Polska nie zablokuje wejścia Ukrainy do UE [Serhij KYSŁYCIA]

Nie ma podstaw, by uważać, że Polska może skorzystać z prawa weta w celu zablokowania integracji Ukrainy z Unią Europejską – powiedział pierwszy zastępca szefa Biura Prezydenta Ukrainy Serhij Kysłycia.
Rada Najwyższa Ukrainy przyjęła ustawę o utworzeniu Panteonu Narodowego
– Nie mam podstaw, aby uważać, że polscy dyplomaci i przedstawiciele rządu, którzy pracują w Brukseli lub gdzie indziej, nie rozumieją, jak ważne jest – i jak bardzo leży to również w interesie Polski – aby klastry negocjacyjne zostały otwarte – powiedział w komentarzu dla prasy.
Urzędnik podkreślił również, że Ukraina zrobiła wszystko, co było konieczne, aby możliwe było otwarcie klastrów negocjacyjnych – napisał portal RBK-Ukraina.
„Jak powiedział prezydent (Ukrainy Wołodymyr Zełenski), gdy mówimy o integracji z Unią Europejską i otwarciu klastrów negocjacyjnych – (Zełenski) mówił o tym podczas konferencji prasowej w Dublinie – należy kierować się nie emocjami, lecz zasadami obowiązującymi w UE” – zaznaczył Kysłycia.
Prezydent Ukrainy, zapytany na konferencji prasowej w Dublinie, czy jego kraj nie obawia się, że konflikt z Polską o nadanie imienia Bohaterów UPA jednostce wojskowej może przeszkodzić procesowi akcesyjnemu Ukrainy, odparł, że oba kraje „łączy historia”. – Jesteśmy sąsiadami i jak większość krajów w Europie mieliśmy w przeszłości problemy. Ale żyjemy teraz i mamy do czynienia z jednym agresorem (Rosją ). Musimy myśleć o bezpieczeństwie – podkreślił.
Wołodymyr Zełenski, który jeszcze kilka dni temu mówił, że Ukrainie „nikt i nigdy nie będzie nakazywał, jak żyć, mówić, kogo kochać, komu być wdzięcznym i jakich bohaterów szanować”, wypowiadał się już w sprawie Polski bardziej pojednawczo. – Jeśli są pytania, znajdą się na nie odpowiedzi. Ukraina jest na to gotowa. Jesteśmy silnymi sąsiadami i dobrymi przyjaciółmi – zadeklarował.
Również Rada Najwyższa (parlament) Ukrainy przyjęła ustawę o utworzeniu Panteonu Narodowego, której projekt wniósł Wołodymyr Zełenski. Według przewodniczącego parlamentu Rusłana Stefanczuka w panteonie znajdą się „najlepsi synowie i córki narodu ukraińskiego”.
UPA pozostaje jednym z najbardziej spornych tematów w relacjach polsko-ukraińskich
.Decyzja w sprawie Panteonu Narodowego zapadła w trakcie trwającego sporu polsko-ukraińskiego o kwestie historyczne, w tym o upamiętnianie Ukraińskiej Powstańczej Armii i związanych z nią postaci, ostatnio poprzez nadanie przez Zełenskiego imienia Bohaterów UPA jednej z jednostek wojskowych.
UPA pozostaje jednym z najbardziej spornych tematów w relacjach polsko-ukraińskich. Według polskich historyków w lipcu 1943 r. oddziały UPA przeprowadziły skoordynowane ataki na około 150 miejscowości zamieszkanych przez Polaków na Wołyniu, co stało się kulminacją zbrodni określanej w Polsce jako ludobójstwo wołyńskie. Za sprawców uznawani są członkowie Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów frakcji Stepana Bandery oraz podporządkowanej jej UPA.
Polska uznaje zbrodnie popełnione na ludności polskiej za ludobójstwo, natomiast wielu ukraińskich historyków i polityków interpretuje je jako element szerszego konfliktu polsko-ukraińskiego, za który odpowiedzialność ponosiły obie strony. Jednocześnie w ukraińskiej pamięci historycznej OUN i UPA są często postrzegane jako symbole walki o niepodległość oraz powojennego oporu przeciw Związkowi Sowieckiemu. Ukraiński dokument o Panteonie Narodowym dopuszcza m.in. wciągnięcie doń postaci związanych z tymi organizacjami.
Decyzja Zełenskiego o nadaniu jednostce wojskowej nazwy „bohaterów UPA” wywołała falę krytyki w Polsce. Negatywnie ocenili ją m.in. premier Donald Tusk, szef MON, wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz, resort dyplomacji, a prezydent Karol Nawrocki 19 czerwca poinformował, że zdecydował o odebraniu Zełenskiemu Orderu Orła Białego. W odpowiedzi dzień później Zełenski odesłał order do Warszawy za pośrednictwem firmy kurierskiej.
PAP/MB




