Reżim ajatollahów chyli się ku upadkowi [ Reza PAHLAWI]

Syn obalonego szacha Iranu Mohammada Rezy Pahlawiego, Reza Pahlawi, powiedział „Le Figaro”, że Irańczycy mają dość reżimu ajatollahów i zaczynają dostrzegać, że jego siła słabnie. Według Rezy Pahlawiego po raz pierwszy od 47 lat zaistniały wszystkie niezbędne warunki do obalenia obecnej władzy.
Reżim ajatollahów chyli się ku upadkowi
.Reza Pahlawi przyznał, że funkcjonujący od tak długiego czasu reżim nie upadnie z dnia na dzień, „musi (wystąpić) odpowiedni układ planet”. „Jeśli poświęcimy czas, aby przeanalizować sytuację, to po raz pierwszy od 47 lat zaistniały wszystkie niezbędne warunki” – ocenił syn szacha w wywiadzie dla francuskiego dziennika. Zwrócił uwagę na katastrofalną sytuację irańskiej gospodarki i gotowość społeczeństwa do zmian.
Zapytany o swoją reakcję na tłumy w Teheranie skandujące jego nazwisko, Reza Pahlawi odpowiedział, że był bardzo wzruszony, ale z drugiej strony ta reakcja go nie zdziwiła. „Od 40 lat jestem wierny tym samym wartościom i wyznaje te same poglądy. Ludzie, a przede wszystkim młodzież, wiedzą to najlepiej” – zaznaczył.
„Sposób w jaki Irańczycy widzą dziś to co zrobił mój ojciec i mój pradziadek jest zupełnie inny od tego, jak rozumiała to opinia publiczna za czasów rewolucji islamskiej z 1979 roku” – powiedział Reza Pahlawi i podkreślił, że Irańczycy wiedzą, iż jest on niezależny i podąża własną drogą. Reza Pahlawi zwrócił uwagę, że wśród ajatollahów nie ma ludzi o umiarkowanych poglądach. Zaapelował do państw zachodnich, aby nie prowadzili z obecnym reżimem polityki appeasementu, co jego zdaniem robi m.in. francuski rząd.
Jak przeprowadzić transformację demokratyczną Iranu?
.Zapytany, jak chce poprowadzić transformację demokratyczną Iranu, Reza Pahlawi zapewnił, że on i jego współpracownicy od wielu lat przygotowują się na odpowiedni moment. Dodał, że w prace nad tymi planami zaangażowanych jest wielu ekspertów z różnych dziedzin, którzy zajmują się zagadnieniami takimi jak problemy gospodarcze, społeczne i polityczne.
Reza Pahlawi wymienił trzy podstawowe kwestie dla kraju. „Po pierwsze integralność terytorialna (…). Po drugie obrona indywidualnych wartości i równość wszystkich. Nasza konstytucja przyszłości, moim zdaniem, powinna opierać się na Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka, nie powinna zawierać żadnego elementu dyskryminującego. Trzecie założenie to laickość; sądzę, że wszyscy Irańczycy o poglądach prawdziwie demokratycznych muszą szanować zasadę rozdziału władzy religijnej od politycznej, pamiętając, że być osobą świecką nie oznacza bycie antyreligijnym” – wytłumaczył.
Protesty antyrządowe w Iranie
.Dodał, że w przeciwieństwie do tego co się wydarzyło w Iraku w 2003 roku, nie wszyscy urzędnicy w Iranie zostaną zwolnieni. „Chcemy zaangażować jak najwięcej warstw, aby zmiana władzy dokonała się z zachowaniem jak największej stabilności” – wyjaśnił, komentując możliwość współpracy z tymi członkami obecnej władzy, którzy wyrażą na to chęć. Rozmówca „Le Figaro” przypomniał, że jego zespół uruchomił w ostatnim czasie specjalną szyfrowaną platformę, na której zarejestrowało się, zdaniem Rezy Pahlawiego, już dziesiątki tysięcy Irańczyków chcących zmiany, w tym m.in. wysokiej rangi wojskowi.
