Referendum o eutanazji na Słowenii
W Słowenii odbywa się referendum w sprawie wejścia w życie ustawy o tzw. wspomaganym samobójstwie. To już drugie referendum o eutanazji; w pierwszym 55 proc. głosujących poparło projekt ustawy. W lipcu nowe przepisy przyjęła niższa izba parlamentu Słowenii.
Stosunkiem głosów 50:34, przy trzech głosach wstrzymujących się, nowe przepisy na ten temat uchwalił parlament w Lublanie
.Nowe referendum o eutanazji odbywa się z inicjatywy działacza chrześcijańskiej demokracji i ruchów antyaborcyjnych Alesza Primca. Wyniki głosowania będą wiążące, jeśli weźmie w nim udział co najmniej 20 proc. uprawnionych, i mają definitywnie przesądzić o wejściu w życie bądź odrzuceniu obecnego projektu ustawy o wspomaganym samobójstwie.
W ubiegłym roku, w pierwszym plebiscycie w tej sprawie, przy frekwencji wynoszącej niespełna 41,5 proc., 55 proc. głosujących opowiedziało się za legalizacją wspomaganego samobójstwa. W lipcu bieżącego roku stosunkiem głosów 50:34, przy trzech głosach wstrzymujących się, nowe przepisy na ten temat uchwalił parlament w Lublanie. „Za” opowiedzieli się głównie deputowani rządzącego liberalnego Ruchu Wolności premiera Roberta Goloba oraz ich koalicjanci z ugrupowań lewicowych; przeciw zagłosowały Słoweńska Partia Demokratyczna byłego szefa rządu Janeza Janszy oraz chadecka Nowa Słowenia.
Referendum o eutanazji w kolejnym kraju Europy
.Zgodnie z ustawą prawo do przerwania życia mają pełnoletni pacjenci, wobec których lekarze stwierdzą, że są nieuleczalnie chorzy. Przepisy obejmują też sytuacje, w których leczenie „nie daje uzasadnionych nadziei na wyzdrowienie lub poprawę stanu zdrowia pacjenta”. Regulacja nie zezwala na skorzystanie z tego prawa osobom z potwierdzonymi schorzeniami psychicznymi.
Przeciwnicy ustawy podnoszą, że nowe prawo łamie zapisy konstytucji; podkreślają, że społeczeństwo powinno troszczyć się o chorych i im pomagać, a władze „nie powinny tego utrudniać ani przeznaczać środków publicznych na pomoc w umieraniu”.
Wspomagane samobójstwo lub eutanazja są dozwolone w Australii, Austrii, Belgii, Hiszpanii, Holandii, Kanadzie, Luksemburgu, Portugalii, Szwajcarii i kilku stanach USA. W tym roku za dopuszczeniem wspomaganego samobójstwa opowiedziały się niższe izby parlamentów Francji i Wielkiej Brytanii.
Eutanazja – żadnych ograniczeń
.Francja zrywa z dawną moralnością i jest to zerwanie świadome i pożądane, zapalczywe i wrogie – pisze prof. Chantal DELSOL
Wustawie o końcu życia najbardziej zdumiewa pośpiech, z jakim wprowadza się nowe rozwiązania, o czym mogliśmy się przekonać, śledząc liczne debaty na ten temat. Komisja Obywatelska, która rozpoczęła prace w zeszłym roku, początkowo wydawała się raczej umiarkowana i pokładała zaufanie w opiece paliatywnej. Doszła jednak do wniosku, że istnieje konieczność usankcjonowania pod pewnymi warunkami samobójstwa wspomaganego. Projekt ustawy o opiece nad chorymi i o końcu życia wprowadza wiele nowych możliwości, nie odwołując się wszakże do pojęć, które mogłoby budzić lęk. Jeśli chodzi natomiast o ostatnie debaty w Zgromadzeniu Parlamentarnym, to wynika z nich, że wszystko dosłownie jest możliwe, gdyż zaciera się granice bliskości kresu życia.
W krajach ościennych nowe ustawodawstwo w tej materii było początkowo rygorystyczne, dopiero później wyparowały z niego rozmaite ograniczenia. Ustawodawca francuski chce podejmować decyzje sam, gdyż to on, z braku religii dominującej, dekretuje, co jest moralne, a co nie jest. To on także ustala, że nowe rozwiązania nie będą wprowadzane w sposób ewolucyjny i stopniowy, ale już, tu i teraz, w pełnym wachlarzu możliwości. Żadnych ograniczeń. Każdy może wykonać zastrzyk śmierci. Znika klauzula sumienia. Przeciwnie, wprowadza się przestępstwo polegające na „uniemożliwieniu pomocy w zakończeniu życia”, które podobnie jak ma to miejsce w przypadku ustawy o przerywaniu ciąży, penalizuje nawet samą możliwość sprzeciwu.
