Plan pokojowy dla Ukrainy. 28 punktów po modyfikacjach

Europejscy liderzy odpowiedzieli na amerykański plan pokojowy dla Ukrainy, przedstawiając swoją wersję projektu. 28 punktów po modyfikacjach to m.in. wymóg dotyczący ograniczenia ukraińskiej armii i zakłada gwarancje podobne do tych z art. 5 NATO – podała agencja Reutera.

Nowe, 28 punktów po modyfikacjach. Pełen plan pokoju na Ukrainie

.Agencja Reutera opublikowała tekst europejskiej kontrpropozycji do projektu amerykańskiego 28-punktowego planu pokojowego dla Ukrainy, opracowany przez państwa E3: Wielką Brytanię, Francję i Niemcy. Dokument opiera się na planie USA, omawiając go punkt po punkcie, wskazując jak wygląda plan 28 punktów po modyfikacjach.

Cały tekst propozycji:

1. Potwierdzenie suwerenności Ukrainy.

2. Zostanie osiągnięte całkowite i kompletne porozumienie o nieagresji między Rosją, Ukrainą i NATO. Wszelkie niejednoznaczności z ostatnich 30 lat zostaną rozwiązane.

(Punkt 3. planu USA został usunięty. Projekt planu, do którego dotarła agencja Reutera, głosił: „Będzie oczekiwane, że Rosja nie dokona inwazji na swoich sąsiadów, a NATO nie będzie się dalej rozszerzać”).

4. Po podpisaniu porozumienia pokojowego zostanie powołany dialog między Rosją a NATO, aby omówić wszystkie kwestie bezpieczeństwa i stworzyć środowisko deeskalacji, zapewniające bezpieczeństwo globalne oraz zwiększające możliwości kontaktów i przyszłe możliwości gospodarcze.

5. Ukraina otrzyma zdecydowane gwarancje bezpieczeństwa.

6. Liczebność ukraińskich sił zbrojnych zostanie ograniczona do 800 tys. w czasie pokoju.

7. Przystąpienie Ukrainy do NATO zależy od konsensusu członków NATO, który obecnie nie istnieje.

8. NATO zgadza się nie rozmieszczać na stałe wojsk pod swoim dowództwem na Ukrainie w czasie pokoju.

9. Myśliwce NATO będą stacjonować w Polsce.

10. Gwarancja USA, która odzwierciedla art. 5.:

a. USA otrzymają odszkodowanie za gwarancję,

b. jeśli Ukraina zaatakuje Rosję, utraci gwarancję,

c. Jeśli Rosja zaatakuje Ukrainę, oprócz zdecydowanej i skoordynowanej odpowiedzi militarnej, przywrócone zostaną wszystkie globalne sankcje, a wszelkie uznania nowego terytorium i wszelkie inne korzyści wynikające z tej umowy zostaną cofnięte.

11. Ukraina kwalifikuje się do członkostwa w UE i uzyska krótkoterminowy preferencyjny dostęp do rynku europejskiego, na czas jego ewaluacji.

12. Solidny Globalny Pakiet Rewitalizacji dla Ukrainy, obejmujący między innymi:

a. utworzenie Funduszu Rozwoju Ukrainy w celu inwestowania w sektory o wysokim wzroście, w tym technologie, centra danych i rozwiązania sztucznej inteligencji,

b. Stany Zjednoczone będą współpracować z Ukrainą w celu wspólnej odbudowy, rozwoju, modernizacji i eksploatacji ukraińskiej infrastruktury gazowej, w tym rurociągów i magazynów,

c. wspólne działania na rzecz odbudowy obszarów dotkniętych wojną, mające na celu odbudowę, przebudowę i modernizację miast i osiedli,

d. rozwój infrastruktury,

e. wydobycie surowców mineralnych i naturalnych,

f. Bank Światowy opracuje specjalny pakiet finansowy, który zapewni finansowanie przyspieszenia tych działań.

