Rosja dąży do przejęcia władzy w Mołdawii [Dorin RECEAN]

Premier Mołdawii Dorin Recean ostrzegł, że Rosja wydaje setki milionów euro, by „przejść władzę” w niedzielnych mołdawskich wyborach parlamentarnych, które mogą zmienić prounijny kurs kraju.

Premier Mołdawii Dorin Recean ostrzegł, że Rosja wydaje setki milionów euro, by „przejść władzę” w niedzielnych mołdawskich wyborach parlamentarnych, które mogą zmienić prounijny kurs kraju.

Premier Mołdawii Dorin Recean o wyborach parlamentarnych w kraju

.W Republice Mołdawii trwa kampania wyborcza. Uczestniczy w niej także Federacja Rosyjska. Tylko, że my prowadzimy ją we własnym kraju, a Federacja Rosyjska chce to robić nie u siebie, a u nas – powiedział Dorin Recean.

Premier zarzucił Kremlowi usiłowanie „przejęcia władzy w Kiszyniowie z naruszeniem suwerennej woli” Mołdawian. – To nie jest zwykła walka wyborcza. To oblężenie naszego kraju – oznajmił.

Według niego Rosja próbuje na różne sposoby zmniejszyć poparcie dla rządzącej proeuropejskiej Partii Działania i Solidarności, która zdecydowanie wygrała wybory w 2021 r.

Jak powiedział, Moskwa przeprowadziła w tym roku m.in. ponad tysiąc ataków cybernetycznych na krytyczną infrastrukturę rządową, planuje wywołać zamieszki w okolicach niedzieli, prowadzi online szeroką kampanię dezinformacyjną, by wpłynąć na opinie wyborców, a także organizuje kupowanie głosów na wielką skalę.

Moskwa zaprzecza próbom ingerowaniu w wybory w Mołdawii. We wtorek Służba Wywiadu Zagranicznego (SWR) Rosji zarzuciła zachodnim politykom, że zabiegają o to, by Mołdawia nadal prowadziła „rusofobiczną politykę”.

W poniedziałek władze w Kiszyniowie poinformowały, że w wyniku operacji, podczas której dokonano 250 rewizji, zatrzymano 74 osoby. Mołdawska policja przekazała, że akcja była elementem śledztwa w sprawie domniemanego, wspieranego przez Rosję planu wzniecenia „masowych zamieszek” i destabilizacji kraju przed wyborami.

Według sondaży głównym rywalem rządzącej liberalnej Partii Działania i Solidarności (PAS), na czele której stoi prezydentka Maia Sandu, jest prorosyjski Wyborczy Blok Patriotyczny (BEP). Tworzą go cztery ugrupowania, a jego liderem jest były prezydent Mołdawii i zarazem lider Partii Socjalistów, Igor Dodon.

Wzrost proeuropejskich sympatii w Mołdawii

.Na temat obecnej atmosfery politycznej w Mołdawii i jej systemu politycznego na łamach “Wszystko Co Najważniejsze” pisze Bartłomiej ZDANIUK w tekście “To Zachód musi przyciągnąć Republikę Mołdawii do siebie“. Autor porusza w nim również temat tego, jak rozkładają się sympatie Mołdawian względem UE i Rosji.

“Abstrahując od kwestii szans Mai Sandu i jej ekipy na spełnienie oczekiwań elektoratu (czemu, należy przyznać obiektywnie, nie sprzyja ani pandemia, ani wojna Rosji z Ukrainą), bardzo ważne jest podkreślenie tego, czego poprzez urnę wyborczą elektorat dla odmiany nie powiedział. Przede wszystkim zainteresowanie integracją europejską nie jest tożsame z carte blanche dla tych, którzy integrację tę chcą wdrażać. Po wtóre, i to spostrzeżenie dla Polski wydaje się szczególnie ważne, dla obywateli Republiki Mołdawii integracja europejska nie jest tożsama z integracją z NATO, lecz jedynie sposobem na wyższy poziom życia. I to właśnie dla zrozumienia tego istotnego aspektu konieczne jest uwzględnienie wcześniejszych rozważań na temat Republiki Mołdawii i jej obywateli”.

“Nie można bowiem oczekiwać od wciąż krystalizującego się narodu o zróżnicowanym substracie, przy jednocześnie wciąż nieskonsolidowanych instytucjach i procedurach państwowych, by dokonał jednoznacznego wyboru o charakterze zgoła doktrynalnym. Uprzedzając jakiekolwiek zarzuty o defetyzm, należy podkreślić, że po pierwsze, powyższe stwierdzenie jest jedynie ilustracją obecnego stanu faktycznego: w przekonaniu większości obywateli Republiki Mołdawii integracja z Zachodem nie powinna doprowadzić do pogorszenia relacji z Federacją Rosyjską, wobec której z różnych powodów, którym warto poświęcić odrębną refleksję, społeczeństwo przeważnie nie żywi resentymentów. Ujmując to inaczej, rosnące i szczere poparcie dla integracji z Zachodem nie musi być tożsame z pragnieniem dystansowania się od Wschodu”.

„Po wtóre, konstatacja istniejącego stanu rzeczy powinna doprowadzić do wyciągnięcia właściwych wniosków. Jeżeli dotychczasowe próby zakotwiczenia praktyki ustrojowej Republiki Mołdawii w strukturach zachodnich nie zakończyły się pełnym sukcesem, to także dlatego, że kładziono zbyt duży nacisk na personalia przywódców, zbyt mały zaś na istotę przemian. W tej ostatniej kwestii istotny postęp przyniosło ścisłe trzymanie się od kilku lat zasady warunkowości przy udzielaniu unijnego wsparcia. Jeszcze więcej rezultatów, i tu bez cienia przesady należy docenić także polskie starania, przynosi aktywne prezentowanie własnego przykładu udanej transformacji i budowy nowoczesnych rozwiązań państwowych. Poprzez różnorakie projekty, w ramach polskiej pomocy rozwojowej, liczne instytucje rządowe i samorządowe znad Wisły, a także organizacje pozarządowe mozolnie dokonują udanego transferu dobrych praktyk i know-how. Polski przykład, niezależnie od partyjnych afiliacji w obu krajach, wzbudza zainteresowanie i wywołuje określone, pozytywne reakcje”.

”Jedynym zatem skutecznym sposobem na zakotwiczenie Republiki Mołdawii i jej obywateli na Zachodzie jest dalsza mrówcza, choć nie zawsze spektakularna praca od podstaw. A obywatele Republiki Mołdawii są na takową współpracę gotowi” – pisze Bartłomiej ZDANIUK.

LINK DO TEKSTU: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/bartlomiej-zdaniuk-moldawia-rosja-zachod/

PAP/ LW

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 24 września 2025