Operacja „Vivaldi”. Ukraina wyzwoliła 125 km2 Donbasu

Operacja „Vivaldi”

Ukraiński 3. Korpus Armijny przejął pełną kontrolę nad Drobyszewem oraz wyzwolił miejscowości Szandryhołowe i Deryłowe w obwodzie donieckim w ramach operacji „Vivaldi” – poinformował dowódca korpusu gen. bryg. Andrij Biłecki. Według ukraińskiego dowództwa w dwóch etapach operacji pod kontrolę Ukrainy wróciło łącznie 125 km2 terenu.

Operacja „Vivaldi” w obwodzie donieckim

O najnowszych postępach ukraińskich wojsk Andrij Biłecki poinformował 20 września. Jak przekazało dowództwo 3. Korpusu Armijnego, w drugim etapie operacji wojska ukraińskie odzyskały kolejnych około 40 km2 terenu. Szandryhołowe i Deryłowe zostały wyzwolone, natomiast Drobyszewe znalazło się pod pełną kontrolą sił ukraińskich.

W sumie w pierwszym i drugim etapie operacji „Vivaldi” 3. Korpus Armijny wraz z podporządkowanymi mu jednostkami przywrócił ukraińską kontrolę nad 125 km2 terenu. Dowództwo podaje, że 50 km2 z tego obszaru zostało wyzwolonych spod rosyjskiej okupacji, natomiast na pozostałym terenie usuwano rosyjskie grupy infiltracyjne.

Według 3. Korpusu w drugim etapie operacji zginęło około 800 rosyjskich żołnierzy, a łączne straty rosyjskie podczas obu etapów miały przekroczyć 3 tys. wojskowych. Korpus informuje również, że jego działania osłabiają potencjał ofensywny rosyjskich 20. i 25. Armii Ogólnowojskowej oraz 1. Gwardyjskiej Armii Pancernej. Dane dotyczące strat rosyjskich pochodzą od strony ukraińskiej i nie zostały niezależnie zweryfikowane.

Drony i roboty przed piechotą

Jednym z najważniejszych elementów operacji jest wykorzystanie na szeroką skalę systemów bezzałogowych. Biłecki przekazał, że podczas działań szturmowych drony oraz bezzałogowe pojazdy naziemne są wysyłane przed piechotą.

Dowództwo 3. Korpusu twierdzi również, że jego żołnierze jako pierwsi na świecie zastosowali przerzut bezzałogowych pojazdów naziemnych drogą powietrzną. Ciężkie drony bombowe mają transportować naziemne drony uderzeniowe na odległość przekraczającą 10 kilometrów w głąb rosyjskiego zaplecza. Twierdzenia o pierwszeństwie tej metody nie udało się niezależnie potwierdzić.

W trakcie operacji systemy bezzałogowe miały być wykorzystywane także do atakowania stanowisk dowodzenia, węzłów łączności, logistyki oraz rosyjskich rezerw. Ukraińcy używali równocześnie systemów walki radioelektronicznej i obrony przeciwlotniczej, aby utrudnić rosyjskim dronom rozpoznanie przygotowań do natarcia.

Roboty zmieniają sposób prowadzenia wojny

Rosnąca rola naziemnych robotów nie ogranicza się do operacji „Vivaldi”. Reuters opisywał we wrześniu 2026 r. jednostkę NC13 należącą do 3. Korpusu Armijnego, która wykorzystuje bezzałogowe pojazdy naziemne m.in. do atakowania rosyjskich pozycji, dostarczania zaopatrzenia oraz ewakuowania rannych. W nasyconym dronami środowisku pola walki ukraińska armia traktuje takie maszyny przede wszystkim jako sposób na ograniczenie ryzyka ponoszonego przez żołnierzy.

Biłecki mówił Reutersowi, że postępujące zastępowanie części zadań wykonywanych dotąd przez piechotę systemami bezzałogowymi może być kolejną „rewolucją” w sposobie prowadzenia wojny. Według danych ukraińskiego resortu obrony przytoczonych przez agencję naziemne drony wykonały w 2026 r. dziesiątki tysięcy misji logistycznych i ewakuacyjnych. Nie oznacza to jednak, że maszyny mogą całkowicie zastąpić piechotę – ograniczeniem pozostają m.in. warunki terenowe, łączność oraz możliwości produkcyjne.

Znaczenie operacji „Vivaldi” wynika również z miejsca, w którym jest prowadzona. Reuters informował 15 września, że działania 3. Korpusu koncentrują się na północy obwodu donieckiego, na kierunku prowadzącym w stronę Słowiańska i Kramatorska. Miasta te należą do najważniejszych ukraińskich ośrodków obronnych w Donbasie, a przejęcie całego obwodu donieckiego pozostaje jednym z głównych celów Rosji.

Pierwszy etap ofensywy „Vivaldi”

Pierwsze szczegóły operacji „Vivaldi” ujawniono 15 września. Biłecki poinformował wówczas, że siły ukraińskie oczyściły około 75 km2 terenu z rosyjskich grup infiltracyjnych i odzyskały kolejnych 10 km2 obszaru pozostającego pod kontrolą wojsk rosyjskich. Reuters podkreślał, że ze względu na intensywne wykorzystanie dronów oraz ograniczoną ilość niezależnych materiałów z linii frontu dokładny przebieg walk pozostawał trudny do zweryfikowania.

W pierwszym etapie Ukraińcy informowali o oczyszczeniu z rosyjskich grup Novoseliwki, Ołeksandriwki, Jarowej oraz okolic Korowego Jaru, a także o odzyskaniu miejscowości Serednie. Według ukraińskiego dowództwa działania miały również poważnie zakłócić rosyjską logistykę na tym odcinku frontu.

Operacja nadal trwa. Jej dalsze etapy mogą mieć znaczenie dla sytuacji na północnym odcinku frontu w obwodzie donieckim, gdzie rosyjskie wojska od dłuższego czasu próbują zwiększać presję na ukraiński system obrony wokół Słowiańska i Kramatorska.

Marcin Jarzębski

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 22 września 2026