„Podsumowując, będzie trzeba zarządzać okresem przejściowym powołując rząd tymczasowy, który pozwoli państwu funkcjonować” i doprowadzić do końca proces demokratyczny – podkreślił Reza Pahlawi. Syn szacha zapewnił, że chce, aby w nowym Iranie respektowane były uniwersalne wartości, które bronią przed dyskryminacją każdego rodzaju, w tym mniejszości LGBTQ. Zdaniem Rezy Pahlawiego powinny one być również zapisane w irańskim prawie.
Protesty antyrządowe trwają w Iranie od ponad dwóch tygodni. Rozpoczęły się od strajku związanego z gwałtownym spadkiem wartości krajowej waluty i trudną sytuacją ekonomiczną, ale szybko nabrały charakteru politycznego. Pojawiły się hasła wymierzone w rząd i władzę ajatollahów. W ciągu kilkunastu dni manifestacje objęły – według opozycyjnego portalu Iran International – ponad 200 miast. Aby rozpędzić manifestantów, policja używa broni i gazu łzawiącego. Niezależne media i organizacje pozarządowe szacują, że w demonstracjach mogło zginąć od ponad 500 do ponad 12 tys. osób.
Sojusz Teheranu z Moskwą
.Na temat pogłębiającej się współpracy gospodarczej oraz energetycznej Iranu z Rosją, na łamach “Wszystko Co Najważniejsze” pisze Antonia COLIBASANU w tekście “Rosja i Iran zacieśniają współpracę, potrzebują Indii“. Jak zauważa autorka jednym z głównych celów tej bilateralnej współpracy obu autorytarnych państw jest budowa Międzynarodowego Korytarza Transportowego Północ-Południe (INSTC), który ma połączyć Rosję z Indiami.
“Jednym z zasadniczych rozwiązań ułatwiających realizację planów, które mają Rosja i Iran, dotyczących ożywienia handlu, jest Międzynarodowy Korytarz Transportowy Północ-Południe. Jego celem jest połączenie rynków w całej Eurazji przy użyciu statków, kolei i dróg. Został on zaprojektowany w oparciu o umowę podpisaną przez Rosję, Iran i Indie we wrześniu 2000 roku. Według rosyjskich mediów korytarz już działa, a niektóre źródła podają, że jest to obecnie główna trasa przewozu towarów z Bombaju do Petersburga. Jednak niektóre połączenia na tej trasie są jeszcze w budowie, w tym 160-kilometrowa linia kolejowa Rasht-Astara, która połączy azerbejdżański szlak kolejowy (kończący się w Astarze) z irańskim. Rosyjski prezydent Władimir Putin wraz z irańskim prezydentem Ebrahimem Raisim na spotkaniu w lipcu 2022 roku uzgodnili, że linia Rasht-Astara musi być oddana do użytku jak najszybciej, choć oficjalny planowany termin jej ukończenia to 2025 rok. Ponadto około 6000 kilometrów autostrady łączącej Petersburg z Zatoką Perską i Zatoką Omańską jest nadal w budowie, a do przyszłego miesiąca ukończonych zostanie zaledwie 1000 kilometrów”.
.”Warunkiem przyspieszenia realizacji projektu, zwłaszcza strategicznego portu w Czabaharze w południowym Iranie, jest uzyskanie pełnej współpracy ze strony Indii. Ministrowie transportu Indii i Iranu spotkali się latem ubiegłego roku, a w listopadzie wysoki rangą irański dyplomata odwiedził Indie, aby omówić kwestię rozbudowy tego portu, który połączy Indie z resztą szlaku. Nowe Delhi i Teheran doszły do porozumienia w sprawie rozwoju portu już w 2003 roku. W 2015 roku Indie ponownie zobowiązały się do pomocy Iranowi w realizacji tego projektu oraz budowy powiązanej z nim linii kolejowej, dzięki czemu Iran mógłby zwiększyć handel z Azją Środkową i prowadzić interesy z Afganistanem bez ingerencji ze strony Pakistanu. Indie zainwestowały około 85 milionów dolarów w pierwszą fazę rozbudowy portu, ale do wykorzystania jego potencjału konieczne są dalsze prace. Niedokończona pozostaje również linia kolejowa z Czabaharu do Zahedanu, kluczowa dla włączenia portu do wielofunkcyjnego szlaku infrastrukturalnego i kosztująca 1,6 miliarda dolarów”.
PAP/MJ




