Prof. Krzysztof SZCZERSKI we „Wszystko co Najważniejsze”

15 kwietnia 1973 r. urodził się prof. Krzysztof SZCZERSKI, polski politolog, polityk i dyplomata, od 2021 r. stały przedstawiciel RP przy ONZ, wcześniej m.in. sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta RP, szef Gabinetu Prezydenta RP oraz szef Biura Polityki Międzynarodowej w Kancelarii Prezydenta RP. Redakcja przypomina z tej okazji wybrane teksty prof. Krzysztofa SZCZERSKIEGO, które ukazały się we „Wszystko co Najważniejsze”.

15 kwietnia 1973 r. urodził się prof. Krzysztof SZCZERSKI, polski politolog, polityk i dyplomata, od 2021 r. stały przedstawiciel RP przy ONZ, wcześniej m.in. sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta RP, szef Gabinetu Prezydenta RP oraz szef Biura Polityki Międzynarodowej w Kancelarii Prezydenta RP. Redakcja przypomina z tej okazji wybrane teksty prof. Krzysztofa SZCZERSKIEGO, które ukazały się we „Wszystko co Najważniejsze”.

ONZ. Mikrokosmos pełen paradoksów

.„Organizacja Narodów Zjednoczonych to mikrokosmos pełen paradoksów. To w końcu największa uniwersalna organizacja globalna, skupiająca ponad 190 państw, powołana w celu działania na rzecz globalnego pokoju. Jednocześnie w swoim DNA nosi ona pozostałości świata, który wyłonił się z II wojny światowej, a następnie zimnej wojny” – pisze prof. Krzysztof SZCZERSKI w tekście „ONZ. Mikrokosmos pełen paradoksów”.

Jak podkreśla, „ONZ w zasadzie nie przeszedł żadnej poważnej reformy po zmianie paradygmatu stosunków międzynarodowych, jaka nastąpiła w latach 1989–1991, kiedy to niektórzy ogłosili wręcz »koniec historii« i ostateczne zwycięstwo modelu demokracji liberalnej i gospodarki rynkowej w rywalizacji z konkurencyjnymi propozycjami lansowanymi przez drugi biegun zimnej wojny, obóz radziecki”.

„Do nowej sytuacji dostosowały się organizacje takie jak NATO (w obszarze regionalnego bezpieczeństwa) czy Unia Europejska (w zakresie polityki na kontynencie) poprzez rozszerzanie swego składu członkowskiego i zmianę zasad działania. W innych częściach świata powstały różne formaty wielostronnej współpracy (Unia Afrykańska, Mercosur i inne) będące odpowiedzią na globalizację, która przyspieszyła wraz z końcem zimnej wojny. Wszystkie te przemiany przyniosły nowe rozłożenie sił i potencjałów na świecie – powstały nowe silne państwa dążące do uzyskania zasadniczego wpływu na politykę globalną, skupione w takich gronach, jak Grupy G7 czy G20. Nie znalazło to jednak żadnego odniesienia w formalnych zasadach pracy ONZ. Tutaj wszystko działa tak jak dawniej” – pisze prof. Krzysztof SZCZERSKI.

Dodaje również, że „w Nowym Jorku (czy Genewie i innych siedzibach instytucji i organów ONZ) można spotkać dyplomatów z całego świata – ludzi wykształconych, elitę dyplomacji, mówiącą klasycznym językiem dyplomacji, pełnym niedomówień i komunikatów, które trzeba odkodować i wydobyć z wygłaszanych przekazów. Zgromadzenie Ogólne ONZ można porównać do parlamentu świata. To miejsce nieustannej debaty, tylko że posłów z różnych części kraju tutaj zastępują posłowie (ambasadorowie) z każdego zakątka świata. Z tej racji, przypatrując się debatom w Zgromadzeniu, jak w soczewce można ujrzeć skondensowane problemy współczesności. Dlatego, przy całym wysublimowanym języku dyplomacji, ONZ jest jednocześnie wielkim »konfesjonałem« żalów i bólów świata. Każdy przekonuje tu do swoich racji, a częściej do swoich potrzeb: wsparcia rozwojowego, interwencji pokojowej czy pomocy humanitarnej. I z tych debat wyłania się niezwykle skomplikowana kondycja współczesności”.

Geopolityka w świecie fundamentalnej nieprzewidywalności

.„W ostatnich latach Stary Kontynent zmaga się z wyzwaniami geopolitycznymi, które stanowią poważne zagrożenie dla stabilności politycznej. Konflikty na Bliskim Wschodzie i na Ukrainie, i będące ich następstwem napięcie w stosunkach z Rosją, stanowią główną przeszkodą na drodze do bezpieczeństwa i jedności wspólnoty europejskiej. Dotyczy to zwłaszcza państw Europy Środkowo-Wschodniej, jak Polska, bowiem, jak uczy historia, to właśnie ta część Starego Kontynentu zawsze płaci cenę za brak europejskiej i transatlantyckiej jedności. Unia Europejska i jej przywódcy stają zatem przed koniecznością zmierzenia się z tymi problemami. I nie jest przesadą twierdzenie, że przyszłość kontynentu zależeć będzie od strategicznych decyzji, jakie podejmą oni w ciągu najbliższych lat” – pisze prof. Krzysztof SZCZERSKI w tekście „Geopolityka w świecie fundamentalnej nieprzewidywalności”.

