Pierwsze ofiary toksycznej miłości w historii? Żółwie sprzed 47 mln lat skamieniałe w niezręcznej sytuacji

Jedna z najbardziej niezręcznych skamielin w historii została odkryta w 2012 r. w Niemczech. Na terenie stanowiska paleontologicznego Messel przez naukowców zostały odsłonięte wtedy szczątki dwóch żółwi sprzed 47 mln lat, które zmarły po zatruciu się toksynami podczas kopulacji, a następnie uległy skamienieniu. Można by rzec, że są to tym samym pierwsze ofiary „toksycznej miłości” w historii.
Najbardziej niezręczna skamielina w historii?
Zidentyfikowana na początku lat 10. XXI wieku w Messel skamielina dwóch żółwi, które zmarły i skamieniały podczas aktu kopulacji, jest najpewniej jedynym znanym nam na ten moment przykładem pary kręgowców, które zamieniły się w skamielinę, będąc uwiecznionymi w niezręcznej miłosnej pozie.
Odkryte w 2012 r. skamieniałe szczątki żółwiej pary, którą spotkał niefortunny nagły koniec w intymnej sytuacji, przynależały do wymarłego gatunku żółwia Allaeochelys crassesculpta. Te słodkowodne żółwie żyły w epoce eocenu, około 47–48 milionów lat temu. Ich skamieniałości są znane głównie z niemieckiego stanowiska paleontologicznego Messel w Hesji w zachodnich Niemczech oraz z okolicy wsi Cazurra w prowincji Zamora w Hiszpanii. Pierwsze wspomniane stanowisko jest dla nas jednym z najważniejszych źródeł wiedzy na temat ekosystemu wczesnego kenozoiku.

Sam rodzaj Allaeochelysa (który obejmuje także inne gatunki tych żółwi) jest znany z zapisu kopalnego również w Ameryce Północnej, Australii, Azji i na Nowej Gwinei. Allaeochelysy przynależały do podrzędu żółwi skrytoszyjnych z rodziny miękkoskórkowatych (Carettochelyidae). Zwierzęta te żyły w okresie od eocenu do miocenu.
Pierwsze ofiary toksycznej miłości w historii?
Jak to się jednak stało, że nieszczęsna żółwia para Allaeochelysów z Messel odeszła podczas cielesnych uniesień? Należy wiedzieć, że na obszarze obecnego Messel 47 mln lat temu znajdowało się wulkaniczne jezioro. Jego głębokie wody były zarówno ubogie w tlen, jak i toksyczne, co w poszczególnych momentach stwarzało istną śmiertelną pułapkę, kiedy następowało uwalnianie śmiertelnych gazów.
To środowisko działało jak naturalna pułapka: zwierzęta, które zanurkowały zbyt głęboko, mogły szybko ginąć. Jednocześnie takie warunki sprzyjały niezwykłemu zachowaniu skamieniałości — brak tlenu ograniczał rozkład, a drobne osady bardzo szybko przykrywały ciała.

Paleontolodzy sądzą, że pechowa żółwia para z Messel zmarła wybierając sobie bardzo niefortunny moment do kopulacji w powierzchniowych warstwach jeziora. W wulkanicznym jeziorze Messel naturalnie występowały toksyczne gazy (np. dwutlenek węgla pochodzenia wulkanicznego), które sączyły się z okolicznego wulkanu, ale feralnego dnia ich stężenie było na wyjątkowo wysokim poziomie.
Uprawianie miłości w toksycznych warunkach (czyżby to był pierwszy przykład toksycznej miłości w dziejach?) nie posłużyło żółwiej parze. Gadzia para kochanków otrzymując potężną dawkę toksyn szybko zatruła się i zmarła opadając na samo dno jeziora. Następnie ich szczątki zostały zasypane drobnym osadem dennym, który bardzo dobrze konserwuje szczątki. To właśnie na skutek tego splotu niezwykłych okoliczności szczątki tych żółwi uległy fosylizacji w takich okolicznościach i w takiej pozie.
Wygląd i morfologia Allaeochelysów
Jak wyglądały Allaeochelysy? Ich karapaks miał średnio około 30 cm długości. Co ciekawe gatunek ten wykazywał się nietypowym dymorfizmem płciowym, w ramach którego to samce były mniejsze od samic – i to o 17 proc. Samce miały również wyraźnie dłuższy ogon, który w przeciwieństwie do ogonów samic przekraczał krawędź karapaksu. Zatem w przypadku widocznej na zdjęciach skamieliny tym większym osobnikiem jest samica, a mniejszym samiec.

Jedyna taka skamielina kręgowców
Allaeochelysy to niewątpliwie jedne z najbardziej niezwykłych gadów w dziejach. Już to, że to one są jedynymi znanymi kręgowcami z zapisu kopalnego, które zostały uwiecznione podczas aktu kopulacji, czyni je niezwykłymi i zaskakującymi.
Marcin Jarzębski



