Pracodawcy RP chcą uznania imigracji z Kolumbii, Gruzji i Wenezueli jako niezbędnej na rynku pracy

Pracodawcy RP

Musimy znaleźć złoty środek pomiędzy potrzebami gospodarki a bezpieczeństwem państwa, bo cudzoziemcy na naszym rynku pracy są niezbędni – powiedział ekspert Pracodawców RP Piotr Rogowiecki. Od 22 sierpnia 2026 r. obywatele Kolumbii, Gruzji i Wenezueli nie będą mogli pracować w Polsce w ramach ruchu bezwizowego.

Pracodawcy RP chcą uznania imigracji z Kolumbii, Gruzji i Wenezueli jako niezbędnej na rynku pracy

Dnia 22 sierpnia 2026 r. weszło w życie rozporządzenie Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej dotyczące wykazu państw, których obywatele nie są uprawnieni do wykonywania pracy w Polsce w ramach ruchu bezwizowego. Z nowych przepisów wynika, że obywatele Kolumbii, Gruzji i Wenezueli, poza zezwoleniem o pracę, będą musieli ubiegać się także o wizę pracowniczą.

Wyjątkiem są osoby, które posiadają zezwolenie na pracę w ramach ruchu bezwizowego i rozpoczęły zatrudnienie przed wejściem w życie rozporządzenia. Będą one mogły kontynuować pracę na dotychczasowych zasadach do dnia upływu okresu pobytu w ramach ruchu bezwizowego.

Zmiany negatywnie ocenił ekspert Pracodawców RP Piotr Rogowiecki. W rozmowie zaznaczył, że strona przedsiębiorców sprzeciwiała się tym rozwiązaniom już na etapie konsultacji społecznych. – To nie jest dobra decyzja. Imigranci są potrzebni na polskim rynku pracy, a takie utrudnianie wybranym obywatelom trzech krajów nic dobrego nie wnosi – powiedział Piotr Rogowiecki.

Polska stała się krajem imigranckim

Przypomniał, że według prognoz GUS do 2060 r. z rynku pracy ubywać będzie rocznie około 200 tysięcy Polaków. – Oczywiście ktoś powie, że mamy rozwój automatyzacji, robotyzacji, ale to nic nie da w tak krótkim czasie. Tych ludzi nie ma kim zastąpić – podkreślił ekspert.

Zwrócił uwagę, że Kolumbijczycy i Gruzini odgrywają coraz większą rolę na polskim rynku pracy. Według danych ZUS w Polsce pracuje 23 tys. 177 Kolumbijczyków i 22 tys. 118 Gruzinów. Z kolei Wenezuelczyków jest 1117.

Jak zauważył ekspert, cudzoziemcy pracują zwykle tam, gdzie Polacy nie chcą. – To jest normalne, społeczeństwo się bogaci i niektóre branże borykają się z niedoborami pracowników. Bardzo trudno jest o Polaków w przetwórstwie przemysłowym, w przetwórstwie rybnym, mięsnym. Mamy też sygnały z branży transportowej, że tabor samochodowy stoi na placu, bo nie ma kto prowadzić wozów – powiedział Piotr Rogowiecki.

Podkreślił, że polski rynek pracy stał się atrakcyjny dla cudzoziemców, a korzyści z tego są obustronne. – Przeszliśmy w stosunkowo krótkim czasie piękną drogę z kraju emigranckiego do imigranckiego. Powinniśmy być dumni, że imigranci chcą do nas przyjeżdżać, to jest wyrazem sukcesu nie tylko poszczególnych rządów, ale też przedsiębiorców, pracowników i społeczeństwa jako całości – stwierdził ekspert.

Kolumbijczycy, Gruzini i Wenezuelczycy nadal będą przyjeżdżali do Polski – Piotr Rogowiecki

Przyznał, że kwestie bezpieczeństwa powinny być najważniejsze, ale problem można rozwiązać w inny sposób, np. poprzez umowy bilateralne z Kolumbią, Gruzją i Wenezuelą. – Na jej podstawie Polska mogłaby uzyskiwać informacje z rejestrów karnych tych krajów. Ludzie, którzy mają przeszłość kryminalną nie byliby wpuszczeni do Polski. Niestety przyjęto rozwiązanie, które wszystkim obywatelom tych krajów utrudniło życie – ocenił ekspert.

Jak wyjaśnił, obywatele Kolumbii, Gruzji i Wenezueli nadal będą przyjeżdżać do pracy w Polsce, tylko cała procedura dotycząca legalizacji ich pobytu będzie trwała dłużej. – Już teraz jest problem z wydolnością urzędów i to nie jest wina urzędników. Brakuje kadr, urzędy są niedofinansowane – wskazał Piotr Rogowiecki.

Dodał, że wydanie pozwolenia o pracę trwa nawet kilka miesięcy. – Musimy znaleźć złoty środek pomiędzy potrzebami gospodarki a bezpieczeństwem. Jak gospodarka zacznie kuleć przez brak pracowników, to będziemy mieli mniejszy wpływ z podatków i też mniej środków na bezpieczeństwo wewnętrzne. Cudzoziemcy na naszym rynku pracy są niezbędni już teraz, a w kolejnych latach ta potrzeba będzie tylko rosła – zaznaczył ekspert Pracodawców RP.

144-krotny wzrost Kolumbijczyków w Polsce w ciągu dekady

Według danych ZUS liczba cudzoziemców podlegających ubezpieczeniom społecznym w Polsce stale rośnie. W 2016 r. osób posiadają obywatelstwo inne niż polskie było 293,2 tys., a pod koniec 2025 r. – 1,2 mln. W ciągu 10 lat odnotowano prawie 144-krotny wzrost Kolumbijczyków w Polsce (z 0,1 tys. osób w grudniu 2016 roku do 19,5 tys. w grudniu 2025 roku.

42-krotny wzrost Gruzinów w Polsce w ciągu dekady

Z kolei obywateli Gruzji było 42-krotnie więcej niż dekadę temu (0,6 tys. osób w grudniu 2016 roku i 26 tys. w grudniu 2025 roku). Najliczniejszą grupę ubezpieczonych cudzoziemców stanowią Ukraińcy. Na koniec grudnia w statystykach ZUS było ich ponad 857 tys. – ponad czterokrotnie więcej niż w 2016 r., kiedy było ich 194,4 tys.

Z kolei według danych MSWiA w pierwszym półroczu 2026 r. liczba nowo wydanych zezwoleń na pracę dla cudzoziemców spadła o 50 proc. w porównaniu do analogicznego okresu 2025 r. Resort poinformował, że w pierwszym półroczu 2024 r. wydano 173 tys. zezwoleń na pracę dla cudzoziemców, w 2025 r. – 144 tys., a w roku 2026 – 69 tys.

PAP/Karolina Kropiwiec/MJ

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 22 sierpnia 2026