Miną lata zanim fabryki broni w Europie Zachodniej zbliżą się do poziomu produkcji Rosji [BBC]

fabryki broni

Gdyby doszło do wojny na lądzie to brytyjska armia mogłaby prowadzić walkę nie dłużej niż kilka tygodni, choć wiele zależy od formy konfliktu – ocenił Justin Crump z Sibylline, prywatnej firmy wywiadowczej, w opublikowanej w 10 grudnia przez BBC analizie stanu obronności Wielkiej Brytanii.

Wojna między Rosją a NATO nie jest odległa – BBC

.Choć jak zaznaczyła stacja istnieje niezwykle małe prawdopodobieństwo, że Wielka Brytania kiedykolwiek będzie w stanie wojny z Rosją, bez wsparcia sojuszników z NATO, to „wojna między Rosją a NATO, w tym Wielką Brytanią, nie jest tak odległa”.

„Wciąż niewiele jest dowodów na to, że Wielka Brytania ma plan prowadzenia wojny trwającej dłużej niż kilka tygodni” – stwierdził Hamish Mundell, ekspert wojskowy z Royal United Services Institute (RUSI). W jego opinii, „brytyjski plan postępowania w przypadku masowych ofiar wydaje się opierać na unikaniu ofiar”. „Brakuje amunicji, artylerii, pojazdów, obrony przeciwlotniczej i ludzi, a możliwości regeneracji jednostek i udzielenia pomocy dla ofiar są ograniczone lub wręcz żadne” – wyliczył Justin Crump, dyrektor generalny Sibylline.

Miną lata zanim fabryki broni w Europie osiągną poziom produkcji w Rosji

.BBC podkreśliła, że „dwie najważniejsze lekcje militarne, jakie płyną z wojny w Ukrainie, to po pierwsze, że drony stały się nieodłącznym elementem nowoczesnej wojny na każdym poziomie, a po drugie, że sama ilość personelu i sprzętu wojskowego ma znaczenie”. Stacja przytoczyła dane z najnowszego raportu Kilońskiego Instytutu Gospodarki Światowej, według których Rosja produkuje każdego miesiąca ok. 150 czołgów, 550 bojowych wozów piechoty, 120 dronów Lancet i ponad 50 sztuk artylerii.

„Wielka Brytania i większość jej zachodnich sojuszników po prostu nie są nawet blisko tego punktu” – oceniła BBC. W opinii analityków wojskowych „miną lata, zanim fabryki broni w Europie Zachodniej osiągną poziom masowej produkcji broni równy Rosji”. Przypomniano też ostrzeżenie oficerów Sojuszu Atlantyckiego, którzy stwierdzili, że „Rosja może być w stanie zaatakować państwo członkowskie NATO w ciągu trzech do pięciu lat”.

Wielka Brytania nie jest gotowa na wojnę

.Ed Arnold, ekspert z RUSI zajmujący się tematem bezpieczeństwa europejskiego, zwrócił uwagę, że wojska lądowe Wielkiej Brytanii jedynie na papierze liczą ok. 74 tys. żołnierzy. Jego zdaniem, po odliczeniu m.in. żołnierzy niemogących być wysłanymi na misję ze względów medycznych czy z jednostek stacjonujących w innych rejonach świata, rzeczywista liczba gotowych do wyjazdu wynosi zaledwie 54 tys. „To mniej niż średnia liczba ofiar, jakie Rosja ponosi w Ukrainie w ciągu dwóch miesięcy” – podsumowuje BBC.

Wśród potencjalnych celów, które mogłyby zostać obrane przez Rosję, BBC wymieniła Przesmyk Suwalski, leżące na skraju wschodniej flanki NATO estońskie miasto Narwa oraz arktyczny archipelag Svalbard, administrowany przez Norwegię, ale gdzie Moskwa ma przyczółek w górniczym mieście Barentsburg. – Konflikt wyłącznie między Wielką Brytanią a Rosją jest mało prawdopodobny (…). Z pewnością walczylibyśmy z sojusznikami, chociaż Rosja najprawdopodobniej rozpoczęłaby konflikt tylko wtedy, gdyby uznała, że NATO się rozpadnie – ocenił Justin Crump.