W działaniach ustawodawcy w tej materii dostrzec można podobny pośpiech jak przy procedowaniu wpisania do konstytucji prawa do aborcji. Chodzi o jak najszybsze, radykalne i definitywne odejście od dawnej moralności, która potępiała samobójstwo. O to, aby zdecydowanie i bez możliwości powrotu do stanu poprzedniego zaprzeczyć sytuacji, w której jednostki zależne są od heteronomicznych praw moralnych, według których zorganizowane jest ich życie. Innymi słowy, za tym pospiesznym działaniem kryje się silne pragnienie obalenia dawnych przekonań, ich zanegowania po wsze czasy, bezdyskusyjnego i bezlitosnego ich unicestwienia. Znaleźliśmy się w sytuacji, która przywodzi na myśl, choć à rebours, moment, w którym wiara chrześcijańska postanowiła bezlitośnie i na zawsze obalić zwyczaje starożytnego pogaństwa: „Musimy zwalczać uprzedzenia, instytucje, przodków, autorytet rzeczy ustalonej, prawa rządzących, rozumowanie mędrców; starożytność i obyczaje, przykłady i cuda, które wzmacniały owe cudzołożne bóstwa” (Tertulian, II w.).
Tekst dostępny na łamach Wszystko co Najważniejsze: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/prof-chantal-delsol-eutanazja-zadnych-ograniczen/
Eutanazja i samobójstwo wspomagane uczynią nas ludźmi bez sumienia?
.Wielka fala uderza dziś w podstawowe zasady konstytuujące dotychczas naszą cywilizację – pisze prof. Chantal DELSOL
Działania podejmowana w celu zalegalizowania eutanazji i samobójstwa rozszerzonego są następstwem zmiany kulturowej dokonującej się na naszych oczach od ponad półwiecza i odpowiadającej za stopniowe wymazywanie żydowskiej i chrześcijańskiej moralności.
Jak wiemy, starożytni Grecy i Rzymianie usprawiedliwiali samobójstwo, a wręcz je gloryfikowali, w tym także to wspomagane. Nieprzydatny starzec mógł zejść ze sceny, zanim stał się zbytnim obciążeniem, a pokonany wojownik prosił, aby go dobić, gdyż życie ze splamionym honorem nie przedstawiało dlań już żadnej wartości. Dopiero judaizm – „Czym jest człowiek, że o nim pamiętasz?” (Ps 8,5) – a za nim chrześcijaństwo przyniosły radykalną zmianę. W cywilizacji Zachodu człowiek otrzymuje namaszczenie od swojego Stwórcy, stąd jego śmierć do niego nie należy.
Naturalną koleją rzeczy ogromny kryzys wiary w naszych społeczeństwach wiąże się z odejściem od towarzyszących jej praktyk. Dlaczego mam odrzucać samobójstwo i eutanazję, skoro moje życie należy do mnie? Skoro suwerenna jednostka ludzka nie może pokonać śmierci, niech przynajmniej ma prawo wybrać sobie jej sposób i datę. Domaganie się legalizacji eutanazji czynnej oznacza powrót do sytuacji, w jakiej znajdowali się nasi dalecy przodkowie: uzasadnia ją fakt, że człowiek współczesny nie wierzy już w godność przyrodzoną, będącą odpowiedzią na transcendencję – godność jest odtąd definiowana społecznie bądź indywidualnie. To głębokie pęknięcie w naszej antropologii kulturowej znajduje wyrażające się na różne sposoby odbicie we wszystkich dziedzinach życia. Samobójstwo wspomagane jest tylko jednym z aspektów tego zjawiska.
Przykazanie „Nie zabijaj” jest równie stare, jak ludzkość. Jest obecne we wszystkich kulturach, a różnice między nimi wynikają z uznawanych przez nie wyjątków od tej zasady. Zabijać można po to, żeby obronić swoje terytorium (wojna), żeby ukarać zbrodniarza, w imię wiary. Zawsze ludzie godzą się z zabijaniem w imię tego, co dana epoka sakralizuje. Dziś sakralizuje się wolę jednostki: mamy więc aborcję i będziemy mieli eutanazję.
Jesteśmy świadkami gwałtownych przemian kulturowych. Symbole zawłaszczane są po to, żeby łatwiej można było opanować umysły i obalić dawny świat. Trzeba próbować patrzeć na tę transformację chłodnym okiem: w jaki sposób i dlaczego mielibyśmy chcieć sprzeciwiać się ustawie o samobójstwie wspomaganym i eutanazji, skoro większość współobywateli odeszło od praktykowania wiary, która czyniła takie prawo niemożliwym? Tym bardziej że nie chodzi tylko o bierne porzucenie dawnych wierzeń: zapiekłość, a wręcz zawziętość zwolenników nowego prawa, tak we Francji, jak i w krajach ościennych, dowodzi nieprzejednanej woli wykorzenienia zasad dawnego świata oraz zamanifestowania tego wszem wobec. Teatralizacja śmierci z wyboru (co widać choćby w filmie reżysera z Quebeku Denysa Arcanda Inwazja barbarzyńców) jest prawdopodobnie sposobem na prowokowanie dawnej kultury i hałaśliwym obwieszczaniem – rozgłaszajmy, zapowiadajmy, publikujmy! – że jej kres nastał.
Tekst dostępny na łamach Wszystko co Najważniejsze: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/prof-chantal-delsol-eutanazja-samobojstwo-wspomagane/
PAP/MB




