Peleton Pamięci. Wilno, Ryga, Kiszyniów

W tym roku „Peleton Pamięci” organizowany przez Muzeum Pamięci Sybiru w Białymstoku odbędzie się także w Rydze, Wilnie i Kiszyniowie. Uczestnicy mogą wziąć udział w historycznych przejażdżkach rowerowych lub spacerach. W Białymstoku peleton upamiętni 85. rocznicę zbrodni katyńskiej.

Uczestnicy spotkają się przy pomniku Katyńskim, skąd wyruszą w ośmiokilometrową historyczną przejażdżkę

.”Peleton Pamięci” to wydarzenie odbywające się od dziewięciu lat w Białymstoku, a od kilku także w innych państwach Europy. Impreza w aktywny sposób popularyzuje historię, jej uczestnicy, jeżdżąc na rowerach lub spacerując, słuchają o historii, poznają związane z nią konkretne miejsca. Może wziąć w nim udział każdy, trasa liczy kilka kilometrów.

Peletony odbywają się w sierpniu; w Białymstoku 24 sierpnia. Jak mówił w czwartek na konferencji prasowej prezydent Białegostoku Tadeusz Truskolaski, data ta związana jest z rocznicą podpisania paktu Ribbentrop-Mołotow, który miał miejsce 23 sierpnia 1939 roku, kiedy – jak powiedział – „mocarstwa zawarły pakt o nieagresji między sobą, który spowodował tak naprawdę czwarty rozbiór Polski”. – I 17 września na mocy tego paktu wojska sowieckie wkroczyły do Polski, m.in. do Białegostoku, zatrzymując się gdzieś na linii Bugu, a Niemcy pokojowo opuścili Białystok – dodał Truskolaski.

Dyrektor Muzeum Pamięci Sybiru prof. Wojciech Śleszyński przypomniał, że początkowo impreza odbywała się właśnie 17 września, ale od 2022 roku, kiedy doszło do ataku Rosji na Ukrainę, razem z zagranicznymi partnerami postanowiono upamiętnić datę zawarcia paktu Ribbentrop-Mołotow, który – jak mówił dyrektor – podzielił całą Europę Środkowo-Wschodnią na dwie strefy wpływów i poprzedził szereg zbrodni.

W Białymstoku peleton będzie poświęcony przypadającej w tym roku 85. rocznicy zbrodni katyńskiej. Uczestnicy spotkają się przy pomniku Katyńskim, skąd wyruszą w ośmiokilometrową historyczną przejażdżkę. Śleszyński mówił, że peleton zatrzyma się m.in. przy areszcie śledczym przy ul. Kopernika, gdzie uczestnicy będą mogli zobaczyć jeden z rekwizytów z filmu „Katyń” Andrzeja Wajdy. Dyrektor nie chciał zdradzać szczegółów.

Ostatnim punktem na trasie będzie znajdujący się przy muzeum pomnik poświęcony matkom Sybiraczkom.

Peleton Pamięci obywa się 9 lat w Białymstoku. Teraz odwiedzi także inne miasta

.Chętni wciąż mogą się zgłaszać na wydarzenie w Białymstoku. Odpowiedni formularz należy wypełnić na stronie internetowej muzeum.

„Peletony Pamięci” odbędą się też w Wilnie (21 sierpnia), w Rydze (22 sierpnia) oraz w Kiszyniowie (30 sierpnia). Śleszyński liczy na to, że uda się też zorganizować Peleton Pamięci w Kijowie, choć – jak mówił – ta data ciągle jest przesuwana. – Jesteśmy w kontakcie z Kijowem i czekamy na moment, kiedy także tam będziemy mogli rowerami przejechać przez miasto. Mówię to co roku i niestety ta data cały czas się wydłuża. Przejeżdżając przez te miasta, myślimy szczególnie o tych wydarzeniach, które mają miejsce każdego dnia w Ukrainie i Kijowie – powiedział dyrektor.

Poinformował też o nowej inicjatywie muzeum. Mówił, że w Kiszyniowie dzień przed peletonem w Muzeum Narodowym Mołdawii zostanie otwarta wystawa „Sybir – więzienie narodów”. Dodał, że taką wystawę, ale w zmienionej formule, muzeum chce prezentować w różnych częściach świata. Są plany, by w tym roku pokazać ją także w Republice Południowej Afryki.

– Mamy opowiadać o tej historii kolejnym pokoleniom i także odpowiadać tym ludziom na różnych kontynentach, którzy prawdopodobnie nigdy wcześniej tej opowieści nie znali – podkreślał Śleszyński, mówiąc o misji muzeum.

Straty.pl, czyli repozytorium cierpienia

.Baza straty.pl – zwana tak popularnie od adresu strony internetowej – to swoiste repozytorium bólu i cierpienia; to zbiór informacji o ludzkich dramatach z okresu najkrwawszej wojny w dziejach świata. Są w niej zgromadzone informacje dotyczące m.in. oficerów i żołnierzy Wojska Polskiego, więźniów, członków konspiracji, ofiar Holocaustu, egzekucji, robotników przymusowych, nieletnich ofiar wojny, siłą wcielonych do Wehrmachtu. 

