Ostatnia kopalnia węgla kamiennego w Czechach zamknięta

Czechy w dniu 31 stycznia 2026 r. zamkną ostatnią kopalnię węgla kamiennego i zaprzestaną jego wydobycia. Pracę straci 750 osób. Kolejnych 150 – 28 lutego. Na początku lat 90. przy pozyskiwaniu tego surowca pracowało 100 tys. osób. Wydobycie węgla kamiennego na terenie Czech trwało ponad 250 lat.
Ostatnia kopalnia węgla kamiennego w Czechach zamknięta
.W Czechach nie ma już nikogo, komu można by dostarczać węgiel kamienny – powiedziała dziennikarzom rzeczniczka Kopalni Ostrawsko-Karwińskich (OKD) Barbora Czerna Dvorzakova. Dodała, że ostatnia elektrownia wykorzystująca ten surowiec w Czechach została zamknięta w zeszłym roku, a ceny węgla są zbyt niskie, aby pokryć koszty wydobycia. Produkcja spadła z 35 mln ton w 1989 r. do mniej niż 1,2 mln ton w 2025 r.
Wydobycie w rejonie Ostrawy rozpoczęło się pod koniec XVIII wieku i zmieniło tę część Austro-Węgier w wysoce uprzemysłowiony region imperium Habsburgów. W kopalnie, ale także zakłady metalurgiczne inwestowali m.in. Rothschildowie. Dzięki nim powstały linie kolejowe i infrastruktura ściągające w rejon Karwiny i Ostrawy tysiące nowych mieszkańców i pracowników.
Po przejęciu w 1948 r. władzy przez Komunistyczną Partię Czechosłowacji znaczenie regionu w gospodarce kraju jeszcze wzrosło. W 1989 r. w branży pracowało 100 tys. osób. Kopalnie utrzymywały kluby sportowe, finansowały wypoczynek całych rodzin.
Największa tragedia górnicza w Zagłębiu Ostrawsko-Karwińskim
.Zmiany przyszły wraz z transformacją. „Niewidzialna ręka rynku” wymusiła likwidację kolejnych kopalń. Już w 1991 r. po 200 latach funkcjonowania zamknięto kopalnię Jindrzich. Następnymi były kopalnie Jan Szverma oraz Herzmanice, a także Ostrava i Odra. W połowie lat 90. w górnictwie pracowało około 50 tys. osób.
W Zagłębiu Ostrawsko-Karwińskim po 2021 roku pozostała już tylko jedna kopalnia – CzSM w Stonawie, tuż przy granicy z Polską. Też miała zostać rychło zlikwidowana, ale jej funkcjonowanie przedłużyła wojna w Ukrainie. Po rosyjskiej agresji zapotrzebowanie na węgiel kamienny wzrosło, a ceny poszybowały. Ta sytuacja nie trwała długo i władze zdecydowały, że ostateczne zakończenie wydobycia nastąpi na początku 2026 r.
W zlikwidowanej kopalni ma pracować jeszcze kilkaset osób demontujących urządzenia, zasypujących korytarze i sztolnie, a także przygotowujących CzSM do nowej roli. Planowane jest bowiem wykorzystanie występującego w kopalni metanu, który z uwagi na swoje palne właściwości był przekleństwem, a nie nadzieją.
Największe górnicze nieszczęście w całej historii Zagłębia wydarzyło się w 1894 r. W kopalniach Franciszek i Jan Karel zginęło 235 osób. Tragedia została opisana w bestsellerowej powieści Karen Lednickiej „Krzywy kościół”. Po wojnie najtragiczniejszą katastrofa górniczą był pożar w kopalni Dukla w Hawierzowie, gdzie zginęło 108 górników. Po latach, w 2018 roku, o tragedii powstał film dokumentujący błędy w akcji ratowniczej.
Ostatnia kopalnia w Czechach była jednocześnie najmłodszą kopalnią z Zagłębia Ostrawsko-Karwińskim
.Dnia 20 grudnia 2018 r. w kopalni CzSM w Stonawie na głębokości 880 m doszło do wybuch metanu. Zginęło 13 górników – 12 Polaków i jeden Czech. Z pomocą dla rodzin, w tym dla sierot po tragicznie zmarłych, pospieszyły Fundacja OKD oraz Stowarzyszenie Świętej Barbary. Firma OKD zapewnia, że zasiłki nadal będą wypłacane. – Stowarzyszenie daje dzieciom pieniądze na naukę, kółka zainteresowań, rozwój talentów i na pobyty zdrowotne – powiedziała rzeczniczka OKD.
