Plan pokojowy dla Ukrainy z całkowitym pominięciem Europy [Antonio COSTA]

Unia Europejska nie otrzymała żadnych oficjalnych informacji o planie pokojowym; komentowanie tego w tej chwili nie ma sensu – oznajmił szef Rady Europejskiej Antonio Costa. Przewodnicząca KE Ursula von der Leyen zapowiedziała rozmowę w tej sprawie z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim.
„Od pierwszego dnia wspieramy Ukrainę, ramię w ramię z nią, i razem bronimy zasad Karty Narodów Zjednoczonych”
.Szefowie unijnych instytucji – Antonio Costa i Ursula von der Leyen – wzięli udział w konferencji prasowej przed szczytem grupy G20 w Johannesburgu w Republice Południowej Afryki.
– Mogę tylko powiedzieć i powtórzyć, że Unia Europejska pozostaje w pełni zaangażowana w zapewnienie niezachwianego wsparcia dla Ukrainy w oparciu o zasady Karty Narodów Zjednoczonych – powiedział Antonio Costa, pytany o ocenę zaprezentowanego przez USA 28-punktowego planu pokojowego, który ma zakończyć wojnę w Ukrainie.
– Od pierwszego dnia wspieramy Ukrainę, ramię w ramię z nią, i razem bronimy zasad Karty Narodów Zjednoczonych. Intensywnie współpracujemy z prezydentem Zełenskim i koalicją chętnych na rzecz sprawiedliwego i trwałego pokoju. To proces ciągły – dodała Ursula von der Leyen.
Odnosząc się do ujawnienia 28-punktowego planu, powiedziała, że sytuacja zostanie omówiona zarówno z europejskimi przywódcami, jak i z innymi liderami na marginesie szczytu G20. – Skontaktuję się również z prezydentem Zełenskim, aby omówić tę sprawę. Ważna jest kluczowa zasada, której zawsze przestrzegaliśmy: nic o Ukrainie bez Ukrainy – zaznaczyła.
Amerykański plan nie wziął pod uwagę Europy. Antonio Costa protestuje
.Amerykański portal Axios opublikował szczegóły 28-punktowego planu pokojowego USA dla Ukrainy, negocjowanego między Amerykanami a Rosjanami. Zgodnie z nim Kijów miałby zobowiązać się m.in. do nieprzystępowania do NATO, ograniczenia liczebności armii oraz oddania Rosji części terytorium.
Przedstawicielka Ukrainy w ONZ Chrystyna Hajowyszyn oświadczyła w czwartek na posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa ONZ, że Kijów nie uzna swoich terytoriów za rosyjskie, nie zgodzi się na ograniczenie swojego prawa do samoobrony i nie przyjmie ograniczeń w wyborze sojuszników.
Axios poinformował, że amerykańskie propozycje pokojowe przewidują udzielenie Ukrainie gwarancji bezpieczeństwa zbliżonych do tych, jakie obowiązują w NATO.
Gdy Europa czeka na Trumpa, Władimir Putin maszeruje po zwycięstwo
.Skupianie się na szczytach i rzekomych gwarancjach bezpieczeństwa to strzał kulą w płot, ponieważ zostawia inicjatywę po stronie Rosji – twierdzi Edward LUCAS
Wsamotnej, zimnej okazałości swojego prezydenckiego pałacu pod Moskwą Władimir Putin zapewne wspomina miniony tydzień, kiwając głową z zadowoleniem. Spotkanie z Donaldem Trumpem na Alasce pokazało zarówno Rosjanom, jak i całemu światu, że zachodnie próby zepchnięcia Rosji na dyplomatyczny margines spaliły na panewce. Podkreśliło też psychologiczną przewagę Putina nad amerykańskim prezydentem, który z uporem twierdzi, że rosyjski przywódca pragnie pokoju. Groźby ostrzejszych sankcji z USA spełzły na niczym. Pytanie nie brzmi już, jak mocno Trump przyciśnie Rosję, ale jak mocno przyciśnie Ukrainę.
