Nanotyranozaur był gatunkiem osobnym

Nanotyranozaur to osobny gatunek, a nie młoda postać tyranozaura – orzekli naukowcy. Wyniki badań opublikowali na łamach pisma „Science”.
Nanotyranozaur a tyranozaur
.Naukowcy potwierdzili, że mały tyranozaur jest osobnym gatunkiem, a nie młodocianą formą tyranozaura. Badaczy przekonały mikroskopowe analizy kości gnykowej, w której widać było wzorce przyrostu tkanki. Od wielu lat naukowcy zastanawiali się, czym jest jedyna znana czaszka, na podstawie której opisano Nanotyrannusa: czy reprezentuje ona osobny gatunek, czy też formę niedorosłą Tyrannosaurus rex. Najnowsze badania paleontologów amerykańskich dowodzą, że Nanotyranozaur był osobnikiem niemal w pełni dojrzałym, reprezentującym odrębny gatunek.
Kości dinozaurów przyrastały podobnie jak pierścienie drzew. Analizując je, można sporo powiedzieć o życiu danego osobnika.
Jak dotąd nie było jednak wiadomo, na ile wiarygodnym źródłem mogą być przyrosty w kości gnykowej. Jest to pojedyncza kość w dolnej części czaszki. Zachowała się ona wraz z czaszką Nanotyrannusa.
Naukowcy zgromadzili informacje o kościach gnykowych zarówno żyjących gatunków, takich jak jaszczurki, krokodyle, ptaki, jak również dinozaurów. Dzięki temu pozyskali materiał porównawczy do badania „nanodinozaura”. Z badań wynikło, że wzorce przyrostu kości u tyranozaura i nanotyranozaura różnią się od siebie. Naukowcy wyciągnęli stąd wniosek, że były to osobne gatunki.
Zachowania ratownicze u zwierząt
.Na temat zachowań altruistycznych i ratowniczych u poszczególnych gatunków zwierząt na łamach „Wszystko Co Najważniejsze” pisze prof. Ewa J. GODZIŃSKA w tekście „Czego możemy nauczyć się od zwierząt?„.
„Ważną podkategorią ryzykownych zachowań altruistycznych są tak zwane zachowania ratunkowe, czyli przychodzenie z pomocą konkretnym osobnikom, które znalazły się w niebezpieczeństwie. W r. 2002 polscy badacze Wojciech Czechowski, Ewa J. Godzińska i Marek Kozłowski zainicjowali współczesne badania takich zachowań, opisując, jak robotnice trzech gatunków mrówek ratują towarzyszki atakowane przez drapieżne larwy mrówkolwa. Szerokie spektrum zachowań ratunkowych zostało też opisane u wielu innych gatunków mrówek i u licznych kręgowców, takich jak różne gryzonie i naczelne, słonie, mangusty, psy, dziki, walenie i niektóre ptaki. W badaniach tych obserwowano i analizowano nie tylko przychodzenie z pomocą osobnikom zaatakowanym przez drapieżnika, lecz również pomoc w uwalnianiu się z różnych naturalnych i sztucznych pułapek”.
„Ofiarność i gotowość do angażowania się w ryzykowne akcje na rzecz innych osobników nie jest naiwnością, lecz ważnym przystosowaniem. Jest tak dlatego, że dla każdego osobnika ważniejsze od indywidualnego przeżycia jest tzw. dostosowanie łączne, czyli łączna zdolność do przekazania swoich genów kolejnym pokoleniom, niezależnie od tego, czy są one ulokowane w jego własnym ciele, czy też w ciałach innych osobników. Jedną z najważniejszych form altruizmu jest więc nepotyzm, czyli działania przynoszące korzyść krewnym altruisty. Drugim ważnym czynnikiem decydującym o opłacalności zachowań altruistycznych jest gotowość ich beneficjentów do odwzajemniania uzyskanych przysług”.
”Ofiarność i rycerskość podobają się płci przeciwnej. Zwierzęta mogą jednak zachowywać się w sposób altruistyczny także z innych powodów. Ryzykowne zachowania altruistyczne stanowią bowiem sygnał wysokiej jakości osobnika i w związku z tym mogą przynosić mu korzyści poprzez podnoszenie jego atrakcyjności dla płci przeciwnej. Zjawisko to zostało dobrze udokumentowane między innymi przez długoletnie badania zachowań dżunglotymali arabskich” – pisze prof. Ewa J. GODZIŃSKA.
LINK DO TEKSTU: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/prof-ewa-j-godzinska-czego-mozemy-nauczyc-sie-od-zwierzat/
PAP/ LW






