Nie możemy przewidzieć, co długoterminowe badania naukowe przyniosą za sto lat i jest w tym coś ekscytującego  [Thomas PESQUET i Étienne KLEIN]

znaczenie badań naukowych

Thomas Pesquet jest francuskim astronautą Europejskiej Agencji Kosmicznej. Étienne Klein jest fizykiem i filozofem nauki. W wywiadzie dla dziennika „Le Figaro” Thomas Pesquet i Étienne Klein podkreślają znaczenie badań naukowych, rozwijających się w długiej perspektywie czasowej.

.Jak podkreśla Thomas Pesquet, badania naukowe przynoszą więcej rozwiązań niż trudności, zarówno w zakresie postępu technologicznego, jak i społecznego. Jak ocenia, obserwowane dziś odchodzenie od badań długoterminowych może doprowadzić do “poświęcenia przyszłości na ołtarzu teraźniejszości”. „Oczywiście stoimy przed wielkimi problemami i muszą być one traktowane priorytetowo, ale należy również zachować podstawowe badania naukowe, które rozwijają się w długiej perspektywie. Nie możemy przewidzieć, co przyniosą one za sto lat, ale nie ma w tym nic złego” – stwierdza.

„Obchodzimy w tym roku stulecie mechaniki kwantowej. W 1925 r. fizycy nic nie wiedzieli o działaniu atomów, nie przeszkodziło im to jednak w znalezieniu równań, których używamy do dziś” – przypomina Étienne Klein. “Wciąż uczestniczymy w tej wspaniałej dynamice i nie widzę powodu, dla którego mielibyśmy to przerwać” – dodaje.

„Na początku XX wieku ludzie starali się jeszcze dotrzeć na biegun południowy czy zdobyć najwyższe szczyty górskie, z tego tylko powodu, że istniały i chciano zdobyć je przez ludzkość. Dziś niekiedy możemy odnieść wrażenie, że wszystko zostało już odkryte. Tak jednak nie jest! Trzeba na nowo rozbudzić zachwyt nad nauką i odkrywaniem. Jesteśmy zasypywani informacjami, które czasem utrudniają nam odróżnienie tego, co naprawdę ważne, od tego, co mniej istotne. Wielkie odkrycia naukowe nie są zwykłymi informacjami. Są bardziej fundamentalne i rozwijają się w długiej perspektywie czasowej” – podkreśla Thomas Pesquet.

„Słowo postęp przez trzy stulecia było pisane wielką literą. Przetrwało to do okresu po II wojnie światowej. Używanie tego słowa w dyskursie publicznym i instytucjonalnym zaczęło zanikać w latach 80. XX wieku, w momencie, w którym w języku francuskim ponownie pojawiło się bardzo stare słowo, które zostało porzucone: innowacja. Dwie krzywe, odpowiadające użyciu tych słów, przecięły się w 2003 r. Moglibyśmy myśleć, że unowocześniliśmy nasz dyskurs o postępie, wprowadzając nowe słowo. Kiedy jednak to przeanalizujemy, zdamy sobie sprawę, że termin innowacja nie oddaje w pełni koncepcji postępu. Jednym zdaniem, koncepcja postępu zakłada, że upływający czas jest konstruktywny, że jest naszym sojusznikiem, naszym wspólnikiem. Jeśli pracujemy, jutro będzie lepsze niż dzisiaj, dla naszych dzieci, dla naszych wnuków itd. Idea innowacji opiera się natomiast na koncepcji czasu jako czynnika, który pogłębia problemy i zwiększa wyzwania. Trzeba wprowadzać innowacje, by uniknąć katastrofy. To krytyczny stan teraźniejszości, a nie pozytywne spojrzenie na przyszłość, usprawiedliwia innowacje. Była oczywiście pewna forma naiwności w pojęciu postępu u filozofów Oświecenia, ale należy odpowiedzieć poprzez refleksję nad naturą postępu: należy pogłębiać pojęcie postępu” – stwierdza Étienne Klein. „Kto chciałby dziś przenieść się w przyszłość, nie mając gwarancji możliwości powrotu? Moje pokolenie nie mogło doczekać się 2000r. Nie wydaje mi się, żeby nadal równie niecierpliwie czekano na przyszłość” – dodaje.

„Istnieje pokusa nostalgii za przeszłością, mówienia, że wcześniej było lepiej. Czy postęp techniczny i postęp społeczny muszą iść ze sobą w parze? Kwestia jest skomplikowana. Jeśli ludzie żyją w warunkach większego komfortu materialnego i technicznego, niekoniecznie są bardziej szczęśliwi niż poprzednie pokolenie. Widzimy, że ludzie zadają sobie pytania, na przykład młodzi ludzie, zaczynający studia na kierunkach ścisłych, którzy zastanawiają się nad tym, czy ich wybór jest dobry. W dziedzinie aeronautyki, coraz więcej młodych osób zadaje sobie pytania o zanieczyszczenie środowiska, które pociąga za sobą ich pasja” – zauważa Thomas Pesquet. „Nie należy brać na siebie odpowiedzialności za cały świat. Nie można stawać w miejscu w obawie, że nie będzie się w stanie go zmienić. Uważam, że lepiej się zaangażować. Jeśli Twoją pasją jest fizyka kwantowa czy aeronautyka, nie wahaj się, ale zastanów się, jak możesz działać w tym kierunku, by wpłynąć na rozwój, zamiast wybierać ścieżkę tylko według potrzeb świata” – dodaje.

.„Istnieją pilne wyzwania ekologiczne. Wyraźnie widać, że trzeba działać, i to szybko, aby pewne warunki życia pozostały. Temat ten przyciąga dużą uwagę, zwłaszcza u młodych naukowców, którzy coraz częściej chcą pracować na rzecz transformacji ekologicznej, ochrony środowiska czy klimatu. Eksploracja wszechświata przez naukę nie jest już najpopularniejszą dziedziną. Nie można dopuścić, by poczucie naglącej potrzeby działania sprawiło, że zaniedbane zostaną długoterminowe dyscypliny, takie jak podbój kosmosu czy fizyka cząstek, które wzbudzają dziś mniej entuzjazmu. Jakbyśmy nie mieli już prawa myśleć w bardzo długiej perspektywie. Nawet w sytuacjach pilnych musimy podnieść wzrok i wyznaczać sobie perspektywy” – podkreśla Étienne Klein.

oprac.JD

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 21 listopada 2025