„Poznańska Boznańska” w Muzeum Narodowym w Poznaniu

Jeszcze tylko 1 lutego 2026 r. w Muzeum Narodowym w Poznaniu (MNP) można oglądać dzieła Olgi Boznańskiej. Ekspozycję „Poznańska Boznańska” otwarto w listopadzie 2025 r. w związku z rocznicami 160-lecia urodzin i 85-lecia śmierci artystki.
Wystawa „Poznańska Boznańska”
.To pierwsza tak obszerna prezentacja prac Boznańskiej, które są w zbiorach MNP. Ekspozycja pierwotnie miała potrwać do 7 grudnia. Ze względu na zainteresowanie została ona przedłużona do 1 lutego. W grudniu wystawa „Poznańska Boznańska” została uzupełniona o portret córki Józefa Chełmońskiego, Wandy. Na wystawie przygotowanej w związku z przypadającym w 2025 r. Rokiem Olgi Boznańskiej zaprezentowane zostały obrazy olejne malowane na tekturze, płótnie i papierze oraz szkice z różnych okresów twórczości Boznańskiej.
Najwięcej jest dzieł powstałych nad Sekwaną, gdzie artystka spędziła ponad 40 lat. Pokaz przygotowano w oparciu o dzieła tworzące ekspozycję stałą Galerii Malarstwa i Rzeźby, jak i te pochodzące z zasobów magazynowych Muzeum Narodowego w Poznaniu, które na co dzień są niedostępne dla zwiedzających.
Jedna z najwybitniejszych polskich malarek
.Ustanawiając Rok Olgi Boznańskiej, Sejm podkreślił, że obrazy tej artystki należą do najważniejszych dzieł polskiego malarstwa modernistycznego i kanonu historii sztuki, a jej kariera stanowi przykład jednego z najwybitniejszych polskich sukcesów artystycznych na arenie międzynarodowej.
Olga Boznańska jest uznawana za jedną z najwybitniejszych polskich malarek przełomu XIX i XX wieku, której dorobek artystyczny jest ceniony zarówno w kraju, jak i poza jego granicami. Jej prace stanowią kluczowy element kolekcji większości polskich muzeów, a także znajdują się w zbiorach m.in. we Francji i Stanach Zjednoczonych. Dorobek malarski artystki szacowany jest na około tysiąc obrazów, z czego dziś znanych jest kilkaset, w tym około 30 autoportretów.
Malarstwo i jego ogrom środków ekspresji
.Na temat malarstwa i jego różnych tradycji, technicznych specyfikacji, na łamach “Wszystko Co Najważniejsze” pisze prof. Łukasz HUCULAK w tekście “Malarstwo. Wszędzie malarstwo“.
“Nie jest to rozrywka łatwa. Malarstwo współczesne wielu kojarzy się ze zjawiskami o stuletniej tradycji: z kubizmem, abstrakcją, surrealizmem itd. Tymczasem artyści, nie unikając najróżniejszych eksperymentów, poszukują nowych kierunków i inspiracji, tak w odleglejszej przeszłości, jak i najbardziej utopijnej przyszłości. I choć naiwnością byłoby liczyć na masowe zapotrzebowanie na tę formę kultury, są przypadki, które dowodzą, że nie należy wcale godzić się z elitarnością ograniczoną do wybranych grup społecznych”.
“Gatunkowe podziały, sunące wzdłuż technicznej specyfikacji: malarstwo, rzeźba, rysunek, tak ważne jeszcze w XIX wieku, zaczęły tracić na znaczeniu już w wieku XX, a we współczesnej praktyce artystycznej i wystawienniczej uległy niemal całkowitemu zatarciu. Słusznie, bo nie o technikalia, czyli użyte środki, tu chodzi, ale o cel – estetyczne ekstazy i intelektualne olśnienia”.
.”Technika nie stawia już dziś poważniejszych wyzwań. Owszem, maluje się nadal, lecz coraz śmielej żonglując mediami. Coraz więcej twórców konstruuje swoje pokazy, odnosząc się do tytułowych zagadnień zarówno na płaszczyźnie, jak i w trójwymiarze, nierzadko także przy użyciu elektroniki i instalacji multimedialnych. Wszystko, co dziś mamy w ramach sztuk wizualnych zaszeregowane wedle użytego warsztatu, w samych początkach sztuki, kiedy była ona rytuałem lub wywodzącym się z rytuału spektaklem, stanowiło służący scenicznej ekspresji rekwizyt: maski prehistorycznych szamanów, świątynna architektura, iluzjonistyczna skenografia antycznej Grecji” – pisze prof. Łukasz HUCULAK.
PAP/MJ