Europejscy liderzy zdołali uniknąć najgorszego, asekurując Wołodymyra Zełenskiego podczas jego wizyty w Białym Domu. Ale odgrywanie ról statystów w reality show Donalda Trumpa jest upokarzające i wyczerpujące. Każdy odcinek kończy się dramatycznym cliffhangerem. Reagowanie na każde trzaśnięcie batem przez amerykańskiego tresera nie jest sposobem na trwałość bezpieczeństwa transatlantyckiego.
Europejczycy próbują więc podnosić się na duchu. Doskonale wiedzą, że Władimir Putin jest nieszczery. Kurczowo więc trzymają się nadziei, że Trump w końcu przejrzy na oczy i wraz z nimi stanie po stronie Ukrainy przeciwko Rosji. Wtedy, jak powiada mgliście prezydent USA, „Moskwa znajdzie się w trudnej sytuacji”. Spotkanie Putina z Zełenskim mogłoby obnażyć bezkompromisową postawę rosyjskiego prezydenta. Podobnie jak sama odmowa Putina, by wziąć w takim spotkaniu udział. Tymczasem koalicja chętnych pracuje nad planami zabezpieczenia powojennej Ukrainy.
Ale to wszystko budowanie zamków z piasku. Nie potrzeba już więcej dowodów na rosyjską agresję, brutalną determinację czy imperialne ambicje. Władimir Putin demonstruje je od lat (zresztą moskiewskie knowania na obszarze postsowieckim zaczęły się jeszcze w latach 90.). Dlaczego ci, którzy dotąd wypierali tę rzeczywistość, mieliby nagle ją uznać? Powtarzana przez Donalda Trumpa teza, że to Ukraina zaczęła wojnę, jest groteskowa. Ale szef Białego Domu nie znosi, gdy ktoś wytyka mu błędy.
Władimir Putin doskonale rozumie europejską strategię i wie, jak ją storpedować. Ma też do tego odpowiednie środki. Będzie w kontakcie z kapryśnym i zapatrzonym w siebie Trumpem, aby obarczać Zełenskiego i Europejczyków winą za każde opóźnienie czy fiasko w tym chybionym procesie pokojowym. Może wykorzystać napad trumpowskiej furii: prezydent USA może w każdej chwili nakazać zawieszenie wymiany informacji wywiadowczych z Ukrainą, używając taktyki, która w lutym okazała się śmiertelnie skuteczna. Zapowiadany na przyszły miesiąc przegląd obecności wojskowej Stanów Zjednoczonych w Europie przyniesie sojusznikom z NATO nieprzyjemne wieści. A może być jeszcze gorzej. Europy nie stać na kłótnie ze swoim kapryśnym hegemonem. Krótko mówiąc, dopóki Putin trzyma w garści Trumpa, dopóty trzyma w garści Europę.
Gwarancje bezpieczeństwa to także mrzonka. Choćby z powodu zbyt małej liczebności wojsk. Rzeczywista obrona Ukrainy przed kolejnym rosyjskim atakiem wymagałaby zaangażowania setek tysięcy żołnierzy, podobnie jak miało to miejsce w RFN w czasach zimnej wojny. Obecnie leży to całkowicie poza możliwościami Europy. Symboliczna obecność, z fanfarami czy bez, nie ma sensu, bo każdy widzi, że brak nam determinacji. Generał sir Richard Barrons, współautor najnowszego brytyjskiego przeglądu strategicznego, zadał istotne pytania: Czy jesteśmy gotowi strącać rosyjskie rakiety lecące na Ukrainę? Lub samoloty, które je odpalą? Czy uderzymy w bazę w Rosji, z której wystartują? Jeśli tak, musimy być gotowi na wojnę. Jeśli nie – nasza obecność to farsa.
Tekst dostępny na łamach Wszystko co Najważniejsze: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/edward-lucas-gdy-europa-czeka-na-trumpa-wladimir-putin-maszeruje-po-zwyciestwo/






