Niemcy próbują włożyć Rosję w objęcia Chin

Johann Wadephul

Niemiecki minister spraw zagranicznych Johann Wadephul wyraził 18 sierpnia w Japonii przekonanie, że Chiny wspierają Rosję w inwazji na Ukrainę – poinformowała agencja Kyodo.

Chiny wspierają Rosję w inwazji na Ukrainę – Johann Wadephul

.Podczas spotkania ze swoim japońskim odpowiednikiem, Takeshim Iwayą, Johann Wadephul podkreślił, że Tokio i Berlin powinny współpracować na rzecz „sprawiedliwego i trwałego pokoju” na Ukrainie. Niemiecki minister przebywa w Japonii z trzydniową wizytą.

Jak przekazała agencja Kyodo, szef dyplomacji Niemiec oznajmił w rozmowie z dziennikarzami po spotkaniu z Iwayą, że Chiny pomagają Moskwie poprzez dostawy towarów podwójnego zastosowania i zakupy rosyjskiej ropy naftowej. Johann Wadephul odniósł się również do obserwowanych „prób zmiany status quo” przez ChRL w Cieśninie Tajwańskiej, na Morzu Wschodniochińskim i Południowochińskim.

Japonia to specjalny partner Niemiec w Azji – Johann Wadephul

.Rzecznik chińskiego MSZ, Mao Ning, komentując podczas briefingu w Pekinie uwagi Johanna Wadephula dotyczące działań Chin w regionie Azji i Pacyfiku, które wygłosił jeszcze przed podróżą do Japonii, zarzuciła mu „wywoływanie konfrontacji i eskalowanie napięć”. Johann Wadephul przybył do Japonii w związku z pierwszym dialogiem strategicznym Berlin-Tokio.

„W obliczu powagi sytuacji, gdy międzynarodowy porządek (jest zagrożony), potrzeba (większej) współpracy między Japonią a Niemcami” – apelował Takeshim Iwaya, cytowany przez japońskie ministerstwo spraw zagranicznych. Johann Wadephul z kolei określił Japonię jako „specjalnego partnera Niemiec w Azji”, z którym Berlin dzieli wspólne wartości.

Obaj ministrowie zobowiązali się również do współpracy w sprawach dotyczących bezpieczeństwa w regionie Indo-Pacyfiku, w tym w odniesieniu do programów nuklearnych i rakietowych Korei Północnej. Poruszono też zagadnienia związane z sytuacją na Bliskim Wschodzie, w tym kryzysem humanitarnym w Strefie Gazy.

Rosja i Chiny. – sojusz królika z boa dusicielem

.”Sojusz Rosji i Chin to sojusz królika z boa dusicielem, jak wielokrotnie podkreślał przebywający na emigracji komentator Andriej Piontkowski” – pisze we „Wszystko co Najważniejsze” Edward LUCAS, brytyjski dziennikarz, europejski korespondent tygodnika „The Economist”. 

Autor podkreśla, że „Rosja była kiedyś bardziej rozwinięta niż Chiny, zwłaszcza pod względem militarnym. Jednak dysproporcja ta została w dużej mierze zniwelowana. Pod względem liczby ludności i siły gospodarczej Chiny są około dziesięciu razy większe od Rosji. W dodatku Rosja, ze swoją obsesją na punkcie zasobów naturalnych, jest nieprzyjemnie świadoma równie gigantycznego apetytu na surowce u wschodniego sąsiada”.

.Edward LUCAS dodaje, że „to strach przed Chinami był powodem, dla którego wcześniejsza polityka Moskwy równoważyła antyzachodnią retorykę z pragmatycznymi działaniami, czego przykładem był eksport energii do Unii Europejskiej. Jej niezachodnie więzi z dyktatorami w krajach afrykańskich oraz w Syrii, Wenezueli i innych miejscach nie są w stanie zrównoważyć wyboistych relacji z Pekinem. Lecz choć przyjaźń z Chinami jest taktycznie rozsądna, ze strategicznego punktu widzenia jest po prostu głupia”.

LINK DO TEKSTU: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/edward-lucas-chiny-i-rosja/

PAP/MJ

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 18 sierpnia 2025