Obserwatorium idei. Inspiracje – wykład mistrzowski prof. Ivana Krasteva

W ramach cyklu „Obserwatorium idei: Inspiracje” Centrum Myśli Jana Pawła II zaprasza na wykład prof. Ivana Krasteva, wybitnego bułgarskiego politologa, publicysty i filozofa polityki. Spotkanie odbędzie się 26 listopada 2025 roku o godzinie 18:00 w Szkole Głównej Handlowej. Wstęp wolny po wcześniejszej rejestracji.
W ramach projektu „Obserwatorium idei: inspiracje” Centrum Myśli Jana Pawła II gościło m.in. profesor Chantal Delsol
.Po zakończeniu zimnej wojny amerykański politolog Francis Fukuyama przedstawił koncepcję „ostatniego człowieka” jako osoby wolnej, ale pozbawionej ambicji, uprzejmej, ale nieheroicznej, kogoś „wykastrowanego” przez zaspokojenie swoich pragnień, ale bardzo sympatycznego. Jest żonaty z demokracją, ale podejrzewamy, że nie jest już w niej zakochany. „Ostatni człowiek” według prof. Krasteva jest inny. Pojawił się, gdy historia powróciła. Jest niespokojny i nieufny. Ogarnia go niepokój demograficzny. Uważa, że żyje w schyłku czasów. Ma skłonność wierzyć, że następne wybory powinny być ostatnimi. Dlaczego jest tak przerażony? Skąd pochodzi? Czego możemy się po nim spodziewać? Jak zmieni nasze wyobrażenie o demokracji?
Próbę znalezienia odpowiedzi na te pytania podejmie gość specjalny kolejnego wykładu mistrzowskiego z cyklu Obserwatorium idei: Inspiracje. Ivan Krastev to prezes Centrum Strategii Liberalnych i stały członek Instytutu Nauk Humanistycznych im. Alberta Hirschmana (Instytut Nauk o Człowieku) w Wiedniu. Jest członkiem-założycielem Europejskiej Rady Spraw Zagranicznych, członkiem Rady Powierniczej Międzynarodowej Grupy Kryzysowej oraz członkiem Rady Dyrektorów GLOBSEC. Jest redaktorem współpracującym „Financial Times” oraz autorem książek. W Polsce ukazały się „Demokracja nieufnych. Eseje polityczne” (Wydawnictwo Krytyki Politycznej, 2013), „Co po Europie?” (Wydawnictwo Krytyki Politycznej, 2018), „Nadeszło jutro. Jak pandemia zmienia Europę” (Wydawnictwo Krytyki Politycznej, 2020), „Światło, które zgasło. Jak Zachód zawiódł swoich wyznawców”(współautor Stephen Holmes, Wydawnictwo Krytyki Politycznej, 2020).
Komentarz Michała Senka, dyrektora CMJPII:
Chociaż przepowiednia Fukuyamy o „końcu historii” nie spełniła się — nie żyjemy przecież
w ustabilizowanym, demokratycznym świecie wolnym od konfliktów — wciąż pozostaje aktualne jego ostrzeżenie przed nadejściem „ostatniego człowieka” i dylematy, które się z tym wiążą. Czy stabilność i dobrobyt liberalnej demokracji nie zabiją w nas ducha wolności i odwagi? Jeśli ludzie przestaną pragnąć uznania, walki o coś większego niż własny komfort, czy nie utracą poczucia sensu — a może nawet sprowokują nowe konflikty? Czy mamy do czynienia z „syndromem końca czasów”, o którym pisze Ivan Krastev? Co mogłoby dziś skierować politykę na właściwe tory — ku trosce o dobro wspólne, a nie ku partykularnym interesom i ideologicznym wizjom? Z uwagą warto wsłuchiwać się w słowa profesora Krasteva: jego głos jest wyważony, przenikliwy i niezwykle potrzebny w naszych niespokojnych czasach.
W ramach projektu „Obserwatorium idei: inspiracje” Centrum Myśli Jana Pawła II gościło dotychczas w Warszawie ks. prof. Tomáša Halíka, prof. Krzysztofa Meissnera, prof. Chantal Delsol oraz prof. Johna Milbanka.
