Niemcy próbują zmusić Amazona do zwrotu 59 mln euro

Niemcy podejmują działania na rzecz zmuszenia Amazona do zwrotu 59 mln euro po tym, jak niemiecki regulator uznał, że spółka bezprawnie wpływała na ceny ofert zewnętrznych sprzedawców.
.Niemiecki Federalny Urząd Antymonopolowy (Bundeskartellamt) nakazał Amazonowi zaprzestanie nieuczciwych praktyk wpływania na ceny sprzedawców zewnętrznych na niemieckim rynku oraz zwrot 59 mln euro (ok. 70 mln USD) uzyskanych w ten sposób korzyści.
Decyzja z lutego 2026 roku jest efektem dochodzenia prowadzonego od listopada 2022 r., które wykazało, że Amazon stosował nieprzejrzyste tzw. ograniczenia cenowe, czyli wewnętrzne limity cen, powyżej których oferty sprzedawców były ukrywane lub usuwane z platformy. Choć sprzedawcy formalnie sami ustalają ceny, w praktyce byli zmuszani do ich obniżania pod groźbą utraty widoczności lub sprzedaży. Prezes urzędu Andreas Mundt podkreślił, że Amazon konkuruje bezpośrednio ze sprzedawcami na własnej platformie, dlatego wpływanie na ich ceny może być dopuszczalne wyłącznie w wyjątkowych sytuacjach, takich jak rażąco zawyżone stawki. Amazon, który kontroluje około 60% niemieckiego rynku e-commerce, musi zwrócić środki, a postępowanie nadal trwa co oznacza, że ostateczna kwota może jeszcze wzrosnąć.
Mechanizmy Amazona pozwalają platformie monitorować i ingerować w ceny trzecich sprzedawców, którzy samodzielnie je ustalają, ale ryzykują zdelistowanie za „zbyt wysokie” stawki. Urząd uznał reguły za „nieprzejrzyste”, uniemożliwiające sprzedawcom zrozumienie kryteriów. To naruszenie zasad konkurencji UE, gdzie giganci technologiczni podlegają surowszemu nadzorowi od wejścia Digital Markets Act (DMA) w 2024 r. Podobne praktyki krytykowano wcześniej w USA. FTC w 2023 r. badała algorytmy cenowe Amazona, wskazując na manipulacje kosztem małych firm. W Niemczech decyzja chroni ok. 40 tys. sprzedawców zewnętrznych, którzy generują 60% obrotów platformy. Amazon zapowiedział apelację do Federalnego Trybunału Sprawiedliwości w ciągu miesiąca, nazywając decyzję „bezprecedensową i sprzeczną z prawem UE”. Szef niemieckiego oddziału Rocco Braeuniger argumentował: „Amazon byłby jedynym retailerem zmuszonym eksponować niekonkurencyjne ceny, co szkodzi klientom i konkurencji”. Firma kontynuuje normalne operacje podczas sporu prawnego.
.Decyzja wpisuje się w europejską krucjatę przeciw Big Techom. Francja w 2024 r. nałożyła na Google 250 mln euro za praktyki reklamowe, a UE wymierzyła Apple 1,8 mld euro w sporze o App Store, grożąc dalszymi karami. Dla Amazona oznacza to presję na model biznesowy. Przychody z Niemiec (ok. 20 mld euro rocznie) mogą ucierpieć, jeśli apelacja upadnie. Eksperci przewidują, że zwrot 59 mln to dopiero początek. Pełne rozliczenie może sięgnąć setek milionów, wzmacniając pozycję małych sprzedawców. W erze DMA, gdzie gatekeeperzy jak Amazon muszą zapewniać fair play, taki precedens inspiruje inne kraje do podobnych działań, promując zrównoważony e-commerce.
Oprac: SŚ





