Operacja „Diameter” wysadzenia Nord Stream 2 kosztowała 300 tys. dolarów [Spiegel]

Diameter

Funkcjonariusze amerykańskiej CIA początkowo omawiali z Ukraińcami plany ataku sabotażowego na gazociąg Nord Stream, ostatecznie jednak odradzali im takie działanie – informuje w dniu 19 lutego 2026 r. niemiecki tygodnik „Der Spiegel”.

Operacja „Diameter”

.Do spotkania funkcjonariuszy CIA z ukraińskimi specjalistami od operacji sabotażowych miało dojść wiosną 2022 roku w kijowskiej dzielnicy Padół. Strony rozmów miały „znać się od lat” – relacjonuje „Der Spiegel”.

Pomysł wysadzenia Nord Streamu miał wyjść od Ukraińców, a plan ten początkowo miał – zgodnie z ich relacją – spodobać się Amerykanom. Następnie doszło do kilku kolejnych spotkań, omawiano na nich m.in. szczegóły techniczne potencjalnej operacji. Ukraińcy mieli być na nich zachęcani do przeprowadzenia ataku, liczyli nawet na sfinansowanie operacji przez stronę amerykańską.

Dopiero później, na początku lata, jak wynika z ustaleń „Spiegla”, Amerykanie zmienili zdanie i przestrzegli Ukraińców przed realizacją planu. Bezskutecznie. „Być może amerykańscy agenci podczas rozmów z sabotażystami w Kijowie chcieli jedynie zdobyć jak najwięcej informacji, przez co powstało wrażenie, że wspierają operację. Być może minęło też trochę czasu zanim ukraińskie plany sabotażu za pośrednictwem agentów USA w Kijowie dotarły do decydentów w USA, gdzie przypuszczalnie nie spotkały się z entuzjazmem” – czytamy w tygodniku.

Do wycofania poparcia dla przeprowadzenia operacji i odmowy jej sfinansowania miało dojść latem 2022 roku. Równocześnie holenderski wywiad wojskowy zdobył informacje o planach zamachu i ostrzegł o tym CIA oraz niemiecką Federalną Służbę Wywiadowczą (BND).

Wołodymyr Zełenski nie wiedział o operacji wysadzenia Nord Stream

.Władze USA miały próbować powstrzymać operację. Specjalny ukraiński zespół kontynuował jednak przygotowania, znajdując prywatnego sponsora, który pokrył około 300 tys. dolarów kosztów. Ukraińcy tygodniami opracowywali plan, rozważano różne trasy, jednostki pływające, rodzaje materiałów wybuchowych i dobór wykonawców. Operacji nadano kryptonim „Diameter”. Według źródeł „Spiegla” operację zatwierdził ówczesny dowódca armii Wałerij Załużny, lecz jakoby nie poinformowano o niej prezydenta Wołodymyra Zełenskiego.

Redakcja „Spiegla” zwróciła się o komentarz to rzeczniczki CIA, która te doniesienia gazety nazwała „całkowicie nieprawdziwymi”. Magazyn zdecydował się jednak na publikację materiału, podkreślając że ukraińskie źródła są sprawdzone i dziennikarze znają je od wielu lat. W grudniu „Spiegel” informował, że obywatel Ukrainy Serhij K., osadzony w areszcie w Niemczech w związku z uszkodzeniem Nord Stream, w czasie, gdy doszło do ataku na gazociąg, należał do jednostki specjalnej Sił Zbrojnych Ukrainy.

Do zniszczenia trzech z czterech nitek gazociągów Nord Stream i Nord Stream 2, przeznaczonych do transportu gazu ziemnego z Rosji do Niemiec, doszło 26 września 2022 roku na dnie Morza Bałtyckiego. Według niemieckiej prokuratury K. wraz z kilkoma innymi osobami skorzystał z jachtu, który wypłynął z portu w Rostocku. Łódź mieli wynająć od niemieckiej firmy na podstawie fałszywych dokumentów tożsamości i z pomocą pośredników. Śledczy podejrzewają, że nurkowie przymocowali do nitek rurociągów co najmniej cztery ładunki wybuchowe, a po akcji zostali odebrani przez kierowcę i przewiezieni do Ukrainy.

Niemcy i Rosja – między zachwytem a nienawiścią

.Niemcy i Rosja dobrze się uzupełniały. Rosja posiadała terytorium i zasoby, a Niemcy technikę i fachowców – ten sam układ, co zawsze, aż do teraz. Niemcom nie wolno było rozwijać lotnictwa i wojsk pancernych, robili to więc z dala od ciekawskich, w Związku Sowieckim. Kulminacją tej współpracy był układ Ribbentrop-Mołotow, rozbiór Polski i wspólna parada zwycięstwa w Brześciu – pisze Jan ŚLIWA w opublikowanym na łamach „Wszystko co Najważniejsze” tekście „Niemcy i Rosja – między zachwytem a nienawiścią„.

Historia stosunków niemiecko-rosyjskich jest długa i splątana. Obejmuje fazy wzajemnej fascynacji i niewiarygodnego okrucieństwa z obu stron. Przez ponad sto lat Niemcy (przedtem Prusy) ze sobą graniczyły. Do dziś politykom niemieckim zdarza się chwalić „dobrosąsiedzkie stosunki” z Rosją. Zapominają, że jest coś pomiędzy, są jakieś państwa sezonowe. Dlatego spojrzenia Niemiec, Rosji i Polski na te same wydarzenia bywają diametralnie odmienne.

.Dla Polski bitwa pod Lipskiem 1813 r. to koniec marzeń o niepodległości, a dla Niemiec i Rosji to Völkerschlacht, bitwa narodów. Dla nas 11 listopada 1918 r. to odzyskanie niepodległości, naprawienie ponad wiekowej niesprawiedliwości, ale dla Niemców i Rosjan jest to utrata własnego terytorium na rzecz jakiegoś nowego, niepotrzebnego państwa. Błąd historii, który należy naprawić, najlepiej wspólnie. Owszem, Polska może ewentualnie istnieć, ale najchętniej z powierzchnią równą zero. Można powiedzieć, że stosunki Rosji i Niemiec były najlepsze, gdy miały wspólnego wroga, np. gdy razem zagryzały Polskę lub gdy wspólnie walczyły z Napoleonem. Po jego upadku miały już wspólną granicę, ale najpierw podzielone Niemcy zajmowały się w dużej mierze sobą, nie miały jeszcze dostatecznej siły przebicia.

PAP/Mateusz Obremski/MJ

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 19 lutego 2026