Pomnik ofiar komunizmu w Saint-Raphael. Pierwsza taka instalacja we Francji

Mer miasta Saint-Raphael na francuskim Lazurowym Wybrzeżu, Frederic Masquelier powiedział tygodnikowi „Le Point”, że chciałby, by inne miasta Francji poszły za przykładem Saint-Raphael, gdzie odsłonięta zostanie stela upamiętniająca ofiary reżimów komunistycznych.
Francuska Partia Komunistyczna zapowiedziała demonstracje przed merostwem w Saint-Raphael
.„Le Point” ocenia, że jest to pierwsze takie upamiętnienie we Francji. Stela odsłonięta zostanie 23 sierpnia, gdy obchodzony jest Europejski Dzień Pamięci Ofiar Reżimów Totalitarnych.
– W krajach Europy Środkowej i Wschodniej te pomniki istnieją od ponad 30 lat. Czas, by Francja uznała również tę część historii – powiedział Masquellier w wywiadzie opublikowanym w piątek. Podkreślił, że Saint-Raphael jest „miastem pamięci”, które uhonorowało dotąd działaczy ruchu oporu podczas II wojny światowej i żołnierzy alianckich biorących udział w desancie w Prowansji.
– Dodanie ofiar komunizmu do tego obowiązku historycznego było logiczne. Pamięć nie jest wybiórcza i ofiary komunizmu nie są ofiarami drugiej kategorii. Tutaj (w Saint-Raphael) mieliśmy odwagę uczynić gest, który wielu waha się zrobić ze względu na wyrachowanie albo ostrożność polityczną – powiedział mer.
Pomnik ma być – według jego słów – nie tylko hołdem dla ofiar reżimów komunistycznych, ale również ostrzeżeniem.
Masquellier należy do prawicowej partii Republikanie. Inicjatywę ustawienia pomnika skrytykowali działacze Francuskiej Partii Komunistycznej (PCF). – To nie komunizm zabijał, lecz dyktatorzy – powiedział szef PCF w regionie Alpy Nadmorskie, Julien Picot. Przypomniał też, że komunistą był np. bohater francuskiego ruchu oporu Missak Manouchian, spoczywający w Panteonie.
PCF zapowiedziała demonstrację przed merostwem w Saint-Raphael.
Lenin. Wynalazca totalitaryzmu
.Chociaż światowy system komunistyczny załamał się w latach 1989-1991, wciąż znajdujemy przykłady leninowskiej potęgi w różnych krajach, w których nadal działają partie komunistyczne, a ślady jego myśli nadal pojawiają się w debacie publicznej nawet dzisiaj: w czasach, w których pojawił się nowy totalitaryzm, zapoczątkowany w 1979 roku islamistyczną rewolucją ajatollaha Chomeiniego – pisze prof. Stéphane COURTOIS
Dnia 7 listopada 1997 roku, trudno bowiem byłoby pominąć tak ważną rocznicę, została wydana we Francji, a następnie w całej Europie, przetłumaczona ostatecznie na 26 języków „Czarna księga komunizmu”, która wywołała niemałe zamieszanie. Jej najnowszą częścią był rozdział poświęcony leninowskiemu okresowi władzy sowieckiej, w którym Nicolas Werth przedstawił masę niepublikowanych do tej pory informacji o osobistym udziale Lenina w doprowadzeniu do wojny domowej, terrorze, tworzeniu systemu obozów koncentracyjnych, masowych mordach dokonywanych na bezbronnych cywilach i użycia głodu jako broni masowej zagłady wobec jego przeciwników. Cały komunistyczny i lewicowy lud, aż do premiera i byłego trockisty Lionela Jospina, który uwierzył w wymyśloną przez Chruszczowa legendę, był przerażony tym świętokradztwem i głośno się mu przeciwstawiał. Jednak z zawartości archiwów wynikało, że Stalin był jedynie pilnym uczniem swojego mistrza. Represje, terror używany jako jedno z narzędzi władzy, fałszowane procesy, masowa eksterminacja przeciwników prowadzona według kryteriów klasowych, tłumienie własności prywatnej, miażdżenie chłopstwa i krnąbrnej klasy robotniczej, utworzenie systemu obozów koncentracyjnych, wygnania niepożądanych obywateli, powszechna cenzura, eksport rewolucji za granicę, zbrojne ataki na niepodległe kraje były elementami władzy stalinowskiej trwającej od 1920 do 1953 roku, które zostały wprowadzone już w czasach Lenina i przez niego samego. W taki oto sposób człowiek, który swego czasu uchodził za chwalebny symbol komunistów „od Atlantyku po Ural” nagle stał się uosobieniem ucisku, zbrodni i tragedii.
