolerancji i nadziei. Czternasta edycja jest wyjątkowa bo w jej tle, tuż obok u naszych ukraińskich sąsiadów i nieco dalej, bo w Strefie Gazy, toczą się okrutne wojny. Musimy mieć nadzieję, że historia nas czegoś uczy i, że trzeba pamiętać, bo zawsze gdy zapominamy, to zło znowu się wydarza, co pokazują nam codzienne relacje reporterów” – podkreślił przewodniczący Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego Żydów w Polsce Artur Hofman.

Dni Pamięci rozpoczną się we piątek w Teatrze im Stefana Jaracza koncertem inauguracyjnym „Shalom Jerozolimo”. O godz. 18 na scenie wystąpi Olga Avigail Mieleszczuk, charyzmatyczna pieśniarka jidysz uznawana za mistrzynię gatunku. Artystce towarzyszyć będzie zespół Tango Attack. Wstęp na koncert jest bezpłatny, ale obowiązują wejściówki, które można pobrać w Teatrze im. Stefana Jaracza.

Głównym punktem obchodów XIV Dni Pamięci będą sobotnie uroczystości na Stacji Radegast, gdzie w latach 1941-44 przywożono Żydów z Europy do getta w Litzmannstadt (nazwa nadana Łodzi przez okupantów), a także skąd wywożono ich do obozów zagłady. O godz. 16.45 zaplanowano złożenie kwiatów z udziałem lokalnych władz oraz przedstawicieli instytucji kultury pod pomnikiem.

Dzień Pamięci o Ofiarach Holokaustu – plan obchodów

.27 stycznia o godz. 19 Teatr im. Jaracza w Łodzi zaprasza na premierę spektaklu „Dwoje” w reżyserii Artura Hofmana, zrealizowanego na podstawie dramatu o tym samym tytule autorstwa Rona Elishy. To historia z 1948 r. 30-letniej Niemki Anny, która przychodzi do rabina Chaima i prosi go o lekcje hebrajskiego, ponieważ chce wyemigrować do Palestyny – oryginalna opowieść o ludziach naznaczonych okrucieństwem drugiej wojny światowej i tragedią Holocaustu. Tekst nabiera nowego wymiaru w kontekście trwającej wojny na Bliskim Wschodzie.

Z kolei 28 stycznia na Scenie Kameralnej Teatru Jaracza wystąpi duet Post\Każmierski w spektaklu „Za mało kołysanek kołysałam”. Z kolei w Centrum Dialogu im. Marka Edelmana zaplanowano spotkanie z Anną Bikont, a rozmowa z pisarką ma toczyć się wokół życia w ukryciu.

Galę finałową w Jaraczu uświetni koncert Anny Dereszowskiej i zespołu Gang Tango. Podczas koncertu artyści przypomną ogromny dorobek twórczości tangowej kompozytorów polskich okresu międzywojennego. Mówi się o około 3500 tang polskich z tego okresu, pisywanych często przez kompozytorów polskich żydowskiego pochodzenia.

Organizatorzy postanowili kontynuować inicjatywę Specjalnego Pakietu Edukacyjnego dla szkół i grup zorganizowanych. Program obejmuje warsztaty zorganizowane przez Muzeum Miasta Łodzi, Muzeum Getta Warszawskiego jak również spektakle dla najmłodszych w wykonaniu znanej już widowni Grupy (OD)Nowa i Teatru Nieoczywistego. W tym roku organizatorzy zapraszają także na spotkanie z Markiem Michalakiem, byłym Rzecznikiem Praw Dziecka i Kawalerem Orderu Uśmiechu, który porozmawia z dziećmi i młodzieżą o tolerancji i empatii.

XIV Dni Pamięci w Łodzi organizuje Towarzystwo Społeczno-Kulturalne Żydów w Polsce i Teatr im. Stefana Jaracza w Łodzi przy współpracy m.in. z Centrum Dialogu im. Marka Edelmana w Łodzi, Muzeum Tradycji Niepodległościowych w Łodzi, Urzędem Marszałkowskim w Łodzi.

Międzynarodowy Dzień Pamięci o Ofiarach Holokaustu uchwaliło w listopadzie 2005 r. Zgromadzenie Ogólne ONZ. Na datę obchodów wybrano rocznicę wyzwolenia obozu Auschwitz-Birkenau przez wojska sowieckie 27 stycznia 1945 r. Liczbę Żydów zamordowanych przez Niemców i ich sojuszników w czasie II wojny ocenia się łącznie na ok. 6 mln, z czego prawie 3 mln ofiar stanowili polscy Żydzi. 

Polacy ratowali Żydów przed piekłem Zagłady

.Przez cały czas trwania II wojny światowej, ludność żydowska, ukrywająca się przed niemal pewną śmiercią w obozach lub publicznych egzekucjach, mogła liczyć na pomoc Polaków i Polek, którzy często ryzykując własne życie, pomagali jak tylko mogli. Przykładów takiego bohaterstwa jest dużo, a o jednym z nich pisze na łamach Wszystko co Najważniejsze Mordecai PALDIEL, były wieloletni dyrektor w Instytucie Yad Vashem w Jerozolimie. Kierowana przez niego w latach 1984-2007 komórka przyznała tytuły „Sprawiedliwych wśród Narodów Świata kilkunastu tysiącom osób z całego świata.

