Prof. Grzegorz WROCHNA we „Wszystko co Najważniejsze”

13 marca 1962 r. urodził się prof. Grzegorz WROCHNA, fizyk, prezes Polskiej Agencji Kosmicznej. Redakcja przypomina z tej okazji teksty jego autorstwa, które ukazały się we „Wszystko co Najważniejsze”.

Polska gospodarka kosmiczna

.„Tytułowa »gospodarka kosmiczna« brzmi niemal niedorzecznie. Te dwa wyrazy budzą odległe skojarzenia. Gospodarka kojarzy się z pieniędzmi, pracą, dobrobytem, czymś bardzo konkretnym. Kosmos zaś to ogrom Wszechświata, pusta, zimna przestrzeń, marzenia o wyprawach na odległe planety – skojarzenia romantyczne i ezoteryczne. I tak było przez wieki. Ale kosmos zawsze pociągał i stopniowo oswajaliśmy go coraz bardziej” – pisze prof. Grzegorz WROCHNA w tekście „Polska gospodarka kosmiczna”.

Dodaje, że „produkty i usługi wykorzystujące technologie kosmiczne to dzisiaj rynek szacowany na 350–450 mld euro. Nie ma więc cienia przesady w nazywaniu tego rynku nową gałęzią gospodarki – gospodarką kosmiczną. Co więcej, jest to chyba najbardziej dynamicznie rozwijająca się gałąź światowej gospodarki, odnotowująca rokrocznie dwucyfrowe wzrosty. Tylko w latach 2020–2022 przychody branży kosmicznej wzrosły o 20 proc., a zgodnie z przewidywaniami analityków do 2040 r. osiągną 1 bln dolarów. Obserwując tę dynamikę, można zadać pytanie, czy Polska jest krajem na tyle nowoczesnym i silnym gospodarczo, by zapewnić sobie dostęp do tych zdobyczy technologicznych i być istotnym graczem na międzynarodowych rynkach”.

„Polska uczestniczy obecnie w 11 z 24 misji ESA, których celem jest eksploracja Księżyca, Słońca i planet Układu Słonecznego wraz z ich księżycami, a także badanie odległego Wszechświata. W bazie danych ESA zarejestrowanych jest ponad 400 firm, z czego ponad 150 otrzymało już kontrakty. Te duże liczby cieszą, ale zarazem stanowią wyzwanie, bo nasz sektor kosmiczny składa się głównie z małych i średnich przedsiębiorstw oraz instytucji naukowych. Niełatwo jest im stawić czoła wielkim czempionom obecnym na rynku kosmicznym już od kilku dekad. Integracja tego potencjału, budowanie »masy krytycznej« zdolnej do realizacji dużych, ambitnych projektów to jedno z głównych zadań Polskiej Agencji Kosmicznej” – pisze prof. Grzegorz WROCHNA.

Jego zdaniem „myśląc o rozwoju potencjału komercyjnego naszych firm, należy szukać obszarów, gdzie spodziewamy się dużego zapotrzebowania w przyszłości, a dziś jeszcze nie są one obsadzone przez wielkich graczy. Do takich obszarów należy niewątpliwie śledzenie tego, co się dzieje na zatłoczonej orbicie, naprawa uszkodzonych satelitów, usuwanie satelitów już nieczynnych itp. Znakomicie wpisują się tu kompetencje naszych firm i instytucji naukowych. Instrumenty obserwacyjne, automatyka i robotyka, sztuczna inteligencja, elementy napędów to zasoby, które połączone mogą stworzyć pionierskie i konkurencyjne rozwiązania. Wysoka rozdzielczość i wielosatelitarne konstelacje produkują dziś ogromne ilości danych. Zarządzanie takimi danymi, ich przechowywanie, udostępnianie i przetwarzanie to już domena polskich firm, które z powodzeniem oferują swoje rozwiązania innym państwom i ESA”.

„Kosmos jest dziś domeną intensywnej współpracy, a jednocześnie ostrej rywalizacji międzynarodowej. Trzeba więc dostrzec, że nasze zaangażowanie w technologie kosmiczne oprócz zaspokajania naszych narodowych potrzeb i ambicji oraz budowania krajowego potencjału gospodarczego tworzy pozytywny obraz Polski i buduje ważną rolę naszego kraju na arenie międzynarodowej” – pisze prof. Grzegorz WROCHNA.

Reaktory jądrowe czwartej generacji do nowych zastosowań

.„Dziś kilka polskich instytucji naukowych i ośrodków przemysłowych uczestniczy w międzynarodowych projektach rozwijających technologię przyszłości: HTR” – pisze prof. Grzegorz WROCHNA w tekście „Reaktory jądrowe czwartej generacji do nowych zastosowań”.

„Reaktory HTR o mocy rzędu 200 MW można zaliczyć do klasy tzw. małych reaktorów modułowych (ang. Small Modular Reactors – SMR). Oznacza to, że zamiast, jak dziś, konstruować reaktor na placu budowy, wytwarza się go w fabryce i niemal jako gotowy dostarcza na miejsce. Znacznie skraca to czas inwestycji i obniża koszty. Dziś taka metoda nie jest jeszcze stosowana w praktyce. Gdyby udało się ją wdrożyć w Polsce, nie tylko rozwiązalibyśmy problem dostaw ciepła dla przemysłu, ale także rozwinęlibyśmy nową gałąź gospodarki o ogromnym potencjale eksportowym” – pisze prezes Polskiej Agencji Kosmicznej.

„Rzecz jasna, należy skorzystać z elementów technologii już rozwiniętych w Japonii, USA czy Europie. Połączenie tych elementów w całość stanowiłoby ogromną wartość dodaną. Dlatego już dziś kilka polskich instytucji naukowych i ośrodków przemysłowych uczestniczy w międzynarodowych projektach rozwijających technologię HTR” – pisze prof. Grzegorz WROCHNA.

„Wiemy więc, jak zapewnić bezemisyjne dostawy ciepła. A co z transportem? Odpowiedzią są samochody elektryczne. Te z ogniwami litowo-jonowymi zasilać możemy energią elektryczną z »klasycznych« elektrowni jądrowych. Ale przyszłość należy raczej do ogniw paliwowych. Produkcja potrzebnego do nich wodoru pochłania jednak znowu olbrzymie ilości ciepła, o bardzo wysokiej temperaturze. Wytwarzanie ich z paliw kopalnych byłoby absurdem – brudną produkcją czystych paliw. Znowu praktycznie jedynym rozwiązaniem bezemisyjnym jest tu energia jądrowa, a konkretnie reaktory HTR” – podkreśla fizyk.

Jak dodaje, „pytanie, czy stosować reaktory jądrowe do produkcji ciepła przemysłowego, w dłuższej perspektywie ma jedną odpowiedź: ze względu na kurczącą się dostępność paliw kopalnych i ograniczenia emisji innej możliwości nie ma. Do wyboru mamy tylko rozwijanie tej technologii w Polsce już dziś lub czekanie, aż w przyszłości będziemy zmuszeni kupić reaktory wyprodukowane gdzie indziej”.

WszystkoCoNajważniejsze/SN

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 13 marca 2024