13. Stopniowa reintegracja Rosji z gospodarką światową:

a. zniesienie sankcji będzie omawiane i uzgadniane etapami i indywidualnie dla każdego przypadku,

b. Stany Zjednoczone podpiszą długoterminową umowę o współpracy gospodarczej, aby dążyć do wzajemnego rozwoju w obszarach energetyki, zasobów naturalnych, infrastruktury, sztucznej inteligencji, centrów danych, pierwiastków ziem rzadkich, wspólnych projektów w Arktyce, a także różnych innych obopólnie korzystnych możliwości biznesowych,

c. Rosja zostanie ponownie zaproszona do G8.

14. Ukraina zostanie w pełni odbudowana i zrekompensowana finansowo, w tym za pomocą rosyjskich aktywów, które pozostaną zamrożone do czasu, aż Rosja zrekompensuje szkody wyrządzone Ukrainie.

15. Zostanie powołana wspólna grupa zadaniowa ds. bezpieczeństwa z udziałem USA, Ukrainy, Rosji i państw europejskich, której zadaniem będzie promowanie i egzekwowanie wszystkich postanowień niniejszej umowy.

16. Rosja ustawowo wprowadzi politykę nieagresji wobec Europy i Ukrainy.

17. Stany Zjednoczone i Rosja zgadzają się na przedłużenie traktatów o nierozprzestrzenianiu i kontroli broni jądrowej, w tym Fair Start.

18. Ukraina zgadza się pozostać państwem niejądrowym w ramach Układu o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej.

19. Zaporoska Elektrownia Jądrowa zostanie ponownie uruchomiona pod nadzorem Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej, a wytworzona energia będzie dzielona sprawiedliwie w stosunku 50:50 między Rosją a Ukrainą.

20. Ukraina przyjmie unijne zasady dotyczące tolerancji religijnej i ochrony mniejszości językowych.

21. Ukraina zobowiązuje się nie odzyskiwać okupowanych terytoriów suwerennych środkami wojskowymi. Negocjacje w sprawie terytoriów rozpoczną się od Linii Kontaktowej.

22. Po uzgodnieniu przyszłych ustaleń terytorialnych, zarówno Federacja Rosyjska, jak i Ukraina zobowiązują się do niezmieniania tych ustaleń siłą. Wszelkie gwarancje bezpieczeństwa nie będą miały zastosowania w przypadku naruszenia tego zobowiązania.

23. Rosja nie będzie utrudniać Ukrainie korzystania z Dniepru do celów handlowych i osiągnięte zostaną porozumienia dotyczące swobodnego przepływu zboża przez Morze Czarne.

24. Zostanie powołany komitet humanitarny w celu rozwiązania otwartych kwestii:

a. wszyscy pozostali więźniowie i ciała zostaną wymienione zgodnie z zasadą „wszyscy za wszystkich”,

b. wszyscy cywilni więźniowie i zakładnicy zostaną zwróceni, w tym dzieci,

c. będzie realizowany program łączenia rodzin,

d. zostaną podjęte środki mające na celu złagodzenie cierpienia ofiar konfliktu.

25. Ukraina przeprowadzi wybory jak najszybciej po podpisaniu porozumienia pokojowego.

26. Zostaną podjęte środki mające na celu złagodzenie cierpienia ofiar konfliktu.

27. Niniejsze porozumienie będzie prawnie wiążące. Jego wdrażanie będzie monitorowane i gwarantowane przez Radę Pokoju, której przewodniczy prezydent Donald J. Trump. Za jego naruszenie będą naliczane kary.

28. Po zaakceptowaniu niniejszego memorandum przez wszystkie strony, zawieszenie broni wejdzie w życie natychmiast po wycofaniu się obu stron z uzgodnionych punktów, które umożliwią rozpoczęcie wdrażania porozumienia. Warunki zawieszenia broni, w tym monitoring, zostaną uzgodnione przez obie strony pod nadzorem USA.