Pojawił się też delikatny problem natury historycznej. Jeśli bowiem od czasu George’a Orwella, Hannah Arendt, Raymonda Arona i wielu innych autorów, nikt – poza kilkoma komunistycznymi dinozaurami – nie kwestionował totalitarnego charakteru stalinowskiego reżimu, to czy rewolucja dokumentalna wywołana otwarciem archiwów nie skłaniała do wzięcia pod uwagę faktu, że to Lenin był prawdziwym wynalazcą nowego systemu politycznego, który miał rozkwitnąć w ZSRR? Nawet jeśli to Stalin zastosował ten system na niespotykaną dotąd skalę?
„Totalitaryzm”. W ciągu dziesięcioleci wielu autorów, którzy z powodów ideologicznych i politycznych odmawiali zrównywania komunizmu, faszyzmu i nazizmu odrzucało ten termin, szybko go dyskwalifikując jako „pojęcie z czasów zimnej wojny” wymyślone przez amerykańskich intelektualistów związanych z CIA. W rzeczywistości termin „totalitarny” był używany już w latach 1923-1924 przez Giovanniego Amendoliego, włoskiego dziennikarza demokratycznego, który w taki sposób określał system wyborczy wprowadzony przez Mussoliniego, zapewniający mu bezwzględną większość w parlamencie. Przymiotnik ten został przyjęty i użyty w 1925 roku przez przywódcę faszyzmu, którego francuski socjolog i socjalista Marcel Mauss, za Kautskym, określał swego czasu jako „małpę Lenina”.
Niemniej jednak pojawienie się nowej terminologii wystarczająco wskazywało na narodziny bezprecedensowego zjawiska polityczno-ideologicznego. Podobnie było wcześniej z terminami „komunista” i „komunizm” pojawiającymi się u Restifa de La Bretonne’a w 1797 roku, a następnie z „socjalizmem” w 1830 roku u Pierre’a Leroux, czy też z „bolszewizmem” ukutym przez Lenina w 1903 roku, wreszcie, z „ludobójstwem” u Rafała Lemkina w 1944 roku. W latach międzywojennych wiele refleksji na ten temat snuły dziesiątki autorów europejskich i anglosaskich. Zjawisko to zintensyfikowało się w czasie od jesieni 1939 roku do wiosny 1941 roku, kiedy sojusz Hitlera ze Stalinem sprawił, że porównywanie reżimu sowieckiego z nazistowskim stało się zasadne. Mimo pozornych konfliktów ideologicznych historyczna spójność tych zjawisk okazała się być tyleż zadziwiająca, co wybuchowa. Najwyższym wyrazem zbiorowej refleksji na ten temat była konferencja poświęcona „Państwu totalitarnemu” zorganizowana w listopadzie 1939 roku w Filadelfii przez Amerykańskie Towarzystwo Filozoficzne; w czasie której niezwykłym wystąpieniem pod tytułem „Totalitaryzm jako nowe zjawisko w historii cywilizacji zachodniej” zasłynął amerykański historyk specjalizujący się we francuskim nacjonalizmie Carlton J. H. Hayes.
Tekst dostępny na łamach Wszystko co Najważniejsze: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/prof-stephane-courtois-lenin-wynalazca-totalitaryzmu
PAP/MB




