Niemowlęta „mówią” rękoma i nogami

W pierwszym roku życia rozwój językowy jest ściśle powiązany z ruchami całego ciała, a pierwszym dźwiękom wydawanym przez dziecko niemal zawsze towarzyszy intensywne poruszanie kończynami – wynika z badań zespołu BabyLab działającego przy Instytucie Psychologii PAN.
Niemowlęta „mówią” rękoma i nogami
.„W pierwszym roku życia rozwój mowy jest ściśle powiązany z aktywnością ruchową całego ciała, a pierwszym wypowiadanym dźwiękom mowy towarzyszą ruchy rąk i nóg” – czytamy w komunikacie na stronie BabyLab.
Naukowcy podsumowują, że mówienie jest bardzo skomplikowaną czynnością motoryczną – wypowiedzenie jednej sylaby wymaga skoordynowanej pracy blisko 80 mięśni. Naukowcy zwracają uwagę, że opanowanie tak złożonych sekwencji ruchowych jest dla niemowląt bardzo trudne, a sam rozwój mowy jest wspomagany przez nabywanie innych umiejętności ruchowych, takich jak samodzielne siadanie czy chodzenie.
Dr Joanna Duda-Goławska oraz dr Zuzanna Laudańska, badacz z BabyLab, postanowiły sprawdzić, czy wypowiadanie dźwięków uruchamia części ciała niezwiązane bezpośrednio z aparatem artykulacyjnym. Zespół pod kierunkiem prof. Przemysława Tomalskiego przebadał grupę około 100 dzieci między 4. a 24. miesiącem życia w ramach projektu MOVIN. Przy użyciu precyzyjnych czujników ruchu (akcelerometrów) mierzono aktywność kończyn podczas swobodnej zabawy, rejestrując jednocześnie u niemowlęcia każdą wokalizację, a więc dźwięki podobne do mowy.
Projekt MOVIN
.Analiza wykazała silną aktywację i rąk, i nóg – bezpośrednio przed początkiem wokalizacji. Ruch ten utrzymywał się w trakcie wokalizacji i wyraźnie spadał pod jej koniec. Prof. Przemysław Tomalski, kierownik projektu MOVIN, wskazuje, że dzięki tym badaniom można lepiej zrozumieć, jak trudności w rozwoju ruchowym przekładają się na rozwój językowy. „Oba te obszary rozwoju są ze sobą ściśle powiązane, ale dotychczas nie wiedzieliśmy, jaki jest podstawowy mechanizm, który je łączy. Nasze badanie precyzyjnie pokazuje, na czym polega zależność między rozwojem mowy a ruchowym, czyli jak możliwości ciała niemowlęcia ograniczają postępy w nauce mowy” – komentuje, cytowany w komunikacie, prof. Tomalski. Psycholog dodaje, że odkrycie to wyznacza nowe kierunki w projektowaniu interwencji zapobiegających trudnościom rozwojowym.
Z kolei dr Zuzanna Laudańska zwraca uwagę na ewolucyjny i rozwojowy aspekt gestykulacji: „Nasze wyniki (…) wskazują, że gestykulacja, która często mimowolnie towarzyszy mowie u dorosłych, ma swoje źródło w okresie niemowlęcym, kiedy to wokalizowanie jest silnie sprzężone z wykonywaniem krótkich ruchów rąk i nóg”. W publikacji na łamach „Scientific Reports” naukowcy wskazują, że produkcja głosu jest nierozerwalnie związana z ruchami układu oddechowego, a pozycja ciała kształtuje dźwięki nie tylko u ludzi, ale i u innych gatunków.
Porozmawiajmy o demografii. Niepłodność, płodność obniżona i bezpłodność
.Niepłodność stwierdza się wówczas, gdy para w sposób niezamierzony nie może począć dziecka w sytuacji, gdy współżyje bez stosowania środków antykoncepcyjnych w fazach płodnych cyklu menstruacyjnego przez okres 12 miesięcy [Evers 2002; Kuczyński i in. 2012; Zegers-Hochschild i in. 2009]. W tej tak precyzyjnej definicji zauważyć należy kilka warunków, które mogą mieć znaczenie dla identyfikacji problemu. Po pierwsze współżycie powinno być regularne i to w okresach płodnych, co para nie zawsze potrafi prawidłowo określić. Zawężone okienko płodności wynosi średnio 3–4 dni w cyklu [Gnoth i in. 2003], a poprawnie potrafi je zidentyfikować tylko 13% par [Hampton, Mazza 2009; Hampton, Mazza, Newton 2013].
Ale jeszcze ważniejsza jest cezura czasowa 12 miesięcy, ponieważ należy zadać sobie pytanie, czy brak poczęcia przez ten okres to koniec marzeń o posiadaniu dziecka. Otóż nie, ponieważ większość par, która nie doczekała się potomstwa w okresie pierwszego roku starań, doczeka się ostatecznie naturalnego poczęcia w okresie kolejnych trzech lat. Zatem większość par mająca trudności z poczęciem nie jest bezpłodna, ma natomiast nieznaczny lub umiarkowany poziom płodności obniżonej. O ile w ciągu pierwszego pół roku od rozpoczęcia starań rodzicami zostanie około 80% par [Gnoth i in. 2003], w okresie roku od 84% [ESHRE 2008] do 90% [Gnoth i in. 2003; WHO 2018] par, to w okresie dwóch lat odsetek ten sięgnie 92% [ESHRE 2008] par, zaś podczas kolejnych dwóch lat 95% [Gnoth i in. 2003]. Brak poczęcia przez okres czterech lat jest już traktowany jako bezpłodność, a więc sytuacja, w której para nie ma szans na posiadanie własnego dziecka [Gnoth i in. 2003]. Zatem zauważyć należy, że jedynie 5% par w wieku rozrodczym nie ma szans na poczęcie, a 95% taką zdolność posiada.
Istnieją liczne czynniki ryzyka, które zwiększają prawdopodobieństwo wystąpienia niepłodności. U kobiet najważniejszym jest wiek, ale także choroby i zaburzenia, jak endometrioza czy zespół policystycznych jajników, oraz stres bądź brak ruchu, lub z drugiej strony nadmiernie forsowne uprawianie sportu. U mężczyzn czynnikiem ryzyka jest regularny kontakt z chemikaliami oraz metalami ciężkimi, promieniowanie, używanie sterydów anabolicznych i narkotyków czy wystawianie narządów rodnych na wysoką temperaturę. W przypadku zarówno kobiet, jak i mężczyzn płodności nie sprzyjają korzystanie z używek typu papierosy czy alkohol, nieprawidłowości w zakresie masy ciała bądź choroby przenoszone drogą płciową.
PAP/MJ