W artykule dyplomata pochyla się nad kwestiami takimi jak charakterystyka ładu międzynarodowego w XXI wieku, specyfika NATO i UE oraz wyzwania, przed którymi stoi Polska.

Jak podkreśla, „świat, w którym żyjemy, cechuje fundamentalna niestabilność. Wyzwania związane z odrodzeniem geopolityki stanowią poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa międzynarodowego. Aby im sprostać, musimy pozostać zjednoczeni i wierni zasadom, które decydują o naszej tożsamości. Musimy bronić prawa międzynarodowego jako fundamentu pokoju i stabilności oraz najskuteczniejszego narzędzia powstrzymującego globalne mocarstwa przed użyciem nagiej siły. Naszym obowiązkiem jest również zachowanie jedności i odporność na potencjalne podziały. Musimy pozostać prawdziwą wspólnotą zbudowaną na fundamencie prawa i wspólnych wartości”.

Złe ideologie i populizm niszczą dziś Europę

.W tekście „Złe ideologie i populizm niszczą dziś Europę” prof. Krzysztof SZCZERSKI przekonuje, że „dyplomacja  potrzebuje merytorycznej debaty, a nade wszystko ugruntowanych i wyważonych argumentów. Jest tak zwłaszcza dzisiaj, gdy Europejska Wspólnota przeżywa kryzys i staje przed coraz poważniejszymi wyzwaniami. Emocje zbyt często biorą górę nad zdrowym rozsądkiem. Ostre słowa i radykalne oceny zastępują chłodną, spokojną analizę rzeczywistości”.

„Na efektywnie prowadzoną politykę składają się dwa podstawowe elementy. Po pierwsze, poprawnie sporządzona diagnoza problemu, który chcemy rozwiązać. Po drugie, właściwie dobrane narzędzia, za pomocą których chcemy to zrobić i zabezpieczyć rezultaty naszych działań. Doświadczenie uczy, że Europa przeżywała swoją świetność w okresie, w którym polityczni przywódcy potrafili trafnie rozpoznawać problemy i umiejętnie na nie odpowiadać. Kryzysy, podziały, wojny – wszystko to brało się natomiast z fałszywych diagnoz, niewłaściwej reakcji bądź też z jej braku” – twierdzi prof. Krzysztof SZCZERSKI.

„Z czego mogą wynikać takie błędy? Dostrzegam dwa zasadniczo odrębne ich źródła. Pierwszym z nich są złe ideologie, które w polityce polegają bądź na myśleniu utopijnym, bądź też na myśleniu życzeniowym. Wbrew pozorom nie są to zjawiska tożsame. Utopia nakazuje naginać ramy rzeczywistości do jej ściśle określonego kształtu, co często wiąże się z brutalną ingerencją w naturalny bieg ludzkich spraw. Życzenia natomiast pożerają rzeczywistość, gdy świat przez nas postulowany, wyobrażony bierzemy za świat realny” – podkreśla dyplomata.

Dodaje, że „ideologie rodzą się wtedy, gdy zanikają wartości, a w ich miejsce wkracza polityka”.

„Drugim źródłem fałszywych diagnoz i błędnych działań w polityce jest populizm. Polega on na świadomym wyjaskrawianiu obrazu rzeczywistości bądź stosowaniu uproszczonych rozwiązań, tak by zyskać społeczną aprobatę. Jest więc zabiegiem socjotechnicznym, stosowanym z rozmysłem i zorientowanym na realizację konkretnego celu politycznego” – pisze prof. Krzysztof SZCZERSKI.

Prof. Krzysztof SZCZERSKI stoi na stanowisku, że „złe ideologie i populizm – każde z tych zjawisk dotyka także dziś politykę europejską, zniekształcając obraz rzeczywistości i skłaniając decydentów ku błędnym rozwiązaniom”.

Twierdzi, że, „jest jeszcze jeden element tej sprawy. Ideologie i populizm nie są nigdy transparentne i nie poddają się weryfikacji. Nie są też szaleństwem, jak by się mogło wydawać. Stoją za nimi interesy i konkretne cele polityczne czy gospodarcze. Ideologie i populizm dlatego właśnie są cyniczne. Wykorzystują swoje społeczeństwa, po to by ukryci nieliczni mogli z nich czerpać korzyści”.

„Historia uczy i podaje przykłady, kiedy politycy porzucali wartości i zdrowy rozsądek i uciekali się do ideologii i populizmu. Wszyscy zgodzimy się, wiemy to przecież dobrze, że rzeczywistym problemem Republiki Weimarskiej nie byli Żydzi, zaś główną bolączką carskiej Rosji – obszarnicy, klasa średnia czy kapitalizm. Polityka, jaka wówczas prowadzona była w Niemczech czy Rosji to był wybór złej drogi ideologii i populizmu. Jestem głęboko przekonany, że – w sposób analogiczny – dziś nie możemy sobie pozwolić, by zejść z drogi wartości i rozumu w kierunku ideologii i populizmu” – pisze prof. Krzysztof SZCZERSKI.

WszystkoCoNajważniejsze/SN

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 15 kwietnia 2024