PSL potrafi współpracować z różnymi ośrodkami władzy [Władysław KOSINIAK-KAMYSZ]

PSL -

Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślał 4 października 2025 r. w Poznaniu, że żyjemy w najtrudniejszych czasach od końca II wojny światowej. Zapewnienie bezpieczeństwa uznał za najważniejsze dziś zadanie, zgodne z tradycją PSL, „formacji, która potrafi współpracować z różnymi ośrodkami władzy”.

PSL potrafi współpracować z różnymi ośrodkami władzy

.W dniu 4 października 2025 w Poznaniu odbywa się Wojewódzki Zjazd Delegatów Polskiego Stronnictwa Ludowego w Wielkopolsce. W trakcie konferencji prasowej prezes ugrupowania, wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz, podkreślił, że „PSL znaczy bezpieczeństwo. To jest ta nasza misja, którą wyznaczyli nam wyborcy, która wynika też z zadań dla Polskiego Stronnictwa Ludowego, dla naszych reprezentantów w rządzie, w samorządzie, w dużej części we wszystkich wspólnotach, w których działamy”.

Władysław Kosiniak-Kamysz nawiązał też do historii i zaznaczył, że „zawsze tę rolę PSL odgrywało w fundamentalnych przestrzeniach życia społecznego, broniąc ojczyzny i rozwijając ją przez wprowadzenie do Unii Europejskiej czy struktur Sojuszu Północnoatlantyckiego. Tak jest teraz, dzisiaj”.

– Wypełniamy tę misję naszego sztandaru, gdzie „żywią i bronią, gospodarują i budują”. To wszystko, co wiąże się z rozwojem, z nowoczesnymi technologiami, nigdy nie było obce ani ruchowi ludowemu, ani nam w Polskim Stronnictwie Ludowym, czyli tę tradycję łączymy z nowoczesnością – mówił.

Żyjemy w najtrudniejszych, najbardziej niebezpiecznych czasach od 8 dekad

.Władysław Kosiniak-Kamysz zaznaczył, że obecnie bezpieczeństwo „jest nie tylko słowem kluczem do tak naprawdę działań, które trzeba podejmować, ale jest naszym naczelnym zadaniem”. Odnosząc się do ostatnich prowokacji, zaznaczył, że „żyjemy w najtrudniejszych, najbardziej niebezpiecznych czasach od zakończenia II wojny światowej”.

– Nie dotyczą one tylko Polski. Nie dotyczą już tylko wschodniej flanki NATO. Ale po zdarzeniach w Kopenhadze, w Republice Federalnej Niemiec to, co się dzieje na Morzu Bałtyckim, obecność propagandy, dezinformacji, kłamstwa inspirowanego ze Wschodu, presja na granicę polsko-białoruską, presja nielegalnej migracji, naruszenie przestrzeni powietrznej, zrywanie kabli po dnie Bałtyku – to wszystko powoduje, że bezpieczeństwo autentycznie musi być dla każdego stronnictwa, dla każdego z nas w Polsce numerem jeden – podkreślił.

Dodał jednocześnie, że obecnie w kraju jest wiele potrzeb i spraw, które wymagają wsparcia, jak np. żłobki, przedszkola, szpitale, sfera opieki nad seniorami, demografia, ale – jak wskazał – „jeżeli nie zapewnimy bezpieczeństwa, to żadne z tych elementów nie może się rozwijać”. – Dlatego to bezpieczeństwo w wielu wymiarach – i militarnym, ale też bezpieczeństwa żywnościowego, infrastrukturalnego czy energetycznego – jest przypisane do Polskiego Stronnictwa Ludowego. Ponieważ jesteśmy tą formacją, która potrafi współpracować z różnymi ośrodkami władzy. Nie da się budować bezpieczeństwa tylko w rządzie, bez udziału prezydenta i parlamentu i samorządu. Nie da się realizować wielkich projektów przez jedną kadencję, trzeba pewnej mądrej kontynuacji – mówił.

Polska potrzebuje partii, która jest stabilizatorem sceny politycznej

.Dodał, że to jest działanie, któremu może tylko podołać partia mająca stabilność, rozwagę. – Polska potrzebuje partii, która jest stabilizatorem sceny politycznej, stabilizatorem działań i zadań wieloletnich. Jest strażnikiem bezpieczeństwa przez bycie strażnikiem normalności procesów, które są wieloletnie – zaznaczył.

