Nadszedł moment, w którym mierzymy się z pierwszymi poważnymi konsekwencjami wprowadzenia generatywnej sztucznej inteligencji [Éric SADIN w „Le Figaro”]

zagrożenie płynące z delegowania sztucznej inteligencji zadań twórczych

Éric Sadin jest francuskim filozofem, specjalistą od zagadnień związanych z technologią cyfrową i sztuczną inteligencją, autorem książki „Le Désert de nous-mêmes. Le tournant intellectuel et créatif de l’intelligence artificielle”. W tekście opinii w dzienniku „Le Figaro” zwraca uwagę na zagrożenie, płynące z delegowania sztucznej inteligencji zadań, wymagających od człowieka zdolności intelektualnych i twórczych.

.Jak stwierdza Éric Sadin w „Le Figaro”, w trzy lata po wprowadzeniu generatywnej sztucznej inteligencji „nadszedł moment, w którym mierzymy się z pierwszymi poważnymi konsekwencjami”. „Nie ma dnia, w którym nie docierają do nas sygnały od nauczycieli, którzy nie rozumieją już sensu swojej misji; w Dolinie Krzemowej zaczyna się mówić o jobs apocalypse, uderzającej w białe kołnierzyki; w obszarze kultury platformy takie jak Spotify są zalewane syntetycznymi utworami. Coraz lepiej udokumentowany jest także fenomen uzależnienia emocjonalnego od systemów, zwłaszcza w przypadku nastolatków, którzy powierzają im swoje stany emocjonalne, co w skrajnych przypadkach doprowadziło do samobójstw. Już teraz skutki, które można by długo wymieniać, są druzgocące, a wciąż mamy wrażenie, że to dopiero początek” – zauważa.

Jak podkreśla, „oczywiste było, że w momencie, gdy przekazujemy systemom nasze zdolności intelektualne i twórcze, a także władzę mówienia nam prawdy w każdej sytuacji, nasza zdolność do samodzielnego działania jest marginalizowana i ta marginalizacja będzie się nasilać”.

„W procesie przekazywania naszych najbardziej fundamentalnych zdolności rozgrywa się pięć wielkich dramatów. Pierwszy to miliardy osób, rezygnujących z wyrażania się w pierwszej osobie – nośnika indywidualności, wolności i pluralizmu – ustępujących miejsca językowi zmatematyzowanemu i ustandaryzowanemu, martwemu, pozbawionemu witalności i subiektywności. Drugim dramatem są te same tłumy, zachęcane do coraz częstszej wymiany komunikatów z istotami wszechwiedzącymi, niemal prowadzącymi za nos, obdarzonymi niezwykłą aurą, zachęcającymi do nabywania produktów i usług rzekomo dopasowanych do każdego z nas. (…) Trzecim dramatem jest nadejście ery powszechnego zacierania różnic, w której nie będziemy w stanie odróżnić natury ani pochodzenia obrazu. Ma to poważne konsekwencje, ponieważ społeczeństwo to nie tylko zasady, ale również wspólne punkty odniesienia. Bez nich nie rozumiemy się wzajemnie, a to otwiera drogę do manipulacji. Czwartym dramatem jest koniec twórczej destrukcji, której teorię opracował prawie sto lat temu Joseph Schumpeter, zakładając, że przełomy technologiczne prowadzą do likwidacji pewnych miejsc pracy, jednocześnie tworząc nowe zawody, zwykle w sektorze usług. Do tego stopnia, że dziś 70 proc. miejsc pracy należy do sektora usług. Co go charakteryzuje? Przede wszystkim fakt, że większośc należących do niego zawodów angażuje nasze zdolności intelektualne i twórcze. Tymczasem pojawiają się systemy, zdolne do wykonywania coraz większej liczby takich zadań, znacznie szybciej, rzekomo bardziej niezawodnie i przy niższych kosztach niż my. (…) Piątym dramatem jest natomiast szybki zanik świata kultury, w którym niemal wszystkie czynności dotychczas realizowane przez człowieka będą przejmowane przez zautomatyzowane procesy” – tłumaczy Éric Sadin.

.„Istnieje prawidłowość, która wielokrotnie się potwierdziła: w kwestiach technologicznych społeczeństwo zawsze budzi się z opóźnieniem. Dlatego za kilka lat – przy obecnym wspieraniu przez państwo rozwoju generatywnej sztucznej inteligencji i jej masowego wdrożenia w administracji publicznej – będą organizowane konferencje, na których będziemy rozpaczać nad gigantycznymi szkodami wyrządzonymi przez te technologie. Wtedy będzie już jednak za późno: automatyzacja życia społecznego i marginalizacja człowieka będą postępować bez przeszkód” – ocenia.

oprac.JD

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 6 grudnia 2025