Wszystko idzie ku gorszemu…

.Jeśli „kwestia ukraińska” ostatecznie nabierze kształtu nierozwiązywalnej politycznej kwadratury koła, musi to drastycznie uderzyć rykoszetem w polskie interesy narodowe. Może więc zamiast z Warszawy dolewać po kropelce oliwy do ognia w kotle ukraińskim, Polska mogłaby w tej kryzysowej sytuacji jeszcze raz odegrać dobrą – to znaczy pomagającą Ukrainie – rolę? – analizuje Jan ROKITA

Od czasu do czasu warto – moim zdaniem – przypominać o tym, jak kiepsko ma się całość spraw związanych z wojną na wschodzie, choćby dlatego, by nie być potem zaskoczonym, gdyby (nie daj Boże) nagle ów kiepski obrót zdarzeń przybrał pewnego dnia wymiar katastrofy.

Przede wszystkim sam bieg wojny. Bo choć od pewnego czasu Ukraina nabrała niezłych umiejętności w przysparzaniu Putinowi kłopotów wewnątrz Rosji, wywołując a to pożar rafinerii położonej gdzieś het, niemal pod Uralem, a to znów niszcząc samoloty na jakimś odległym lotnisku – to na samej linii frontu dzieją się rzeczy coraz bardziej niepokojące. I w kręgu znawców wojny coraz częstsze są przewidywania, że za nie tak znów odległy czas nie tylko cały Donbas znajdzie się pod kontrolą Moskali, ale także na Zaporożu możliwe staje się powtórne przekroczenie przez nich dolnego Dniepru i przedarcie się do centrum Ukrainy.

Na prognozach wyników wielkich bitew się nie znam, więc nie mam własnego zdania, czy tak się istotnie stanie. Ale fakt faktem, że choć od czasu do czasu dochodzą do nas zupełnie niesamowite wieści o brawurowych akcjach ukraińskich komandosów (jak choćby lądowanie w de facto okupowanym już Pokrowsku, na tyłach wroga), to publikowane na bieżąco mapy stanu wojny nie zostawiają wielkiego pola dla jakichś nadziei. Nawet laik czyta z nich jasno, iż wojenna sytuacja Ukrainy pogarsza się i nie widać żadnych znamion, aby taki trend mógł się odmienić. To tyle w tej wojennej militarnej materii.

Niestety, równie złe rzeczy dzieją się w materii politycznej. Podwójny nelson założony przez Belgię i Węgry na stosunki Unii Europejskiej z Ukrainą w zasadzie sparaliżował europejską politykę wschodnią. Belgia wetuje plan wielkiej unijnej pożyczki dla Kijowa, dla której pokryciem miałyby być olbrzymie aktywa finansowe Federacji Rosyjskiej, w tym jej banku centralnego, zamrożone w Europie po rozpoczęciu inwazji, a Węgry wetują wszelki, nawet czysto symboliczny postęp formalnie otwartych negocjacji o przystąpieniu Ukrainy do Unii.

W tej ostatniej materii nie chodzi o realną ukraińską akcesję do UE, której oczywiście nie będzie, gdyż jest po temu sto i jeden wystarczających powodów. Chodzi raczej o to, że kolejne pola negocjacyjne są jedynym wypracowanym sposobem na stałej płaszczyźnie kontaktów dyplomatycznych i eksperckich pomiędzy Unią i Kijowem, a zarazem narzędziem dostosowywania się Ukrainy do tysięcy najrozmaitszych norm i reguł obowiązujących na Zachodzie. Węgierska blokada tych negocjacji nie jest więc w praktyce blokadą akcesji Kijowa (to niemal niedorzeczność), ale ma na celu zerwanie licznych więzi, jakie Zachód zbudował z Ukrainą w ciągu ostatnich lat. Mówiąc wprost: węgierskie weto, o ile nie zostanie wycofane albo ominięte (z oczywistym złamaniem traktatów europejskich), prowadzić będzie do dyplomatycznej izolacji Kijowa. I taka też – jak sądzę – jest prawdziwa intencja węgierskiego rządu.