Wskazując na bezpieczeństwo militarne, podkreślił, że to m.in. „kontynuacja kontraktów i nowy, choćby zakup uzbrojenia do F-35; decyzja, którą podjęliśmy w tym tygodniu. To rozwój naszych relacji ze Stanami Zjednoczonymi, z partnerami w NATO, w Unii Europejskiej”. – Najlepszym miejscem do opowiedzenia o tym jest właśnie Poznań. Wysunięte dowództwo V Korpusu Armii Amerykańskiej, Fort Knox z jednej strony, z drugiej strony Camp Kościuszko, Kentucky i Wielkopolska. To łączy się w jedną całość oddziaływania i relacji. Wielkopolska jest przykładem siły sojuszniczych armii i współdziałania z Polską. Lotnisko w Powidzu, lotnisko w Krzesinach-Poznaniu i nasze sojusznicze relacje, które tu się wypełniają – mówił.

Zaznaczył jednak, że bezpieczeństwo to nie tylko zagadnienia militarne, ale także infrastrukturalne; inwestycje w strategiczne połączenia drogowe, kolejowe. – Symbolem w Polsce staje się »droga czerwona«, która też będzie po naszych interwencjach i z naszego pomysłu budowana. Wiele rządów obiecywało, my tę decyzję podjęliśmy, będziemy realizować – powiedział. Odniósł się także do kwestii związanych z bezpieczeństwem żywnościowym i bezpieczeństwem energetycznym, wskazując np. na podpisane porozumienie dotyczące rozbudowy polskiej infrastruktury paliwowej w celu przyłączenia jej do systemu rurociągów NATO.

Polityka to nie wszystko

.Odrzucenie wniosku o wyrzuceniu prezydenckiego projektu ustawy o CPK do kosza pokazało, że polityka to nie wszystko. Najważniejsi są ludzie, ich codzienne potrzeby i wizja kraju, w którym chcą żyć. CPK jest sprawą większą niż partie i partyjne podziały – pisze Paulina MATYSIAK w opublikowanym na łamach „Wszystko co Najważniejsze” tekście „Polityka to nie wszystko”.

Dobrze się stało, że Sejm nie odrzucił prezydenckiego projektu dotyczącego CPK i skierował go do dalszych prac. To ważna inwestycja, która ma potencjał zmienić mapę komunikacyjną Polski na dekady. Pod warunkiem, że nie będzie okrojona, zwłaszcza z komponentu kolejowego. Nie możemy sobie pozwolić na to, by tak kluczowe sprawy padały ofiarą partyjnych przepychanek i krótkoterminowych kalkulacji.

Nowa Lewica – i mówię to z nieukrywaną przykrością – złożyła wniosek o odrzucenie projektu w całości. Trudno to zrozumieć. Jeszcze w maju ubiegłego roku przewodnicząca klubu, Anna Maria Żukowska, deklarowała: „Lewica będzie pilnowała dalszego rozwoju CPK”, podkreślając, że to inwestycja infrastrukturalna, która zwiększa szanse rozwojowe Polski. I doskonale to pamiętam, bo również tam byłam, jeszcze jako przedstawicielka ich politycznego koalicjanta. No cóż, słowa słowami, a czyny? Kiedy przyszło do konkretu, to zabrakło zdecydowania. Wniosek o odrzucenie projektu, złożony przez Nową Lewicę, to najmocniejszy dowód, że deklaracje o pilnowaniu CPK były tylko grą na wizerunek. Partia Razem odrzuciła ten wniosek bez wahania i chce dalszych prac nad projektem ustawy.

.Patrząc z kolei na Szymona Hołownię i jego Polskę 2050, widzimy obraz chaosu i pęknięcia. Jedni głosowali za, inni przeciw, jeszcze inni wstrzymali się. Wychodzi jednak na to, że państwowców w tym ugrupowaniu jest więcej. Tego nie da się posklejać. To już nie jest polityczna różnica zdań, tylko wewnętrzna erozja, która sprawia, że ten projekt polityczny traci sens. Głosowania nad CPK tylko to uwidoczniły.

LINK DO TEKSTU: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/paulina-matysiak-polityka-to-nie-wszystko/

PAP/MJ

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 4 października 2025
Fot. Władysław Kosiniak-Kamysz/X.