– Nie ma jednej, uniwersalnej odpowiedzi na pytanie, na co naprawdę stać Wielką Brytanię, ponieważ istnieje wiele różnych sytuacji, w których może ona stawić czoła wyzwaniom ze strony Rosji – podsumował Keir Giles, ekspert z brytyjskiego think tanku Chatham House. „Jako społeczeństwo, Wielka Brytania, w przeciwieństwie do Polski, Finlandii i państw bałtyckich, bez wątpienia nie jest gotowa na wojnę. Nawet poważne przygotowania na taką ewentualność byłyby kosztowne, niepopularne i politycznie ryzykowne” – dodaje BBC.

Rosyjski imperializm

.Na temat historii rosyjskiego imperializmu na łamach „Wszystko co Najważniejsze” pisze prof. Jacek HOŁÓWKA w tekście „Imperialne marzenia Kremla„. Autor zwraca w nim uwagę, iż Rosja nie jest pierwszym imperium, które nie może pogodzić się ze zmniejszeniem swojego terytorium i wpływów.

„Ukraina należy do Rosji tylko w tym fantastycznym sensie, w jakim do Rosji należą Prusy Wschodnie, czyli obwód kaliningradzki, wszystkie etnicznie polskie tereny objęte zaborem rosyjskim w XIX wieku, a także zagrabione obszary Azji Mniejszej lub Besarabii. W takim metaforycznym sensie do Rosji należą wszystkie ziemie, które kiedykolwiek były częścią imperium rosyjskiego i które stają się jego częścią w wyobraźni najemnych kondotierów. Deklarację noworoczną popiera jedynie prosty i bezwstydny pogląd, że zagrabienie czyjejś ziemi przez Rosjan jest zawsze słuszne, ponieważ Rosja jest mocarstwem i ma nim być zawsze. Tak uważa władca Kremla i to sprawę zamyka. Natomiast ewentualna utrata posiadanych przez Rosję terenów jest zawsze niesprawiedliwa, gdyż powstaje przez dławienie rosyjskiej państwowości. Jest to objaw samowoli ludów drugorzędnych, niemających historii lub pełniących podrzędną rolę w jej przebiegu. Rosja musi zawsze zwyciężać, ponieważ wymaga tego jej odwiecznie praktykowany tryb istnienia. Nigdy nie była republiką, krajem rządzonym przez parlament lub wolę ludu. I to nie ma prawa się zmienić, ponieważ co raz stało się rosyjskie, musi na zawsze pozostać rosyjskie”.

.”Rosja nie jest pierwszym imperium, które głęboko przeżywa ograniczenie swych wpływów i posiadłości. W czasach nowożytnych to doświadczenie spotkało kolejno wszystkich kolonizatorów: Brytyjczyków, Francuzów, Belgów i Holendrów. Wytrącenie ich z roli metropolii kolonialnej raniło ich poczucie dumy, wydawało się bolesne i niesprawiedliwe. Kolonizatorzy zawsze cierpieli, pozostawiając zamorskie terytoria ich mieszkańcom. Uważali, że oddają je w ręce ludzi niepewnych i niedoświadczonych, czyli skazują je na upadek. Żadne wojsko nie lubi wycofywać się z administrowanych terenów. Gdy opuszcza pole swego działania, nagle widzi, jak jest bezużyteczne i zbędne. Widzi, że nie udało mu się zorganizować życia lokalnych społeczności, czyli dominowało jedynie dlatego, że stosowało przemoc bez żadnej racji” – pisze prof. Jacek HOŁÓWKA.

LINK DO TEKSTU: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/prof-jacek-holowka-imperializm-rosyjski/

PAP/Marta Zabłocka/MJ

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 10 grudnia 2025