Moc przeznaczenia Giuseppe Verdiego największą produkcją Opery Narodowej 2023

Moc przeznaczenia Giuseppe Verdiego największą produkcją Opery Narodowej 2023

Moc przeznaczenia Giuseppe Verdiego zostanie premierowo wystawiona w piątek w Teatrze Wielkim – Operze Narodowej. – Losy bohaterów na wiele lat determinuje ojcobójstwo – to klucz do tej opery – powiedział Mariusz Treliński, reżyser spektaklu.

.Przedstawiana Teatrze Wielkim – Operze Narodowej Moc przeznaczenia Giuseppe Verdiego powstała w koprodukcji z Metropolitan Opera w Nowym Jorku. Reżyser spektaklu – Mariusz Treliński – podczas próby powiedział dziennikarzom, że „Moc przeznaczenia to jeden z największych spektakli jaki kiedykolwiek realizował, a także największa produkcja Opery Narodowej”.

„To opowieść epicka, bardzo hollywoodzka. Opowiada o losach czwórki głównych bohaterów na przestrzeni 20 lat. Połączenie tych wszystkich wątków był zadaniem karkołomnym. Wszystkie tricki filmowe i narrację filmową przeniosłem do tego utworu. […] Role i losy bohaterów na wiele lat determinuje początkowe ojcobójstwo. To jest dla mnie kluczem do tej opery” – wskazał Treliński.

Reżyser wyjaśnił, że zawsze stara się, aby jego realizacje przemawiały do współczesnej wrażliwości widza. „Punkt wyjścia jest u Verdiego, ale to co mnie najbardziej interesuje to krytyka społeczeństwa patriarchatu i pewnego sposobu myślenia, który w tym kraju jest bardzo trudny do zniesienia. Mam na myśli logikę narzucania swojej woli, pewnej dominacji i siły, która tu jest opowiedziana bardzo prosto przez figurę ojca” – powiedział. „Ojciec historycznie i mitycznie symbolizuje normy, prawa, obyczaje. W momencie, kiedy ojciec umiera następuje pustka, w której jakoś musimy sobie radzić” – tłumaczył. Zwrócił uwagę, że każdy z bohaterów Mocy przeznaczenia próbuje na swój sposób rozwiązać problem braku ojca. „Leonora odnajduje się w klasztorze, gdzie panuje patriarchat, Don Alvaro w armii, a mój ulubiony bohater Don Carlo jest Hamletem. Musi pomścić ojca, ale nie potrafi tego zrobić, bo jest bardzo słaby, delikatny” – opisał Treliński.

W rolę Generała Calatravy (ojca Leonory i Don Carla) wciela się bas Tomasz Konieczny. W spektaklu gra on również rolę ojca Gwardiana. „Propozycja połączenia dwóch ról była bardzo ciekawa. Nieoczywistym jest wybór mojej osoby do tego spektaklu, ponieważ specjalizuję się w muzyce niemieckiej, natomiast z ogromną przyjemnością śpiewam również po włosku. W trakcie pracy nad spektaklem z dwóch partii zrobiły się cztery” – powiedział Konieczny. Wyjaśnił, że „pierwsza scena, w której występuje ojciec Gwardian jest widziana subiektywnym okiem Leonory. […] Przypomina on jej ojca, który został trafiony zbłąkaną kulą i zmarł. […] W kolejnej scenie ojciec Gwardian jest już starszy i nie jest widziany okiem Leonory, nie jest już podobny do Calatravy, więc można powiedzieć, że jest to trzecia rola. Na końcu opery pojawia się duch ojca w końcowym tercecie, kiedy ginie Leonora” – wskazał Konieczny.

„Na początku opery ojciec Leonory jest pokazany jako generał, dyktator, jako osoba autorytatywna, której Leonora podporządkowuje się. Nie ma w operze matki Leonory, więc mamy tu tylko relację ojciec-córka. W tym układzie ta postać jest skrajnie negatywna. […] Później pokazujemy hierarchię Kościoła Katolickiego w naszej interpretacji. Jednym z jej przedstawicieli jest właśnie ojciec Gwardian. Nie jest tajemnicą, że Verdi był krytykiem hierarchii kościelnej – nie samej wiary, ale kościelnej hierarchii i pracowników Kościoła. W tej operze daje temu wyraz dość subtelnie, ale wyraziście. My podkreślamy tylko to, co Verdi wpisał w tę operę” – wskazał Tomasz Konieczny.

„W mojej kolejnej scenie ojciec Gwardian próbuje uspokoić swojego współpracownika, wściekłego na nędzarzy, którym ma pomóc. Tłumaczy mu, że tylko poprzez medytację i modlitwę można coś osiągnąć, więc tu moja postać jest pozytywna. Na końcu pojawiam się jako duch – reminiscencja” – opisał artysta.

W spektaklu wystąpią również m.in. Izabela Matuła jako Donna Leonora, Krzysztof Szumański jako Don Carlo di Vargas, Tadeusz Szlenkier jako Don Alvaro. Za muzyczną stronę spektaklu odpowiada Patrick Fournillier, scenografię przygotował Boris Kudlicka, a kostiumy Moritz Junge. Po piątkowej premierze spektakl będzie można obejrzeć 15, 18, 20 i 22 stycznia. Następnie będzie on wystawiony w Metropolitan Opera w Nowym Jorku.

Kultura Włoch w Warszawie

.Jak pisał na łamach Wszystko co Najważniejsze prof. Jerzy Miziołek, „Warszawa, podobnie jak inne stolice europejskie czasów nowożytnych, pretendowała do miana „nowego” Rzymu.”

Koncept „Warszawa jako nowy Rzym” wyrażał się przede wszystkim w tworzeniu projektów wpisanych w przestrzeń miejską i wznoszeniu budowli nawiązujących do rzymskich pierwowzorów, ale niekiedy również w ideach głoszonych przez animatorów życia duchowego i politycznego. W jednym z listów z lat 70. XVIII w. wysłanych do marszałka Sejmu Stanisława Małachowskiego Hugo Kołłątaj pisał: „Rzeczpospolita musi mieć […] swój Rzym, swoje pryncypalne miasto […]. Wszystko to mówi za Warszawą, aby ją Rzeczpospolita Polska swoim obrała Rzymem, aby ją uczyniła siedliskiem wolnego a powszechnego rządu” – wskazywał pro. Miziołek.

Profesor wskazał, w jaki sposób koncepcję polskiego Rzymu realizowano od czasów Wazów do czasów Potockiego.

PAP/Wszystko co Najważniejsze/KR

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 12 stycznia 2023