Uwolnić ormiańskich więźniów w Azerbejdżanie. Apel 25 francuskich polityków

Ormianie więzieni w Azerbejdżanie nie mogą zostać zapomniani, gdy świat rozmawia o pokoju na Kaukazie. Pod apelem opublikowanym przez „Le Figaro” podpisało się 25 francuskich polityków różnych środowisk, wśród nich kandydaci w wyborach prezydenckich we Francji w 2027 roku: Édouard Philippe, Bruno Retailleau, Gabriel Attal i Marine Tondelier. Żądają natychmiastowego, bezwarunkowego uwolnienia wszystkich ormiańskich więźniów, przypominając, że trwały pokój wymaga poszanowania wolności i godności człowieka.
.Tytuł francuskiego wystąpienia, „Libérons les prisonniers arméniens détenus en Azerbaïdjan”, jest zarazem jego najważniejszym postulatem: uwolnijmy ormiańskich więźniów przetrzymywanych w Azerbejdżanie. Pod tekstem spotykają się przedstawiciele prawicy, centrum, socjalistów, komunistów i ekologów, a także władz miejskich i regionalnych. Wspólnym mianownikiem ich apelu jest sprzeciw wobec sytuacji, w której zakończenie działań wojennych nie przynosi wolności zatrzymanym, a ich los stopniowo znika z międzynarodowej debaty. To wystąpienie zasługuje na uwagę również w Polsce, ponieważ dotyczy wiarygodności zasad, na które powołujemy się, broniąc ofiar wojny i przemocy państwowej.
Autorzy piszą o dwudziestu Ormianach skazanych na wysokie kary, w niektórych przypadkach na dożywotnie pozbawienie wolności. Według apelu większość została zatrzymana podczas exodusu ludności ormiańskiej z Górskiego Karabachu w 2023 roku, inni pozostają w niewoli od wojny z jesieni 2020 roku. Sygnatariusze określają wydarzenia z 2023 roku jako czystkę etniczną, która pozbawiła region jego ormiańskiej ludności.
We „Wszystko co Najważniejsze” relacjonowaliśmy ucieczkę mieszkańców i zapowiedź rozwiązania struktur nieuznawanej republiki w tekście „1 stycznia 2024 Górski Karabach przestanie istnieć”. Publikacja z września 2023 roku dokumentowała kolejne etapy exodusu, dlatego przywołane w niej ówczesne liczby uchodźców należy odczytywać jako zapis tamtego momentu. Górski Karabach był uznawany międzynarodowo za część Azerbejdżanu, przez dziesięciolecia pozostawał jednak pod kontrolą miejscowych władz ormiańskich. Dzisiejszy apel przenosi uwagę z upadku tych struktur na ludzi, których pozbawienie wolności pozostaje nierozwiązaną konsekwencją konfliktu.
Ormianie więzieni w Azerbejdżanie nie mogą zniknąć z debaty o pokoju
Zarzuty wobec sposobu prowadzenia procesów mają konkretne podstawy w ustaleniach organizacji broniących praw człowieka. Ruben Wardanian, były wysoki urzędnik władz Górskiego Karabachu, został skazany na dwadzieścia lat więzienia, a piętnastu pozostałych oskarżonych usłyszało wyroki wcześniej, 5 lutego. Pięciu z nich, w tym były przywódca regionu Araik Harutiunian, otrzymało kary dożywotniego pozbawienia wolności. Organizacje praw człowieka wskazywały na sądzenie cywilów przez sąd wojskowy, faktyczne zamknięcie postępowania przed niezależną kontrolą oraz materiały dowodowe w języku niezrozumiałym dla oskarżonych, których nie przetłumaczono odpowiednio.
Francuscy politycy zwracają uwagę na oddzielenie więźniów od rodzin i ograniczoną możliwość niezależnego sprawdzania ich sytuacji. Najpoważniejsza polityczna przestroga zawarta w apelu dotyczy możliwości wykorzystywania zatrzymanych jako narzędzia nacisku na Armenię. Sygnatariusze obawiają się, że dalsze uwięzienie może służyć uzyskiwaniu kolejnych ustępstw w procesie pokojowym, a jeśli tak się dzieje, zatrzymani stają się faktycznie zakładnikami.
Francuskie wystąpienie wpisuje się w szerszą mobilizację, do której jego autorzy zaliczają Parlament Europejski, komisję spraw zagranicznych amerykańskiej Izby Reprezentantów oraz francuskie instytucje parlamentarne i samorządowe. W debacie Zgromadzenia Narodowego 3 lutego 2026 roku postulaty uwolnienia więźniów i sprzeciw wobec arbitralnych procesów pojawiały się w wystąpieniach przedstawicieli różnych ugrupowań. Sygnatariusze przypominają również wystawę portretów więźniów, zorganizowaną na początku września przez miasto Paryż i Radę Koordynacyjną Organizacji Ormiańskich we Francji, CCAF. Jej znaczenie polegało na przywróceniu twarzy ludziom, których w języku dyplomatycznych komunikatów łatwo sprowadzić do zbiorowej „kwestii zatrzymanych”.
