Paracetamol w ciąży to ryzyko autyzmu lub ADHD

Ekspozycja w życiu płodowym na paracetamol może zwiększać ryzyko wystąpienia u dziecka zaburzeń neurorozwojowych, w tym zaburzeń ze spektrum autyzmu i ADHD – wskazują badania, które publikuje czasopismo „Environmental Health”.
Jak paracetamol może wpłynąć na ciążę
.Paracetamol (w USA i Kanadzie znany pod nazwą acetaminofen) jest jednym z najczęściej stosowanych leków przeciwbólowych i przeciwgorączkowych bez recepty. Dotyczy to również kobiet w ciąży: stosuje go ponad połowa ciężarnych na całym świecie – przypomnieli autorzy artykułu. Dotychczas był on uważany za najbezpieczniejszą opcję stosowaną w łagodzeniu bólów głowy, innych dolegliwości bólowych oraz w zbijaniu gorączki. Najnowsze badanie podważa to przekonanie i zwraca uwagę na potrzebę zachowania ostrożności oraz prowadzenia dalszych prac nad tym zagadnieniem.
Naukowcy z Icahn School of Medicine at Mount Sinai w Nowym Jorku, University of California w Los Angeles, University of Massachusetts Lowell oraz Harvard University w Bostonie przeprowadzili analizę wyników 46 badań, którymi objęto ponad 100 tys. osób z różnych krajów. Zastosowali przy tym nowoczesną metodologię Navigation Guide Systematic Review, która pozwala ocenić ryzyko błędu systematycznego w każdym badaniu, jak np. wybiórcze raportowanie wyników lub niekompletność danych, a także siłę dowodów naukowych i jakość badań, zarówno indywidualnie, jak i zbiorczo. Jest ona złotym standardem w ocenie zależności miedzy czynnikami środowiskowymi a wskaźnikami zdrowia ludzi.
Okazało się, że 27 badań wskazywało na istnienie zależności między zażywaniem paracetamolu podczas ciąży a ryzykiem występowania u potomstwa zaburzeń neurorozwojowych. – Zaobserwowaliśmy, że lepszej jakości badania naukowe z większym prawdopodobieństwem wskazują na związek pomiędzy ekspozycją w życiu prenatalnym na paracetamol a podwyższonym ryzykiem autyzmu i ADHD – skomentował współautor pracy dr Diddier Prada z Icahn School of Medicine at Mount Sinai.
Jak dodał, ze względu na powszechne stosowanie tego leku, nawet niewielki wzrost ryzyka może mieć poważne konsekwencje dla zdrowia publicznego.
Zaburzenia neurorozwojowe
.Autorzy artykułu przypomnieli, że paracetamol przechodzi przez łożysko i może wywoływać w organizmie płodu stres oksydacyjny (związany z nadmiarem wolnych rodników), zaburzać gospodarkę hormonalną i powodować zmiany epigenetyczne, które zakłócają rozwój mózgu płodu.
Badacze podkreślili, że choć ich wyniki nie dowodzą, iż paracetamol bezpośrednio powoduje zaburzenia neurorozwojowe u potomstwa, to mogą rodzić obawy dotyczące obecnych praktyk medycznych. Jest to istotne m.in. dlatego, że na całym świecie rośnie liczba osób, u których diagnozuje się zaburzenia ze spektrum autyzmu czy ADHD.
Dlatego naukowcy zaapelowali o ostrożne, ograniczone w czasie i pod nadzorem lekarza stosowanie paracetamolu przez ciężarne. W ich ocenie potrzebna jest również aktualizacja wytycznych klinicznych w celu lepszego oszacowania korzyści i ryzyka stosowania paracetamolu przez kobiety spodziewające się dziecka oraz o dalsze badania, które pomogą zweryfikować zaobserwowaną zależność, jak również ustalić bezpieczniejsze alternatywy w leczeniu bólu i gorączki u ciężarnych.
– Kobiety w ciąży nie powinny przerywać przyjmowania leków bez konsultacji z lekarzem. Nieleczony ból lub gorączka również mogą zaszkodzić dziecku – podkreślił dr Prada. Dodał, że ważne jest jednak omówienie z pracownikiem służby zdrowia najbezpieczniejszego rozwiązania i rozważenia, w miarę możliwości, opcji niefarmakologicznych.
Zdrowie jest najważniejsze
.Lekarz, chirurg dziecięcy, profesor nauk medycznych, Piotr CZAUDERNA, na łamach „Wszystko co Najważniejsze” twierdzi, że: „Rosnące globalne obciążenie chorobami nowotworowymi znacząco przekracza obecne możliwości skutecznej kontroli zachorowań”.
„W 2020 roku na całym świecie zdiagnozowano ponad 19 milionów nowych przypadków nowotworów (w tym w Polsce ok. 170 000), a 10 milionów ludzi z tego powodu zmarło. Oczekuje się, według Global Cancer Observatory, że do 2040 roku obciążenie to wzrośnie do około 30 milionów nowych przypadków raka rocznie i 16 milionów zgonów, a nowotwory staną się główną przyczyną śmierci. Tymczasem wiele zachorowań na nowotwory można przypisać potencjalnie modyfikowalnym czynnikom ryzyka. Znajomość tego faktu jest absolutnie kluczowa dla rozwoju skutecznych strategii zapobiegania chorobom nowotworowym”.
„Niedawno w renomowanym międzynarodowym czasopiśmie medycznym „Lancet” konsorcjum Global Burden of Disease Study 2 opublikowało badania związków między wskaźnikami czynników ryzyka (metabolicznego, zawodowego, środowiskowego i behawioralnego) a nowotworami na całym świecie”.
„Korzystając z szacunków dotyczących zachorowalności na raka, śmiertelności i danych dotyczących czynników ryzyka z 204 krajów oraz obejmujących czynniki ryzyka, od palenia tytoniu do narażenia na działanie czynników rakotwórczych w miejscu pracy, autorzy stwierdzili, że 4,45 miliona zgonów wynika z wystąpienia wymienionych czynników ryzyka. Stanowi to ogółem aż 44,4 proc. zgonów z powodu nowotworów. Jednocześnie skutkowało to utratą 105 milionów lat życia skorelowanych z niepełnosprawnością. Dane te są alarmujące”.
„Palenie tytoniu odpowiadało za 36,3 proc. zgonów z powodu raka u mężczyzn i 12,3 proc. u kobiet, spożywanie alkoholu – za 6,9 proc. zgonów z powodu raka u mężczyzn i 2,3 proc. u kobiet. Z kolei otyłość (stwierdzana w oparciu o wysoki wskaźnik Body Mass Index – BMI) odpowiadała za 4,2 proc. zgonów z powodu raka u mężczyzn i 5,2 proc. u kobiet. Odkryto również bardzo niepokojący, ponad 20-procentowy wzrost zgonów z powodu nowotworów w latach 2010–2019, który można przypisać powyższym możliwym do uniknięcia przyczynom. Zauważono także, że czynniki ryzyka metabolicznego odgrywały rosnącą rolę. Rośnie też liczba nowotworów związana z czynnikami dietetycznymi i hormonalnymi, w tym zwłaszcza nowotworów piersi i prostaty” – pisze Piotr CZAUDERNA w tekście „Zdrowie – nikt się nie dowie, jako smakujesz, aż się zepsujesz” – cały artykuł [LINK]
PAP/eg



