Plan pokojowy USA jest korzystny tylko dla Kremla [Timothy SNYDER]

GALEOTTI

Amerykański historyk Timothy Snyder ostrzegł w dniu 26 listopada 2025 r. w komentarzu dla E24, ekonomicznego serwisu norweskiego dziennika „Aftenposten”, że plan pokojowy USA i Rosji faworyzuje Kreml, pomija Ukrainę i zamiast zakończyć wojnę, może zwiększyć ryzyko nowych konfliktów.

Plan pokojowy USA faworyzuje Kreml

.Jeden z najważniejszych współczesnych badaczy Europy Wschodniej Timothy Snyder skrytykował ujawniony plan pokojowy dla Ukrainy. Dokument, przygotowany przez współpracowników Donalda Trumpa i Władimira Putina, miałby według Timothiego Snydera wymusić na Ukrainie zgodę na warunki korzystne wyłącznie dla Kremla.

Według Timothy Snydera przez przyjęcie propozycji Donalda Trumpa broń nuklearna mogłaby zostać uznana przez państwa zagrożone agresją za jedyną gwarancję ich suwerenności politycznej i terytorialnej, gdyż jego zdaniem tylko atomowe groźby Kremla miały powstrzymać społeczność międzynarodową przed zaangażowaniem się w bezpośrednią obronę zaatakowanej przez Rosjan Ukrainy.

Historyk podkreślił również, że plan Donalda Trumpa podważa międzynarodowy porządek oparty na nienaruszalności granic. Akceptacja rosyjskiej inwazji jako faktu dokonanego wysłałaby sygnał, że agresja może się opłacać i ponownie może stać się normą w polityce międzynarodowej.

Polityka ustępstw wzmacnia Putina politycznie i psychologicznie

.Timothy Snyder ocenił, że ustępstwa na rzecz Putina wzmocnią go politycznie i psychologicznie; rosyjski przywódca może poczuć się zachęcony do dalszych działań militarnych w Europie. A ponieważ ujawniona propozycja Białego Domu nie zawiera żadnych realnych mechanizmów kontrolnych, USA nie będą miały możliwości skutecznego wyegzekwowania zaciągniętych przez Moskwę w porozumieniu pokojowym zobowiązań.

„Biorąc pod uwagę, że Rosja naruszyła wszystkie dotychczasowe porozumienia z Ukrainą, zapewnienia Kremla, że nie będzie próbowała zająć dalszych terytoriów Ukrainy, wydają się bez znaczenia. Amerykańskie gwarancje bezpieczeństwa również są pozbawione sensu, zwłaszcza pod rządami administracji, która nie przywiązuje wagi do uczciwości i integralności” – przestrzegł amerykański historyk. Wskazał również, że dokument ignoruje kluczową dla trwałego pokoju kwestię odbudowy Ukrainy. Mimo że sojusznicy Kijowa przygotowali już konkretne projekty wsparcia, plan pokojowy pomija ich rolę w powojennym rzeczywistości.

Najpoważniejszym problemem dla Timothy Snydera pozostaje jednak sam sposób przygotowania propozycji pokojowych. Ukraina oraz jej europejscy partnerzy byli z tego procesu wykluczeni, co według niego sprawi, że narzucone rozwiązanie będzie z góry nieskuteczne. Historyk ostrzegł, że takie podejście nie zakończy wojny, lecz zwiększy prawdopodobieństwo kolejnych konfliktów. Jego zdaniem głos Ukrainy i stanowisko europejskich sojuszników są niepomijalne i muszą stanowić podstawę każdego realnego procesu pokojowego.

Odrażające referenda Rosji

.Rosyjskie referenda na okupowanych terytoriach Ukrainy to medialne upokorzenie i kolejna odsłona wojennych zbrodni – pisze prof. Timothy SNYDER w opublikowanym na łamach „Wszystko co Najważniejsze” tekście „Odrażające referenda Rosji„.

Gdy Ukraina przeszła do ofensywy, Rosja ogłosiła, że nie będzie już próbowała organizować „referendów” na okupowanych terytoriach Ukrainy. Następnie jednak, równolegle z wystąpieniem Władimira Putina, polityka ta zmieniła się ponownie i „referenda” są teraz rzekomo przeprowadzane niemal od ręki, praktycznie natychmiastowo. W warunkach wojny. Ludzie usilnie szukają innego określenia tego nonsensu niż „referendum”, ponieważ w rzeczywistym kontekście termin ten jest, delikatnie mówiąc, zwodniczą propagandą.

Najlepiej uznać te działania za manewry medialne. Brakuje bowiem nie tylko podstaw prawnych, by mówić o „referendum”, ale też podstaw merytorycznych, by nazwać to przedsięwzięcie „referendum sfałszowanym”. Fałszerstwa są chaotyczne, ale rzeczywiście istnieją. Tymczasem aktualne działania Rosji są po prostu akcją medialną mającą na celu kształtowanie sposobu myślenia ludzi o okupowanej przez Rosję Ukrainie. Przeprowadzanie referendów w czasie konfliktu zbrojnego i pod groźbą użycia siły byłoby nielegalne, a to wystarczający powód, by całkowicie je zignorować. Problem jednak pozostaje. Owszem, gdyby referenda się odbyły, byłyby rzeczywiście nielegalne. Należy jednak mieć się na baczności, ponieważ określenie ich takimi nie oddaje sedna sprawy. Termin „nielegalne referendum” mógłby przekonać nas, że chociaż wadliwe, głosowanie odbyło się rzeczywiście.

.Tymczasem do przeprowadzenia referendum potrzebna jest przede wszystkim infrastruktura. Ta zaś na okupowanych terytoriach po prostu nie istnieje. Oczywiście zostaną nam pokazane zdjęcia starszych pań trzymających kartki papieru, lecz reporterzy nie powinni nawet nazywać ich „kartami do głosowania”. Mało tego, nawet gdyby Rosjanie rzeczywiście posiadali infrastrukturę do głosowania (której nie mają) i nawet gdyby zamierzali rozkazać ludziom żyjącym na okupowanych terytoriach przystąpić do głosowania (czego nie robią), nic by z tego nie wyszło, ponieważ Rosja nie kontroluje w całości żadnego z regionów, w których miałaby odbywać się rzekoma procedura.

LINK DO TEKSTU: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/prof-timothy-snyder-odrazajace-referenda-rosji/

PAP/Mieszko Czarnecki/MJ

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 26 listopada 2025