Podczas gdy Francja stoi w miejscu, Polska kontynuuje swój rozwój [Nathaniel GARSTECKA]

Podczas gdy Francja stoi w miejscu, Polska się rozwija. Francuskie media publikują coraz częściej materiały o tym dużym kraju Europy Środkowej, którego wzrost gospodarczy nie wykazuje oznak spowolnienia.
Polska się rozwija
.Nie powinno to dziwić, jeśli wiemy, że Polacy to naród odważny i przedsiębiorczy, pragnący odrobić straty poniesione w wyniku niemieckich zbrodni i 45 lat komunistycznej okupacji. Polacy pragną udowodnić światu, że są narodem Zachodu, tchórzliwie porzuconym przez Europę Zachodnią po tym, jak Polska wielokrotnie ratowała ten Zachód, na przykład w 1683 i 1920 roku.
Oszałamiające tempo wzrostu – rzadko poniżej 3 proc., PKB na mieszkańca (według parytetu siły nabywczej) porównywalne z Hiszpanią, Japonią i Koreą Południową; armia, która ma szansę stać się najsilniejszą armią konwencjonalną w Unii Europejskiej; społeczeństwo jednorodne pod względem etniczno-kulturowym – a zatem pokojowe; prężna demokracja – o czym świadczy zdolność do politycznej alternacji, nieistniejąca we Francji od 50 lat… Do tego dochodzi niedawne dołączenie do G20, rynek wewnętrzny liczący 37 milionów ludzi, uprzywilejowane relacje ze Stanami Zjednoczonymi i duże zaangażowanie w europejską architekturę bezpieczeństwa… Model ten przyciąga obecnie uwagę i zainteresowanie obserwatorów z całej Europy Zachodniej.
Przejawem tego zainteresowania jest strategiczne partnerstwo zawarte przez Francję i Polskę w traktacie z Nancy, podpisanym w maju 2025 roku. Ten dwustronny traktat wprowadza współpracę między oboma krajami na wyższy poziom. Ponadto coraz większa liczba obywateli francuskich osiedla się w Polsce. Jeszcze dziesięć lat temu były to głównie kadry zarządcze dużych korporacji, wysyłane do Polski na krótsze lub dłuższe okresy (słynni „ekspaci”), byli to także polscy emigranci z lat 70. i 80., którzy uzyskali obywatelstwo francuskie, a później wracali do ojczyzny.
Od czasu fali zamachów islamistycznych w pierwszej dekadzie XXI w. struktura francuskiej imigracji do Polski się zmieniła. Coraz częściej jesteśmy świadkami osiedlania się w Polsce obywateli francuskich, którzy uciekają przed sytuacją ekonomiczną i społeczną w swoim kraju. Cieszą się, że w Polsce panuje spokojna atmosfera społeczna, europejski klimat kulturowy i wyraźny dynamizm gospodarczy. Ci obywatele francuscy, pozostający zazwyczaj poza środowiskami ekspatriantów (korporacyjnych i instytucjonalnych), wnoszą do francuskiej społeczności w Polsce nowy wymiar, który nie jest jeszcze w pełni uznawany przez francuskie władze.
.Polska może zyskać na przyciąganiu francuskich talentów, które będą zaangażowane w utrzymanie kraju takim, jakim jest, a przede wszystkim w zapobieganie jego pogrążaniu się w ideologicznej otchłani zachodniego progresywizmu. Francja również może zyskać: nie tylko dzięki powiązaniom gospodarczym i handlowym z Polską, ale także dzięki sygnałom politycznym wysyłanym przez francuskich emigrantów. Ich głos może być słyszalny nie tylko we Francji, ale i w innych krajach. Miejmy nadzieję, że tak będzie – z pożytkiem zarówno dla przyszłości Francji, jak i naszej europejskiej cywilizacji.
Autor prowadzi kronikę w tygodniku „Gazeta na Niedzielę”, z której pochodzi powyższy tekst [LINK]. Przedruk za zgodą redakcji.