„Po upadku Polski na początku II wojny światowej kilka polskich placówek dyplomatycznych w innych państwach nadal prowadziło działalność. W szwajcarskim Bernie ambasador Aleksander Ładoś oraz jego dwaj główni współpracownicy Stefan Ryniewicz i Konstanty Rokicki rozpoczęli szeroko zakrojoną operację ratowania polskich Żydów. Punktem wyjścia było pozyskanie kilkudziesięciu paragwajskich dokumentów od Rudolfa Hügli, berneńskiego konsula Paragwaju. Na dokumenty te naniesiono nazwiska polskich Żydów jako rzekomych obywateli Paragwaju i odpowiednio je opieczętowano, dzięki czemu niektórym Żydom zamieszkującym część Polski znajdującą się pod okupacją sowiecką udało się uciec do Japonii. Tam z kolei polskie przedstawicielstwo wystawiło im prawdziwe paszporty, z którymi udali się do innych krajów” – pisze autor artykułu.

Był to dopiero jednak początek bardziej intensywnych działań na rzecz pomocy Żydom znajdującym się nie tylko w Polsce, ale również w innych okupowanych przez Niemcy państwach. Aby uchronić ich przed wywózką do obozów śmierci, posłużono się fałszywymi paszportami krajów Ameryki Łacińskiej, głównie Paragwaju. Okaziciele takich paszportów trafiali do specjalnych niemieckich obozów jako zakładnicy, których nazistowski reżim miał nadzieję wymienić na Niemców przebywających w różnych państwach latynoamerykańskich. 

„Rozpoczętą przez polską ambasadę operację koordynowało dwóch zamieszkałych w Szwajcarii żydowskich działaczy zajmujących się akcjami ratunkowymi – Abraham Silberschein, kierownik oddziału Światowego Kongresu Żydów, odpowiedzialnego za operacje ratunkowe, oraz Chaim Eiss z ortodoksyjnego ruchu Agudat Israel. Zaangażowani byli również Isaac i Recha Sternbuch z nowojorskiego komitetu znanego jako Vaad Hatzalah. Ważną rolę w fałszowaniu paszportów” – dodaje.

Należy pamiętać, że zmiana obywateli Polski w Paragwajczyków odbywała się potajemnie i bez wiedzy paragwajskiego rządu. Została też przeprowadzona bez uprzedniej zgody polskiego rządu na uchodźstwie w Londynie, choć ten zgodził się na nią później, poinformowany o tej jakże nietypowej inicjatywie dyplomatycznej Ładosia, która mogła skomplikować relacje pomiędzy Polską a krajami Ameryki Łacińskiej.

„Polska ambasada w Bernie okazała Żydom ogromną pomoc także dzięki wykorzystaniu specjalnej stacji radiowej do przekazywania tajnych wiadomości na temat sytuacji Żydów w krajach okupowanych przez Niemców. Również i to stanowiło naruszenie szwajcarskiej polityki neutralności podczas wojny. Isaac Lewin z żydowskiej organizacji Agudat Israel, który otrzymywał wiadomości wysyłane poprzez polski konsulat w Nowym Jorku, stwierdził po wojnie, że Ładoś zasługuje na to, aby jego imię zapisano złotymi zgłoskami w księdze przypominającej przyszłym pokoleniom o próbach niesienia pomocy nieszczęsnym ofiarom nazizmu” – pisze Mordecai PALDIEL.

Autor zaznacza, że o ile Nie nstnieją dokładne dane na temat liczby Żydów, którzy skorzystali z przeprowadzonej przez polską placówkę w Bernie operacji, to według wszelkiego prawdopodobieństwa można mówić o tysiącach osób. Prowadząc obszerne badania na ten temat, były ambasador RP w Szwajcarii Jakub Kumoch ustalił do tej pory nazwiska 3262 osób, z których około 796 przeżyło. Jeżeli jednak wziąć pod uwagę to, że na wielu paszportach widnieli również członkowie rodzin, całkowita liczba osób objętych operacją może dochodzić nawet do 8 tysięcy, w tym od 2 do 3 tys. ocalałych. Prace nad szczegółowymi wyliczeniami ciągle trwają.

„Jest to prawdopodobnie jedyny udokumentowany przypadek w historii Holocaustu, kiedy polscy dyplomaci (głównie w Szwajcarii, ale również w innych krajach) nawiązali bliską i zażyłą współpracę z żydowskimi działaczami, dzięki której podjęto próbę uratowania tysięcy Żydów i faktycznie uratowano co najmniej kilkaset osób. Główni bohaterowie tej historii, z Aleksandrem Ładosiem na czele, zasługują na uznanie i powszechną rozpoznawalność. Do tej pory instytut Yad Vashem przyznał tytuł Sprawiedliwego wśród Narodów Świata Konstantemu Rokickiemu. Miejmy nadzieję, że podobny zaszczyt spotka Stefana Ryniewicza i Aleksandra Ładosia (osobę najbardziej zaangażowaną w tę potężną operację ratunkową)” – dodaje Mordecai PALDIEL.

PAP/WszystkocoNajważniejsze/MB
Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 25 stycznia 2024