Gdy zaś idzie o pierwszą sprawę, można zrozumieć stanowisko rządu belgijskiego, który trzyma w swym ręku gros zdeponowanych w Europie aktywów rosyjskich i boi się tego, że na końcu zostanie wystrychnięty na dudka przez egoistycznych i oszukańczych unijnych partnerów. Trudno bowiem sobie wyobrazić, iżby możliwy był w przyszłości jakikolwiek rozejm w wojnie na wschodzie, którego skutkiem nie byłoby „odmrożenie” pieniędzy, które są np. własnością rosyjskiego banku centralnego, ale tak samo trudno uwierzyć w to, że Niemcy, Francja, Włochy, Polska czy Holandia z radością same zaczną spłacać astronomiczny dług, który na rzecz Ukrainy miałby teraz zostać zaciągnięty.

Gdybym więc był dziś premierem belgijskim, też bym wetował ów projekt, w obawie, iż mój kraj wpadnie w ten sposób w perfidną pułapkę. No dobrze, tylko że odkąd Trump zgodził się wysyłać na Ukrainę broń, o ile Europa będzie za nią płacić, nikt nie ma żadnego innego pomysłu na długofalowe finansowanie tej operacji, jak tylko unijny dług zaciągnięty pod moskiewskie aktywa. Więc jeśli do tej operacji miałoby nie dojść, to powstaje rozpaczliwe pytanie, kto dalej sfinansuje zdolności obronne Ukrainy, jeśli wojna miałaby trwać choćby tylko przez następny rok? A po załamaniu się planu pokojowego Trumpa i odwołaniu spotkania na szczycie, które miało się odbyć w Budapeszcie, nadzieje na to, że Ameryka jest w stanie szybko doprowadzić do rozejmu, prysły jak bezwartościowa bańka mydlana.

No i w tej ponurej wschodniej układance mamy jeszcze kiepski obrót zdarzeń w wewnętrznej polityce ukraińskiej. Ton i klimat bardzo się ostatni zmienił i jeśli czytam w wielkich światowych mediach wiadomości i komentarze na temat Ukrainy, dotyczą one głównie kolejnej kijowskiej afery korupcyjnej, tym razem – niestety – w absolutnej bliskości samego prezydenta Włodzimierza Zełenskiego. Upadają pod brzemieniem afery kolejni czołowi ministrowie rządu kijowskiego, ale istota rzeczy tkwi w tym, iż głównym człowiekiem podejrzanym o organizację „masowego schematu defraudacji w przemyśle energetycznym” (by zacytować komunikat ukraińskiego Narodowego Biura Antykorupcyjnego) jest zbiegły właśnie z Ukrainy Timur Mindycz. A więc „krew z krwi” prezydenta, jego „blizkij drug”, jak wszędzie teraz piszą, producent filmowy i współwłaściciel Kwartału 95, czyli showbiznesowej firmy, która zrodziła Zełenskiego, najpierw jako showmana, a potem polityka i przywódcę państwa.

Co prawda trudno powiedzieć, czy wybuch tego rodzaju skandalu korupcyjnego dobrze, czy źle świadczy o państwie ukraińskim i jego przywódcy; ja jestem skłonny raczej sądzić, iż świadczy to raczej o tym, iż Ukraina na serio walczy z korupcją, a nie ukrywa ją przed światem. Ale wiem zarazem, że tego rodzaju logika, choć najzupełniej poprawna, w realiach polityki mało kogo przekonuje. W najbliższym otoczeniu prezydenta jest wielki skandal korupcyjny, a na dodatek jego protagonista, podobnie jak prezydent, jest ukraińskim Żydem, który zbiegł gdzieś, nie wiem, czy nie do Izraela. Wizerunkowo to katastrofa dla Zełenskiego, tak w kraju, jak i za granicą, i bez wątpienia – kolejny cios w autorytet polityczny ukraińskiego przywódcy.

Tekst dostępny na łamach Wszystko co Najważniejsze: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/jan-rokita-wszystko-idzie-ku-gorszemu/

PAP/MB


Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 23 listopada 2025