Apel, który powinien wybrzmieć także w Polsce
Dla polskiej opinii publicznej francuski list może być wezwaniem do konsekwencji w obronie praw człowieka. Wrażliwość na los jeńców, cywilów i rodzin rozdzielonych przez wojnę powinna obejmować również konflikty, które rzadziej trafiają na pierwsze strony gazet. Parlamentarzyści, media i organizacje społeczne mogą upominać się o regularny dostęp humanitarny, kontakt więźniów z bliskimi, opiekę medyczną oraz respektowanie gwarancji rzetelnego procesu. Powinni także przekazywać dalej zasadnicze żądanie sygnatariuszy, aby wszyscy ormiańscy więźniowie przetrzymywani w Azerbejdżanie zostali natychmiast i bezwarunkowo uwolnieni.
Szerszy kontekst tego dramatu wyjaśnia opublikowana we „Wszystko co Najważniejsze” analiza Karoliny Wandy Olszowskiej, poświęcona lokalnym i międzynarodowym uwarunkowaniom wojny. Autorka pokazuje historyczne zakorzenienie sporu i znaczenie działań zewnętrznych mocarstw. Z kolei tekst o kolejnej kadencji Ilhama Alijewa przybliża polityczny system państwa, w którego więzieniach pozostają Ormianie. Te publikacje pozwalają lepiej rozumieć okoliczności apelu, którego bezpośrednim celem jest odzyskanie wolności przez zatrzymanych.
Do polskiego czytelnika może szczególnie przemawiać perspektywa pamięci i odpowiedzialności, obecna w eseju Olhy Kari „Pamięć o ludobójstwie. Nieodrobione lekcje historii”. Olha Kari opisuje doświadczenia Ormian oraz powracającą konieczność opuszczania domów w obliczu przemocy. Przywołanie tego tekstu pomaga zobaczyć, że za kolejnymi datami konfliktu stoją biografie, rodziny i utracone miejsca życia. Autorka przypomina, dlaczego obojętność wobec losu zatrzymanych ma konsekwencje wykraczające poza bieżącą politykę.
Francuscy sygnatariusze domagają się uwolnienia wszystkich ormiańskich więźniów, a swoją argumentację kończą przekonaniem, że pokój wymaga sprawiedliwości, wolności i godności. To kryterium powinno towarzyszyć każdej ocenie postępów rozmów na Kaukazie, również w polskiej debacie publicznej. Dopóki ludzie pozostają za kratami, a ich rodziny czekają na powrót bliskich, istnieje obowiązek zadawania pytań o ich los i upominania się o ich prawa. Apel 25 francuskich polityków daje okazję, aby uczynić to wspólnie, ponad podziałami.
Pełna lista sygnatariuszy apelu opublikowanego przez „Le Figaro”
Gabriel Attal — kandydat partii Renaissance w wyborach prezydenckich, poseł. Xavier Bertrand — kandydat w wyborach prezydenckich, przewodniczący rady regionu Hauts-de-France. Luc Carvounas — mer Alfortville. Éric Ciotti — mer Nicei. Nicolas Daragon — mer Valence. Michaël Delafosse — mer Montpellier. Grégory Doucet — mer Lyonu. Olivier Faure — kandydat Partii Socjalistycznej w wyborach prezydenckich, pierwszy sekretarz Partii Socjalistycznej, poseł. Gilles Giovannangeli — przewodniczący Rady Wykonawczej Korsyki. Raphaël Glucksmann — kandydat ugrupowania Place publique w wyborach prezydenckich, poseł do Parlamentu Europejskiego. Thierry Lefèvre — mer Issy-les-Moulineaux. Nicolas Mayer-Rossignol — mer Rouen. Christelle Morançais — przewodnicząca rady regionu Pays de la Loire. Jean-Luc Moudenc — mer Tuluzy. Renaud Muselier — przewodniczący rady regionu Prowansja-Alpy-Lazurowe Wybrzeże. Fabrice Pannekoucke — przewodniczący rady regionu Owernia-Rodan-Alpy.B enoît Payan — mer Marsylii. Valérie Pécresse — przewodnicząca rady regionu Île-de-France. Édouard Philippe — kandydat partii Horizons w wyborach prezydenckich, przewodniczący partii Horizons, mer Hawru. Bruno Retailleau — kandydat partii Republikanie w wyborach prezydenckich. Fabien Roussel — kandydat Francuskiej Partii Komunistycznej w wyborach prezydenckich, sekretarz krajowy Francuskiej Partii Komunistycznej. Ségolène Royal — kandydatka w wyborach prezydenckich. Gilles Simeoni — mer Bastii, członek Rady Wykonawczej Korsyki. Marine Tondelier — kandydatka w wyborach prezydenckich, sekretarz krajowy ugrupowania Les Écologistes, radny regionalny w Hauts-de-France. Martine Vassal — przewodnicząca rady departamentu Bouches-du-Rhône.
Oprac. Arkadiusz Jordan



