Polacy największymi optymistami w UE [Eurobarometr]

Polacy największymi optymistami w UE

Obywatele UE coraz bardziej niepokoją się o przyszłość w obliczu globalnych zagrożeń. Wśród unijnej „27” Polacy wyróżniają się optymizmem. – 67 proc. z nich patrzy pozytywnie na przyszłość świata, 70 proc. na przyszłość Unii, a 78 proc. na przyszłość własnego kraju – wynika z badania PE.

Polacy największymi optymistami w Europie – Eurobarometr

.Z opublikowanego w dniu 4 lutego 2026 r. badania Eurobarometr wynika, że największe obawy wśród obywateli UE budzą konflikty w sąsiedztwie (72 proc.), terroryzm (67 proc.), klęski żywiołowe nasilone zmianą klimatu (66 proc.), cyberataki (66 proc.) oraz niekontrolowana migracja (65 proc.). Wzbudzają też niepokój dezinformacja, nawoływanie do nienawiści w sieci i poza nią, fałszywe treści generowane przez sztuczną inteligencję i zagrożenia dla ochrony danych.

W odpowiedzi na te zagrożenia Europejczycy domagają się większej jedności UE – 89 proc. uważa, że państwa członkowskie powinny działać wspólnie, 86 proc. oczekuje, że głos Unii będzie silniejszy na arenie międzynarodowej, a 73 proc. opowiada się za zwiększeniem unijnych środków na wspólne przeciwdziałanie zagrożeniom.

Obronność i bezpieczeństwo kluczowymi zagadnieniami dla Polaków

.Priorytetami UE powinny być według respondentów obronność i bezpieczeństwo (40 proc.), konkurencyjność gospodarki i przemysłu (32 proc.) oraz niezależność energetyczna (29 proc.). Polacy, choć wykazują wysokie obawy o bezpieczeństwo, konflikty, terroryzm, migrację i cyberataki, pozostają wyjątkowo optymistyczni. 67 proc. z nich patrzy pozytywnie na przyszłość świata, 70 proc. na przyszłość Unii, a 78 proc. na przyszłość własnego kraju – wynika z badania PE. W całej UE optymizm w tych kwestiach wykazało odpowiednio 44, 57 i 57 proc. badanych.

Polacy częściej niż średnio w UE wskazują też obronność i bezpieczeństwo (44 proc.) oraz bezpieczeństwo żywnościowe i rolnictwo (32 proc.) jako kluczowe priorytety dla wzmacniania pozycji Unii. W kontekście życia codziennego Europejczyków nadal dotykają wysokie ceny i inflacja. Na pierwszym miejscu wśród problemów, którymi powinien zająć się Parlament Europejski, znalazły się koszty życia (41 proc.), a następnie gospodarka i tworzenie miejsc pracy (35 proc.).

Pomimo napięć geopolitycznych stosunek obywateli do UE pozostaje pozytywny. 62 proc. Europejczyków uważa członkostwo w UE za korzystne, a 49 proc. ocenia Unię pozytywnie. Największymi zwolennikami pozostają młodzi w grupie 15-30 lat. – Napięcia geopolityczne wpływają na codzienne poczucie bezpieczeństwa Europejczyków. Obywatele oczekują od Unii Europejskiej ochrony, gotowości i wspólnego działania. Właśnie to musi zapewnić silniejsza i bardziej asertywna Europa. Europa jest naszą najsilniejszą tarczą – powiedziała przewodnicząca Parlamentu Europejskiego Roberta Metsola, cytowana w komunikacie PE.

Badanie Eurobarometr zostało przeprowadzone w okresie 6 – 30 listopada 2025 r. w 27 państwach UE, obejmując 26 453 wywiady bezpośrednie i online. Wyniki uwzględniają liczbę ludności poszczególnych państw.

Unia Europejska przegrywa ze światem. Co dalej?

.Jesteśmy w historycznym momencie, który może przesądzić o kształcie naszego kontynentu na lata. Stawka jest olbrzymia – czeka nas albo przełamanie niemocy w strategicznym myśleniu o Europie, albo piętrzące się kłopoty, grożące stopniową dezintegracją i w konsekwencji marginalizacją państw Europy w świecie – pisze prof. Michał KLEIBER

Wpowszechnej opinii Unia niejako na własne życzenie zostaje w tyle za zmieniającym się światem. Mimo setek artykułów i wypowiedzi na temat potrzeb wprowadzenia zmian w funkcjonowaniu UE, poprawiających skuteczność w jej działaniu i związany z tym jej wizerunek, dzisiejsza sytuacja skłania mnie do już kolejnego zabrania głosu w tej sprawie. Po ponad 25-letnim doświadczeniu w pełnieniu różnych funkcji w unijnych instytucjach i komitetach oraz możliwościach bezpośredniej obserwacji działalności organów Unii mam na te kwestie ugruntowane poglądy.

Niepodważalnym faktem jest dzisiaj, że wobec potencjalnie wielkiego znaczenia Unii dla dobrostanu mieszkańców Europy, a także ze względu na obecne globalne zagrożenia gospodarcze i militarne coraz mniej osób wątpi w konieczność wprowadzenia daleko idących reform w funkcjonowaniu wspólnoty. Krytyczne stanowisko w tej sprawie zajmują już nie tylko partie tradycyjnie od niej zdystansowane, jak AfD w Niemczech czy Zjednoczenie Narodowe we Francji, ale także wiele ugrupowań centrowych mających do niedawna silnie prounijne poglądy. Już prawie wszyscy bowiem widzą, że Unia i jej państwa członkowskie coraz bardziej tracą na globalnym znaczeniu, a aktualna polityka Brukseli nie tworzy nadziei na zmianę. Publiczną dyskusję i proponowanie programu naprawczego niejako wymuszają jasno widoczne kłopoty w zakresie bezpieczeństwa, energetyki, handlu międzynarodowego, ochrony zdrowia publicznego, unijnej polityki dotyczącej gospodarki, szczególnie w kontekście rozwoju i wdrażania innowacji, czy szybko zmniejszającej się liczby rodzimej ludności w państwach członkowskich, od lat kompensowana przez bardzo problematyczną politykę imigracyjną. Niestety, nawet ten długi wykaz problemów nie wyczerpuje całości sprawy.

.Powagę sytuacji potwierdzają wypowiedzi wielu ważnych polityków, a wśród nich np. prezydenta Francji Emmanuela Macrona, który niedawno powiedział, że Unia nie jest nieśmiertelna i że prowadząc dotychczasową politykę, może za 2–3 lata nawet „umrzeć”. W podobnym tonie wypowiedział się niedawno były premier Włoch i prezes Europejskiego Banku Centralnego Mario Draghi, twierdząc, że Unia musi wreszcie zareagować na zmieniający się porządek światowy, ponieważ w swojej obecnej formie nie jest ona przygotowana, aby stawić czoła dzisiejszym wyzwaniom. Z kolei inny były premier Włoch, Enrico Letta, stwierdził, chyba nie do końca żartobliwie, że niebawem głównym zmartwieniem Unii może stać się problem wyboru, czyją kolonią być lepiej – USA czy Chin. A były kanclerz Austrii Sebastian Kurz oznajmił, że Unia dla nikogo nie jest już dzisiaj pozytywnym wzorcem. W mediach ukazują się zaś teksty z tytułami typu „jaka będzie Europa po rozpadzie Unii”, wyraźnie wskazującymi na możliwość końca Wspólnoty.

PAP/Łukasz Osiński/MJ

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 4 lutego 2026