Muzeum Igora Mitoraja w Pietrasancie zaprasza od 6 czerwca 2026

6 czerwca w Pietrasancie w Toskanii zostanie otwarte pierwsze na świecie muzeum Igora Mitoraja. Włoska prasa zapowiada nie zwykłe przecięcie wstęgi, lecz sześciogodzinne święto całego miasta. W inauguracji ma uczestniczyć około 700 osób, a nowa placówka — mieszcząca 69 prac zmarłego w 2014 r. artysty — ma stać się jednym z najważniejszych punktów na mapie turystyki kulturalnej regionu.
Pietrasanta czeka na Mitoraja
.Zapowiedziane na 6 czerwca otwarcie muzeum Igora Mitoraja w Pietrasancie będzie jednym z najważniejszych wydarzeń kulturalnych początku lata w Toskanii. Jak podkreśla włoska prasa, nie będzie to jedynie uroczystość instytucjonalna, ale wielogodzinne wydarzenie, którym żyć będzie całe miasteczko. Dziennik „La Nazione” podał, że uroczyste otwarcie pierwszego na świecie muzeum polskiego rzeźbiarza rozpocznie się o godz. 17.00 i potrwa do godz. 23.00. W inauguracji ma uczestniczyć około 700 osób, w tym przedstawiciele władz lokalnych oraz goście z Rzymu.
Skala wydarzenia jest znacząca, ale jeszcze ważniejsze jest jego miejsce. Pietrasanta nie jest dla Mitoraja przypadkowym punktem na mapie. To właśnie tu artysta mieszkał i pracował przez kilkadziesiąt lat. Otwarcie muzeum ma więc wymiar nie tylko ekspozycyjny, lecz także biograficzny: jest powrotem Mitoraja do miasta, które stało się jednym z najważniejszych miejsc jego twórczego życia.
Nie przecięcie wstęgi, lecz święto miasta
„La Nazione”, cytując dyrektora muzeum Franka Boehma, podkreśliła, że inauguracja nie będzie zwykłym przecięciem wstęgi, ale „świętem dla całej społeczności”. To sformułowanie dobrze oddaje charakter projektu. Muzeum Mitoraja nie powstaje jako zamknięta instytucja dla wąskiego grona znawców, lecz jako miejsce, które ma wejść w rytm miasta i współtworzyć jego tożsamość. Włoska gazeta zaznaczyła, że otwarcie placówki będzie miało duży wydźwięk zarówno we Włoszech, jak i poza ich granicami, ponieważ „na Pietrasantę zwrócona będzie uwaga połowy świata”. W tym zdaniu zawiera się najważniejsze napięcie całej historii: niewielkie toskańskie miasto staje się sceną wydarzenia o międzynarodowym znaczeniu.
Pietrasanta od dawna budowała swoją pozycję dzięki sztuce. Nazywana jest „małymi Atenami” ze względu na obecność licznych artystów, przede wszystkim rzeźbiarzy. Wielu z nich pracuje w marmurze karraryjskim, wydobywanym w pobliżu. To właśnie z tego powodu w tych stronach przebywał także Michał Anioł. Muzeum Mitoraja wpisuje się więc w tradycję miejsca, w którym rzeźba nie jest dodatkiem do pejzażu, ale jednym z fundamentów lokalnej kultury.
Dawna hala targowa jako przestrzeń sztuki
.Nowe muzeum mieści się w całkowicie wyremontowanej, zmodernizowanej i rozbudowanej dawnej hali targowej w centrum miejscowości. Sam wybór miejsca ma znaczenie symboliczne. Przestrzeń codziennej wymiany, związana z ruchem miasta i jego zwykłym życiem, została przekształcona w instytucję pamięci, sztuki i dialogu. Oryginalna powierzchnia dawnej hali targowej, wynosząca 800 m kw., została rozbudowana do 2500 m kw. Na dwóch poziomach placówki znajdzie się po 800 m kw., a wokół muzeum powstanie 900 m kw. placu. W muzeum wystawionych będzie 69 prac Igora Mitoraja. Według „La Nazione” na realizację całego projektu przeznaczono 17 mln euro.
To nie jest więc skromna izba pamięci ani lokalna ekspozycja. To nowoczesna instytucja kultury, zaprojektowana jako przestrzeń stałego obcowania z twórczością Mitoraja, ale także jako miejsce otwarte na przyszłość.
Miejsce pamięci i dialogu
„Będzie to miejsce spotkań, pamięci i dialogu między sztuką, terytorium i społecznością” — pisała „La Nazione”, przywołując słowa dyrektora muzeum. To zdanie wyznacza ambicję placówki. Muzeum ma nie tylko pokazywać prace polskiego rzeźbiarza, ale także łączyć jego twórczość z krajobrazem, historią i społeczną tkanką Pietrasanty. Na inny aspekt zwrócił uwagę „Il Fatto Quotidiano”, podkreślając, że muzeum będzie także ośrodkiem otwartym dla artystów z całego świata. W placówce mają być organizowane tymczasowe wystawy innych twórców. To ważne, ponieważ zabezpiecza muzeum przed statycznym modelem instytucji poświęconej wyłącznie przeszłości. Dziedzictwo Mitoraja ma stać się punktem wyjścia do dalszego dialogu artystycznego.