Nie ma nad Wisłą rodziny, której przodkowie nie padliby ofiarą brunatnego terroru. Polska poniosła największe straty materialne i demograficzne pośród wszystkich państw walczących z nazistowskimi Niemcami i przez nie okupowanych. Do dzisiaj, mimo upływu osiemdziesięciu lat od zakończenia tej straszliwej hekatomby ludzkości, zakres strat nie został dokładnie poznany. 

Dla Instytutu Pamięci Narodowej, któremu powierzono misję zachowania pamięci o ogromie ofiar, strat i szkód poniesionych przez Naród Polski w czasie zmagań wojennych, jest to jedno z najważniejszych zadań do zrealizowania. To zadanie, którego głównym celem jest – jak podkreślił ówczesny prezes IPN dr Karol Nawrocki – „zachowanie łańcucha narodowej świadomości”. Możemy je zrealizować dzięki przechowywanym w Archiwum IPN materiałom archiwalnym dotyczącym okresu drugiej wojny. Na mocy ustawy do zasobu archiwalnego Instytutu trafiły dokumenty wytworzone przez niemiecki aparat represji, ale także materiały zgromadzone przez byłą Główną Komisję Ścigania Zbrodni Hitlerowskich. To blisko cztery kilometry bieżące dokumentów, fotografii, ale i artefaktów stanowiących świadectwo zbrodni niemieckiego nazizmu na ziemiach polskich.

Baza straty.pl – zwana tak popularnie od adresu strony internetowej – to swoiste repozytorium bólu i cierpienia; to zbiór informacji o ludzkich dramatach z okresu najkrwawszej wojny w dziejach świata. Są w niej zgromadzone informacje dotyczące m.in. oficerów i żołnierzy Wojska Polskiego, więźniów, członków konspiracji, ofiar Holocaustu, egzekucji, robotników przymusowych, nieletnich ofiar wojny, siłą wcielonych do Wehrmachtu. W tym cyfrowym repozytorium zawarte są dane o osobach znanych, takich jak prezydent Warszawy Stefan Starzyński, długodystansowiec i złoty medalista igrzysk olimpijskich Janusz Kusociński czy też abp płocki Antoni Julian Nowowiejski, jeden z najwyższych polskich hierarchów kościelnych, który został zamordowany przez niemieckich oprawców w obozie przejściowym w Działdowie.

Zdecydowana jednak większość danych zgromadzonych w bazie to informacje o „zwykłych” obywatelach II Rzeczypospolitej – adwokatach, lekarzach, urzędnikach, robotnikach czy rolnikach, którzy zginęli bądź byli poddani różnym formom represji tylko za to, że byli Polakami, głęboko przywiązanymi do swojej historii, tradycji i kultury oraz wiary.

Cyfrowy zbiór danych liczy blisko 5,5 mln rekordów. Są w nim zebrane informacje pochodzące z dokumentów przechowywanych w Archiwum IPN, archiwach państwowych oraz instytucjach zajmujących się szeroko rozumianą problematyką II wojny światowej. Dodatkowo dane pochodzą od osób represjonowanych lub od ich rodzin. Istnieje także możliwość uzupełnienia i zmodyfikowania informacji wprowadzonych już do repozytorium, jest ono bowiem systematycznie rozwijane. Obecnie baza jest nie tylko uzupełniana, ale także prowadzone są w niej prace porządkowe, polegające m.in. na scalaniu rekordów, ujednolicaniu zapisów czy usuwaniu błędów. Instytut Pamięci Narodowej zwraca się do wszystkich instytucji i osób z apelem o pomoc w uzupełnianiu bazy. Zachowanie pamięci o wszystkich ofiarach III Rzeszy jest dziś naszym zobowiązaniem. 

Wspólna pamięć powinna być tym, co nas w dzisiejszych, trudnych czasach, kiedy świat jest pełen wojen i konfliktów, łączy oraz przyczynia się do budowy naszej narodowej tożsamości. Aby przystąpić do projektu dokumentacyjnego, wystarczy wejść na stronę internetową straty.pl, wypełnić kwestionariusz bądź skontaktować się z nami telefonicznie lub listownie. Bo jak pisał Herbert, naoczny świadek tamtych tragicznych wydarzeń, który w rodzinnym Lwowie przeżył najpierw sowiecką, a potem niemiecką okupację, wszystkie ofiary musimy „policzyć dokładnie, zawołać po imieniu”.

Tekst dostępny na łamach Wszystko co Najważniejsze: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/marzena-kruk-i-mariusz-zulawnik-repozytorium-straty-pl/

PAP/MB

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 31 lipca 2025