Ostatnia kopalnia w Czechach, CzSM była najmłodszą w całym Zagłębiu Ostrawsko-Karwińskim. Pierwszy wózek węgla wyjechał z niej 19 grudnia 1968 r. Surowiec pozyskano z głębokości 570 m. Przy okazji zakończenia wydobycia przypomniano o kilku ciekawostkach z historii kopalni. W 1991 roku zjechał tam ówczesny prezydent Czechosłowacji Vaclav Havel. Odbył się w niej jeden ślub i jedno wesele. – Pan młody miał czarne, a panna młoda białe drelichy. W obecności notariusza podpisano wniosek o wpisanie do Księgi Rekordów Guinnessa ślubu i gry na skrzypcach w najgłębszym miejscu na świecie – powiedziała Czerna Dvorzakova.
4 lutego br. w Stonawie odbędzie się symboliczna uroczystość wydobycia na powierzchnię ostatniego wagonika z węglem z CzSM, z Zagłębia Ostrawsko-Karwińskiego i całej Republiki Czeskiej. W Ostrawie górnicy w uroczystych strojach w towarzystwie orkiestr przemaszerują spod ratusza do katedry. Zostanie tam odprawiona msza święta w intencji ofiar górniczych.
Atom – główne źródło energii w Polsce przyszłości?
.Na temat polskiej transformacji energetycznej, w ramach której docelowo jednym z głównych źródeł energii w Polsce ma stać się energetyka nuklearna, na łamach “Wszystko Co Najważniejsze” pisze Tomasz NOWACKI w tekście “Energetyka jądrowa. Szybki zysk czy tania energia dla następnych pokoleń?“.
“Rozwój rodzimego przemysłu to wymierne korzyści dla całej polskiej gospodarki. Możemy u nas zbudować zarówno sektor pracujący na rzecz OZE, jak i na rzecz energetyki jądrowej. Mało kto wie, że 60 polskich firm w ciągu ostatnich 10 lat było zaangażowanych w 40 projektów jądrowych w 24 krajach świata na trzech kontynentach. To głównie firmy budowlane i dostarczające wyposażenie do elektrowni jądrowych. Analiza Ministerstwa Energii wykazała także, że ponad 200 polskich przedsiębiorstw posiada kompetencje, które można bardzo szybko dostosować do wymagań sektora jądrowego. To olbrzymi potencjał i szansa na jak największy udział polskiego przemysłu w realizacji projektu jądrowego w naszym kraju. Warto w tym kontekście wspomnieć o Korei Południowej, która budowała swoją potęgę jądrową stopniowo. Pierwszą elektrownię w tym kraju w całości zbudował dostawca technologii, czyli strona amerykańska, lecz każda kolejna siłownia jądrowa była budowana z coraz większym udziałem przemysłu koreańskiego. Obecnie to Koreańczycy wytwarzają zbiorniki reaktora i wytwornice pary dla elektrowni amerykańskich, a przede wszystkim eksportują elektrownie za granicę, czego przykładem są cztery reaktory zbudowane ostatnio w Zjednoczonych Emiratach Arabskich”.
“Konieczność transformacji naszej energetyki wymaga podjęcia decyzji. Czy zbudujemy teraz stabilne źródło energii dla czterech pokoleń, czy też nasze dzieci, a później także wnuki będą musiały co pokolenie odtwarzać wielkim kosztem moc wytwórczą w sektorze elektroenergetyki?”.
.“Kierując się interesem obywateli, a nie krótkoterminową perspektywą zysku dla ograniczonego kręgu inwestorów komercyjnych, należy przyjąć długą perspektywę czasową. Elektrownie jądrowe będą produkowały energię elektryczną nawet przez 80 lat, co mimo wysokich kosztów inwestycyjnych czyni je najtańszym źródłem energii elektrycznej. Dla przykładu, podczas gdy koszty paliwa i emisji dwutlenku węgla to 70–80 proc. kosztów prądu w elektrowni gazowej, w elektrowni jądrowej to zaledwie 10 proc.” – pisze Tomasz NOWACKI.
PAP/Piotr Górecki/MJ