Papież, który obalił mury
.Jan Paweł II szybko zdobył serca ludzi na całym świecie. I równie szybko stał się postrachem komunistycznych aparatczyków, widzących w nim śmiertelne zagrożenie dla swej władzy – pisze Karol POLEJOWSKI
„Orany boskie!” – rzucił do słuchawki Edward Gierek, ówczesny człowiek numer jeden w komunistycznym aparacie władzy w Polsce. Był wieczór 16 października 1978 roku. Od Stanisława Kani, jednego ze swych bliskich współpracowników, Gierek usłyszał chwilę wcześniej, że kolegium kardynalskie w Watykanie wybrało na papieża Karola Wojtyłę.
W Krakowie, gdzie Wojtyła był arcybiskupem, na Rynku Głównym spontanicznie gromadziły się już tłumy ludzi. Powszechna radość zapanowała także w innych miastach. Dla komunistów – traktujących Kościół jako wroga i zagrożenie – nie wróżyło to niczego dobrego. Otwierając dzień później obrady Biura Politycznego, Gierek mówił otwarcie: „Towarzysze, mamy problem”. Chyba jednak nawet on nie przewidywał, jak wielkim problemem dla całego bloku wschodniego okaże się Jan Paweł II.
eligia jest opium ludu” – ogłosił w połowie XIX wieku Karol Marks. Słowa te powtórzył kilka dekad później Włodzimierz Lenin. W totalitarnym państwie sowieckim, dążącym do kontrolowania każdej sfery życia swych obywateli, konstytucyjna wolność wyznania była parawanem, za którym kryła się bezwzględna, wręcz obsesyjna walka z chrześcijaństwem. Z podobną bezwzględnością Sowieci przystąpili do walki z Kościołem na polskich ziemiach wschodnich, zagarniętych w 1939 roku na mocy paktu Józefa Stalina z Adolfem Hitlerem.
W tym samym czasie Niemcy brutalnie rozprawiali się z Kościołem w okupowanej Polsce zachodniej i centralnej. W efekcie podczas II wojny światowej zginął co piąty polski duchowny. „Ale reszta została. Wielu. Nie pozwolę im działać, myśleć, oddychać” – zapewnia w filmie fabularnym Karol. Człowiek, który został papieżem funkcjonariusz komunistycznych tajnych służb Julian Kordek. Jest rok 1946. Młody Wojtyła przyjmuje święcenia kapłańskie, a w powojennej Polsce – oddanej przez aliantów na pastwę Sowietów – zaczyna się na nowo walka z Kościołem. I choć akurat Kordek to postać fikcyjna, film wiernie oddaje metody komunistów. Księża są zamykani w więzieniach, prymas Stefan Wyszyński zostaje w 1953 roku internowany, a Wojtyła jest otoczony konfidentami bezpieki. Represje mają złamać Kościół i ducha Polaków.
Ta kalkulacja nie zadziałała. Już obchody Milenium chrztu Polski w 1966 roku, poprzedzone długoletnim programem Wielkiej Nowenny, dobitnie pokazały, że naród nie dał się zastraszyć i zlaicyzować, Kościół katolicki zaś pozostał potężną i prawdziwie niezależną instytucją. Mimo utrudnień czynionych przez władze setki tysięcy Polaków uczestniczyło w uroczystościach religijnych.
Kolejnym milowym krokiem na drodze do narodowego przebudzenia stała się pierwsza pielgrzymka Jana Pawła II do ojczyzny w czerwcu 1979 roku. Już kilka miesięcy wcześniej, podczas uroczystej inauguracji pontyfikatu, papież wypowiedział znamienne słowa: „Nie lękajcie się!”, skierowane do całego świata, ale szczególnie ważne jako przesłanie do społeczeństw za „żelazną kurtyną”. Podczas homilii wygłoszonej później w Warszawie, na ówczesnym placu Zwycięstwa, z ust Jana Pawła II padło jeszcze inne wezwanie, które także zapisało się w historii: „Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi. Tej ziemi”.
Tekst dostępny na łamach Wszystko co Najważniejsze: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/karol-polejowski-papiez-ktory-obalil-mury
Oprac. Maciej Bzura