W ten sposób placówka może połączyć dwie funkcje: być muzeum jednego wielkiego artysty i zarazem żywym centrum sztuki współczesnej. Dla miasta o tak silnej tradycji rzeźbiarskiej to naturalny, ale zarazem ambitny kierunek rozwoju.
Mitoraj jako ambasador Pietrasanty
.Burmistrz Pietrasanty Alberto Stefano Giovannetti podkreślił w rozmowie z lokalną stacją telewizyjną, że muzeum Mitoraja przyczyni się do jeszcze większego rozwoju sztuki współczesnej. Przypomniał także, że polski artysta pełnił funkcję „ambasadora Pietrasanty”. To określenie jest szczególnie trafne. Mitoraj był artystą polskim, ale jego twórczość od dawna funkcjonuje w przestrzeni międzynarodowej. Pietrasanta była dla niego miejscem pracy, ale dzięki niemu także sama stawała się bardziej rozpoznawalna w świecie. Muzeum porządkuje więc relację obustronną: miasto oddaje hołd artyście, który je współtworzył, a jednocześnie wzmacnia własną pozycję jako ośrodka sztuki.
Giovannetti przyznał, że Pietrasanta spodziewa się wzrostu liczby turystów. Jak zauważył, liczba odwiedzających zwiększyła się już w ostatnich latach, także jeśli chodzi o gości z zagranicy, którzy przybywali, by zobaczyć, na jakim etapie znajduje się realizacja długo oczekiwanego muzeum. Burmistrz stwierdził, że ta nowość pozwoli miastu zrobić „jakościowy krok naprzód”.
Turystyka kulturalna poza sezonem
.Według miejscowych władz muzeum ma istotnie przyczynić się do dalszego rozwoju turystyki kulturalnej, i to nie tylko latem. Ten element jest szczególnie ważny dla Toskanii, regionu silnie związanego z sezonowością turystyczną. Placówka poświęcona Mitorajowi może stać się magnesem dla publiczności zainteresowanej sztuką współczesną, rzeźbą, architekturą i kulturą śródziemnomorską. Muzeum ma więc znaczenie nie tylko artystyczne, ale także miejskie i gospodarcze. Może wydłużyć sezon, przyciągnąć nowych odbiorców i wzmocnić markę Pietrasanty jako miejsca, w którym tradycja rzeźby pozostaje żywa.
Nie jest przypadkiem, że w inauguracji spodziewany jest włoski minister kultury Alessandro Giuli. Kilka miesięcy wcześniej odwiedził on powstające muzeum, by zobaczyć stan prac, i obiecał, że wróci na otwarcie. Obecność przedstawicieli władz lokalnych oraz gości z Rzymu potwierdza, że projekt ma znaczenie wykraczające poza skalę miasta.
Rzymski prolog do otwarcia muzeum
Na krótko przed inauguracją muzeum w Pietrasancie twórczość Mitoraja została przypomniana także w Rzymie. W galerii sztuki Teldil otwarto wystawę „Forma ciszy”, prezentującą 41 dzieł polskiego artysty. Ekspozycja będzie dostępna do końca września.
Ten rzymski kontekst wzmacnia znaczenie wydarzenia w Toskanii. Otwarcie muzeum nie pojawia się w próżni. Towarzyszy mu szersze przypomnienie twórczości Mitoraja we Włoszech — kraju, w którym jego sztuka znalazła szczególnie mocne zakorzenienie.
Pierwsze muzeum Mitoraja i nowy rozdział Pietrasanty
Otwarcie muzeum Igora Mitoraja w Pietrasancie ma wymiar symboliczny z co najmniej trzech powodów. Po pierwsze, będzie to pierwsze na świecie muzeum poświęcone polskiemu rzeźbiarzowi. Po drugie, powstaje w mieście, z którym artysta był związany przez kilkadziesiąt lat. Po trzecie, ma ambicję stać się nie tylko miejscem pamięci, ale także żywą przestrzenią spotkania i międzynarodowego dialogu artystycznego. Dlatego 6 czerwca w Pietrasancie nie odbędzie się jedynie inauguracja nowej instytucji kultury. Będzie to moment, w którym miasto potwierdzi własną tożsamość jako jeden z ważnych ośrodków sztuki współczesnej, a twórczość Mitoraja zostanie wpisana w trwałą, publiczną przestrzeń pamięci.
Jeżeli zapowiedzi włoskiej prasy się spełnią, „na Pietrasantę zwrócona będzie uwaga połowy świata”. Ale najważniejsze wydarzy się nie w świetle kamer i oficjalnych przemówień. Najważniejsze będzie to, że po latach oczekiwania sztuka Igora Mitoraja otrzyma w Toskanii stały dom — w mieście, które było jednym z jej najważniejszych źródeł.
PAP / Jarosław Kowalski



